historia
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
Samochody dostawcze i użytkowe - salon mercedesa w Poznaniu.
|}| giełda samochodowa |}| numizmatyka |}| części |}|

Bomby na Japonię

Kumy / Bomby na Japonię
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . >>
Autor Wiadomość
korzeniewiczb

Posted: 24 Maj 2001 08:38:44





A co do zrzucania bomb. Japonczykom chyba wszystko jedno, czy zginelo ich
70.000 od jednej bomby, czy zgineloby ich tyle samo w trakcie inwazji. Ale
ograniczono straty wlasne, co jest jedna z podstawowych zasad prowadzenia
wojny.

Tym 70 000 Japonczykow nie bylo wszystko jedno czy zgina czy nie.
Tak samo nie powinno nam byc wszystko jedno, ze Nowy Wielki Gwiazdzisty Brat
ma tendencje do ludobojstwa.

Bendin






Marek Aszyk

Posted: 24 Maj 2001 07:56:13



Z tego co pamiętam, to przerobiona V-1 (zwana przez Japończyków OKA
lub OKI - nie jestem tego w 100% pewien), używana do ataków
samobójczych była pozbawiona podwozia. Dodatkowo, po zamknięciu
owiewki nie można jej już było otworzyć.

V1 z tym co mieli japonce to chyba jednak nie mial nic wspolnego, co do
kamikadze - pamiet ktos polskie "zywe torpedy" z 39r? zdajsie ze przed
wybuchem wojny zglosilo sie ich kilka tys. (4?). pare lat temu w tv
ogladalem wywiad z jednym z ochotnikow - starszy pan ktory zalil sie ze
owczesne wladze nie pozwolily mu zginac samobujcza smiercia za ojczyzne.

marek






Józef Pryzma

Posted: 24 Maj 2001 08:48:04






A co do zrzucania bomb. Japonczykom chyba wszystko jedno, czy zginelo
ich

70.000 od jednej bomby, czy zgineloby ich tyle samo w trakcie inwazji.
Ale

ograniczono straty wlasne, co jest jedna z podstawowych zasad
prowadzenia

wojny.

Tym 70 000 Japonczykow nie bylo wszystko jedno czy zgina czy nie.

Nie chodzi mi o TE konkretne 70.000, tylko o to, ze nie ma roznicy miedzy
smiercia 70.000 Japonczykow od bomby atomowej a smiercia 70.000 Japonczykow
broniacych kraju przed inwazja.

Tak samo nie powinno nam byc wszystko jedno, ze Nowy Wielki Gwiazdzisty
Brat

ma tendencje do ludobojstwa.

To od dawna wiadomo. W koncu ktos tych Indian wytrzebil. Ze o marszu
Shermana nie wspomne.

Jozef






Adam Moczulski

Posted: 24 Maj 2001 09:28:36




To rzeczywiście nie najlepszy przykład. Ale za to polecam zastanowić
się nad rolą ofensywy Rosjan. Zajęli już Mandżurię, pół Korei, Kuryle i
Sachalin. Czy nie poszliby dalej gdyby Amerykanie sobie stanęli ? Stalin
nie liczył sie z kosztami, straciłby może parę milionów żołnierzy,
zabiłby kilkanaście milionów Japończyków i miałby cały zachodni Pacyfik
dla siebie.

:))) to jescze lepsze SF.
Rosjanie zajeli te czesc Chin, ktora miala ... kolej. I dalej nie mgli nic
zrobic.

I dlatego na Sachalin dojechali pociągiem podwodnym.

Wojna to transport. Czolgi nie jezdza dlugo o wlasnych silach, bo sie
zuzywaja.
Tak samo artylerie czy nowe gacie trzeba przewiezc.
Bez lini kolejowych armie sa uzaleznione od zdobycznych magazynow i
transportu morskego.

A jak wiadomo trudno o transport morski na oceanie.

Pozdrawiam
Adam




Jan M. Mayer

Posted: 24 Maj 2001 13:42:26





V1 z tym co mieli japonce to chyba jednak nie mial nic wspolnego, co do
kamikadze

Okazuje się, że pamięć spłatała mi niemiłego figla: OHKA rzeczywiście
nie miała nic wspólnego z V-1. Opisy rzeczonej OHKI można znaleźć tu:

http://www.danshistory.com/ww2/japanese.html
http://www.wpafb.af.mil/museum/air_power/ap22.htm



--
Z wyrazami szacunku,
--------------------------------------------------------------------
pl.sci.historia WWW: http://mops.uci.agh.edu.pl/~nexuss/Index.html
pl.sci.historia FAQ: http://mops.uci.agh.edu.pl/~nexuss/Psh_faq.html




Jan M. Mayer

Posted: 24 Maj 2001 13:47:39



Dnia Wed, 23 May 2001 23:32:07 +0200, Adam Moczulski


Ok, ale w czym takie bombardowania byłyby etycznie lepsze od bomby
atomowej ?

Nie ma różnicy (etycznej czy moralnej) w bombardowaniu
praktycznie bezbronnych miast, bez względu na to czy korzystamy z
broni atomowej, czy urządzamy naloty dywanowe przy pomocy bomb
zapalających. P. M. Orzeszko twierdzi, że bomba atomowa uświadomiła
Japończykom, że "mogą zostać masowo spopieleni bez możliwości
jakiejkolwiek obrony". Ja stoję na stanowisku, że Japończycy nie
byliby w stanie bronić się też przed nalotami dywanowymi.


