historia
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
Samochody dostawcze i użytkowe - salon mercedesa w Poznaniu.
|}| giełda samochodowa |}| numizmatyka |}| części |}|

Narodowość, czyli: jestem tym kim jestem, a nie tym za kogo inni mnie uważają

Kumy / Narodowość, czyli: jestem tym kim jestem, a nie tym za kogo inni mnie uważają
. 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . >>
Autor Wiadomość
Dirschauer

Posted: 23 Mar 2001 14:22:04




[...] A tak a propos; jesli Zydem zostaje sie po matce, a
Polakiem po ojcu, to czlowiek, ktory ma ojca - Polaka i matke z
Izraela, jakiej jest tak naprawde narodowosci?

To zależy jaką koncepcję narodu przyjmujemy. Jeśli opowiadamy się za teorią,
która mówi że do narodu przynależy się niezależnie od naszych wyborów, z
"urodzenia" (a więc niejako pod przymusem) i nic tu nie mają do rzeczy nasze
własne odczucia, to możliwe są następujące sytuacje: 1.) Dla Polaków
człowiek taki jest Polakiem o ile nie wyznaje religii żydow skiej i nikt mu
nie wypomni Żydowskiej matki :-( 2.) W myśl prawa żydowskiego jest Żydem,
choćby się za Żyda nie uważał.

Sprawa nie jest tak prosta. Po wojnie francusko-pruskiej i przyłączeniu
Alzacji i Lotaryngii do Niemiec teoria powyższa całkowicie zbankrutowała,
choć wyznaje ją do dzisiaj większość ortodoksyjnych nacjonalistów. Otóż po
owej wojnie okazało się, że mieszkańcy ww ziem, mimo niemieckich nazwisk,
niemieckich zabytków na ulicach swoich miast, mimo codziennego posługiwania
się językiem niemieckim NIE CHCIELI być Niemcami i jak pokazała historia nic
ich do tego nie zmusiło. Fenomen ten sprawił (później także inne), że
opracowano tzw. "teorię woluntarystyczną", która mówi (w wielkim skrócie) że
przynależność do bytu wyobrażonego jakim jest naród, jest indywidualnym
wyborem każdego człowieka i nie jest ważne czy jego ojciec nazywał się
Kwiatkowski, Stolzmann, Lölehöffel czy Iwanow. Ważny jest tylko i wyłącznie
jego własny stosunek do kraju, w którym żyje i który uważa za swój.

Osobiście opowiadam się za drugą z teorii, podobnie jak moi przodkowie,
którzy nie chcieli być Niemcami, mimo urodzenia się na Pomorzu, które w XIX
w.
należało do Cesarstwa Niemieckiego. W myśl pierwszej z teorii byłbym Niemcem
tylko dlatego że Fryderyk II zagarnął Pomorze w 1772 r. i Pomorzanie przez
150 lat byli poddanymi króla pruskiego. Mimo że konstytucja Republiki
Federalnej Niemiec gwarantuje mi obywatelstwo tego kraju nie chcę tego
obywatelstwa, bo jestem Sarmatą i dobrze mi z tym :-) Nie mam jednak nic
przeciwko osobom, które z takiej możliwości skorzystały. Jestem człowiekiem
wolnym i szanuję wolność innych.

Reasumując: człowiek który urodził się z ojca Polaka i matki Żydówki będzie
Polakiem lub Żydem a jeśli będzie miał dość naszej dociekliwości w kwestiach
etnicznych, to wyjedzie do USA i będzie pracował dla dobra tamtego kraju, i
tam dostanie Nagrodę Nobla ;-) Wtedy będzie Amerukaninem i Amerykanie będą
się chwalić że mają największy potencjał intelektualny na świecie. A Polacy
wiadomo: wódka, kiełbasa i słoma w butach ;-(

Może więc lepiej dociekać wyłącznie tego kto nie płaci podatków, bo to
większy problem.

Pozdrawiam

Dirschauer










Arkadiusz Danilecki "szopen"

Posted: 13 Mar 2001 20:47:09



[cut]

Zazwyczaj nie lubie pisac postow tylko zeby sie z kims zgodzic, ale tutaj
nic dodac nic ujac- jedna
z najrozsadniejszych wypowiedzi na grupie :)

a.d.danilecki "szopen"






Dirschauer

Posted: 25 Mar 2001 13:11:47





dziwne mi sie wydaje ze mylisz pojecie przynaleznosci narodowej z
przynaleznoscia panstwowa. calkiem rozne to rzeczy. wedlug mnie to
polakiem

jestes, czy tego chcesz, czy nie, bo polskosc okresla juz samo mowienie w
tym jezyku, wiedza o sienkiewiczu, bolku i lolku, itp. a przynaleznosc
panswowa rzeczywiscie kazdy powinien sam sobie okreslac, bo to w moim
odczuciu po prostu kwestia wyboru podworka i poczucia odpowiedzialnosci za
nie. mam nadzieje ze nie zywisz niecheci do polskosci i ze dzieki tobie
podobnym mniej bedzie niecheci miedzy sasiadami.

km

To o czym piszesz, to pierwsza z teorii, o której pisałem wcześniej, mówi
ona, że nie mam wpływu na to do jakiego narodu przynależę, bo jest mi to
niejako "dane od Boga". Nie chodzi tu o kwestię posiadanego obywatelstwa,
chociaż osobiście wolałbym żeby Polakiem był po prostu ten, kto: 1.) posiada
polskie obywatelstwo; 2.) nie mając takowego deklaruje się jako Polak i
deklaracje te mają przełożenie na pielęgnację A co z dziećmi, które
wychowały się w dwóch lub trzech kulturach? W mojej rodzinie swojego czasu
używano trzech języków: kaszubskiego, niemieckiego i polskiego. Niektórzy
moi krewni byli Polakami, inni Niemcami, a wszyscy mieli wspólnych przodków.
Trudno przyjąć precyzyjne i skuteczne w każdych warunkach kryteria, które
pozwolą "z zewnątrz" określić czyjąś narodowość. Kryterium "krwi" zawodzi,
bo pomijając fakt że jest rasistowskie, raczej komplikuje sprawę - choćby
jak w przytoczonym wcześniej przykładzie - syn Żydówki i Polaka będzie Żydem
w myśl prawa żydowskiego, choćby tego nie chcial. Kryterium języka zawodzi
również, bo inaczej musimy przyjąć, że zdecydowana większość Irlandczyków to
Anglicy, a ich własne deklaracje, to tylko jakieś fanaberie.

Osobiście uważam, żeby raczej skoncentrować się na kwestiach posiadanego
obywatelstwa, dając każdemu swobodę określania we włąsnym sumieniu kim jest,
za kogo się uważa. Zresztą polskie włądze chyba idą w tym kierunku, bo z
kwestionariuszy dowodowych zniknęła rubryka "narodowość".

Pozdrawiam

Dirschauer







Leif

Posted: 25 Mar 2001 14:00:54





Kryterium języka zawodzi również, bo inaczej musimy przyjąć, że zdecydowana większość Irlandczyków to
Anglicy, a ich własne deklaracje, to tylko jakieś fanaberie.
Przepraszam, że się wtrącam, ale językiem urzędowym w Irlandii jest

irlandzki czyli Gaelic, j. angielski jest językiem "drugim".
Leif





Dirschauer

Posted: 25 Mar 2001 16:12:27




Kryterium języka zawodzi również, bo inaczej musimy przyjąć, że
zdecydowana większość Irlandczyków to

Anglicy, a ich własne deklaracje, to tylko jakieś fanaberie.
Przepraszam, że się wtrącam, ale językiem urzędowym w Irlandii jest
irlandzki czyli Gaelic, j. angielski jest językiem "drugim".
Leif

Zgoda, ale większość Irlandczyków w mowie codziennej posługuje się w
większości angielskim. Polityka językowa władz zmierza do przywrócenia
gaelicowi roli głównego języka, ale póki co de facto jest to "drugi" język,
nie licząc niektórych regionó wiejskich.

Był to tylko przykład, może nie w 100% trafiony. Dzięki za spostrzeżenie

Pozdrawiam

Dirschauer







Km

Posted: 25 Mar 2001 17:25:17




generalnie sie zgadzam, i dobrze, ze dodales tez kryterium "pielegnacji," o
czym nie wspomnialem. z kolei zarowno ty, jak i Ryszard, mylnie
interpretujecie moja wzmianke o jezyku.

faktycznie, na podstawie jednego kryterium okreslic narodowosci sie nie da
bo to rzecz plynna, ale mz mozna uzywac grupy pewnych wyznacznikow. jesli
ktos mieszkal w danym kraju przez dekade, dobrze zna jego jezyk i kulture
(stad wzmianka o bolku i lolku), to de facto nasiaka narodowoscia tego
kraju. chyba ze jest to robione wbrew jego woli i sie temu opiera (stad tak
wazna pielegnacja). wydaje mi sie ze w wielu przypadkach mozna spokojnie
mowic o posiadaniu kilku narodowosci naraz i nic w tym zlego albo
sprzecznego nie ma.

km








RPP

Posted: 25 Mar 2001 20:31:59





dziekuje za odpowiedz.
Nie rozstrzasam tematu roznic miedzy narodowoscia a panstwowoscia.Czy jestem
Polakiem czy nie to JA roztrzygam i nikt poza mna.Znajomosc jezyka nie ma tu
nic do rzeczy.Posluguje sie plynnie 3 jezykami m.inn.rosyjskim(!!!!).Z czym sie
moge zgodzic to z tym,ze przyjechalem tutaj zabierajac z Polski mentalnosc tego
kraju,ktora ksztaltowana byla przez 45 lat.
Jezeli jestem zwiazany to tylko z moim miejscem urodzenia.Z moim miastem,
ktore wspominam bo tam zostawilem moje najpiekniejsze lata.
Moge cie zapewnic,ze nic mi nie lezy tak na sercu jak praca na rzecz zblizenia
obu naszych narodow.Obysmy weszli w epoke wspolpracy i budowy prawdziwego
wzajemnego zaufania.

zycze wszystkiego najlepszego

Zdradziles Polske za mamone i chcesz zebysmy tak jak ty wchodzili w
jakas nowa epoke? Czlowieku, jestes judaszem.

Richard Kulmer


ogromnie sie uciesze,kiedy zechcesz napisac do mnie.




Boruta

Posted: 25 Mar 2001 20:08:41




Kryterium języka zawodzi również, bo inaczej musimy przyjąć, że
zdecydowana większość Irlandczyków to
Anglicy, a ich własne deklaracje, to tylko jakieś fanaberie.
Przepraszam, że się wtrącam, ale językiem urzędowym w Irlandii jest
irlandzki czyli Gaelic, j. angielski jest językiem "drugim".
Leif
Zgoda, ale większość Irlandczyków w mowie codziennej posługuje się w
większości angielskim. Polityka językowa władz zmierza do przywrócenia
gaelicowi roli głównego języka, ale póki co de facto jest to "drugi"
język,

nie licząc niektórych regionó wiejskich.
Był to tylko przykład, może nie w 100% trafiony. Dzięki za spostrzeżenie

Lepszy przyklad to wielojezyczni Szwajcarzy i uzywajace tego samego jezyka
narody bylej jugoslawi.


Pozdrawiam

Dirschauer

Boruta






Boruta

Posted: 25 Mar 2001 20:11:51



Nie ma jakiegos ogolnego, niezaleznego od osobistego wyboru kryterium
narodowosci. Nawet nie mozna przyjac definicji narodu innej niz taka ze sa
nm ci ktorzy sie za narod uwazaja. Jestes tym kim sie czujesz.

Boruta
(narodowosci sarmackiej)






Dirschauer

Posted: 25 Mar 2001 20:35:54




[...] wydaje mi sie ze w wielu przypadkach mozna spokojnie
mowic o posiadaniu kilku narodowosci naraz i nic w tym zlego albo
sprzecznego nie ma.

Zgadzam się z Tobą całkowicie, problem jednak polega (polegał?) na tym, że
zawsze ktoś będzie chciał mieć na Ciebie "wyłączność" i za Ciebie decydować
co jest dla Ciebie dobre a co nie. Problemem może być także fakt stawiania
człowieka w sytuacji, w której każe mu się określać kim on jest, a kim nie.
Nie mówię tu o stanach wyjątkowych, jak np. wojna, wtedy takie określenie
się jest konieczne i z konieczności jest redukcją.

Myślę, że takie osoby jak Richard/Ryszard mogą być (i wielu wypadkach są)
łącznikami między różnymi kulturami. Polska jest dla niego krajem lat
dziecinnych, język polski jest mu bliski i sądzę że w swoim otoczeniu jest
on w stanie wyjaśnić to i owo jeśli spotyka się z krzywdzącymi uogólnieniami
itd. Myślę, że szansa polega na tym by tego nie zaprzepaścić. A można to
zrobić, choćby poprzez nazywanie kogoś, kto zdecydował się na opuszczenie
Polski "zdrajcą" itd. Ale zawsze znajdzie się jakiś Viertelintelligent z
Pcimia Dolnego, który pod czyimś listem potrafi dopisać jedynie stek
wyzwisk, jakby to cokolwiek wnosiło do sprawy.

Pozdrawiam

Dirschauer







. 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . >>
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.396
miniBB.net © 2001-2009 uzależnienia yumpi matematyka e-kronika

  • Noclegi Warszawa
  • Warszawa jest ważnym ośrodkiem naukowym, kulturalnym, gospodarczym. Jest siedzibą wielkich inwestycji.Duże zainteresowanie ze strony turystów powoduje powiększanie się liczby usług towarzyszących tym zjawiskom. Dlatego warto kierować do tego co wypróbowane i...
    wiecej
  • Opinie o wakacyjnych kierunkach
  • Mysle o krajach "popularnych" czyli [...] Grecja- wyspy itp. Tylko mam obawy czy dwa tygodnie to nie za dlugo? Huh, Grecję odwiedzam od 5 lat i pewnie przez kolejnych 20 będę, zatem nie martw się o te dwa tygodnie ;-) ...
    wiecej
  • Egipt Maarsa Alam
  • Witam, jakie przwagi Maarsa na Hurghada? Dzieki Chyba Ci chodziło "jakie przewagi ma Maarsa nad Hurghadą" ? To wg mnie - jeszcze nie "zdewastowane morze". I tyle. Zdecydowanie mniej hoteli. I troche cieplej... TA ...
    wiecej
  • jakie wczasy dla rodziny
  • Ichni bazar. Zatłoczony. Mocno. Google odpłatne?;) Nie odpłatne, ale tekst wyglądał jakby ktoś przerwał pisanie w pół... Zdaje mi się, że większość osób, które nie odwiedziły krajów arabskich nie wie co to jest, więc równie dobrze mozna było napisać...
    wiecej
  • Indonezja, Bali - jakies porady? co warto zwiedzic?
  • Witam, Wybieramy sie przed chinskim nowym rokiem na 4 dni na Bali. Domyslam sie, ze Co warto zobaczyc? Czego unikac? Jakie ceny zywnosci i napojow? Na pewno 1-2 dni chcemy po prostu spedzic w wodzie, ale jeden lub nawet dwa dni wypada cos zobaczyc i zrobic ...
    wiecej