Normalnie : "taktyczny odwrót na z góry upatrzone pozycje", "zgiąć się
aby zwyciężyć", "wciągamy wroga na swoje terytorium by zniszczyc go
jednym ciosem wunderwaffe".

Bambusowej dzidy? ;)


Dobrze. Jestem jeszcze zrozumieć atak nuklearny na Hiroszimę, że miał
on stanowić demonstrację siły USA. Ale atak na kolejne miasto (przy
użyciu bomby innego typu!) to już dla mnie nie jest demonstracja siły,
a zwykły test na pozbawionym możliwości obrony wrogu.

Albo wyraźny sygnał, że nowa broń nie jest jakimś rozpaczliwym
eksperymentem, lecz znajduje sie w seryjnej produkcji.

O rozpaczliwym eksperymencie moglibyśmy mówić, gdyby to
Amerykanie przegrywali wojnę i na gwałt potrzebowali jakiejś
wunderwaffe, która mogła by przechylić szalę zwycięstwa na ich
korzyść.

Do ataku na Hiroshimę i Nagasaki użyto różnych typów bomb.
Poza tym, nawet jeśli uznamy drugi atak za manifestację siły, to czy
koniecznie trzeba było za cel wybrać bezbronne miasto?


To rzeczywiście nie najlepszy przykład. Ale za to polecam zastanowić
się nad rolą ofensywy Rosjan. Zajęli już Mandżurię, pół Korei, Kuryle i
Sachalin. Czy nie poszliby dalej gdyby Amerykanie sobie stanęli ? Stalin
nie liczył sie z kosztami, straciłby może parę milionów żołnierzy,
zabiłby kilkanaście milionów Japończyków i miałby cały zachodni Pacyfik
dla siebie.

To jest kwestia nie podlegająca dyskusji. Podpisanie przez
Japonię aktu bezwarunkowej kapitulacji odebrało Stalinowi możliwość
rozszerzania swojej strefy wpływów na Wschodzie w dotychczasowy
sposób, tj. za pomocą Armii Czerwonej. Posiadanie przez USA nowej
technologii zmieniło sposób działania ZSRR, ale nie powstrzymało
rozpowszechniania się komunizmu, przykład Chin i Korei będzie chyba
najbardziej wymowny. USA zresztą też nie wykorzystały do końca
wszystkich potencjalnych możliwości politycznych płynących z faktu
posiadania przez siebie bomby A (a przynajmniej technologii produkcji
takowej). Ale to już temat na osobny wątek.



--
Z wyrazami szacunku,
--------------------------------------------------------------------
pl.sci.historia WWW: http://mops.uci.agh.edu.pl/~nexuss/Index.html
pl.sci.historia FAQ: http://mops.uci.agh.edu.pl/~nexuss/Psh_faq.html




W.Biernacki

Posted: 24 Maj 2001 15:12:59



Witam

Do ataku na Hiroshimę i Nagasaki użyto różnych typów bomb.

Przyzam sie - nie wiedziałem.
Jakie były różnice ?(na fizyce znam sie co nieco)

pozdrowienia

Witold Biernacki










Marek Aszyk

Posted: 24 Maj 2001 17:54:33



Do ataku na Hiroshimę i Nagasaki użyto różnych typów bomb.

Przyzam sie - nie wiedziałem.
Jakie były różnice ?(na fizyce znam sie co nieco)

jedna byla plutonowa a druga uranowa

pozdrowienia

Witold Biernacki


marek






Adam Moczulski

Posted: 24 Maj 2001 18:22:36





Ok, ale w czym takie bombardowania byłyby etycznie lepsze od bomby
atomowej ?

Nie ma różnicy (etycznej czy moralnej) w bombardowaniu
praktycznie bezbronnych miast, bez względu na to czy korzystamy z
broni atomowej, czy urządzamy naloty dywanowe przy pomocy bomb
zapalających. P. M. Orzeszko twierdzi, że bomba atomowa uświadomiła
Japończykom, że "mogą zostać masowo spopieleni bez możliwości
jakiejkolwiek obrony". Ja stoję na stanowisku, że Japończycy nie
byliby w stanie bronić się też przed nalotami dywanowymi.

Są to stanowiska ortogonalne. Nie móc się obronić i mieć tego
świadomość to dwie różne rzeczy.

Normalnie : "taktyczny odwrót na z góry upatrzone pozycje", "zgiąć się
aby zwyciężyć", "wciągamy wroga na swoje terytorium by zniszczyc go
jednym ciosem wunderwaffe".

Bambusowej dzidy? ;)

Propaganda japońska jest niezwykle skuteczna, zauważ ilu ludzi ćwiczy
karate myśląc że się obroni przed napadem kilku uzbrojonych osiłków.

Dobrze. Jestem jeszcze zrozumieć atak nuklearny na Hiroszimę, że miał
on stanowić demonstrację siły USA. Ale atak na kolejne miasto (przy
użyciu bomby innego typu!) to już dla mnie nie jest demonstracja siły,
a zwykły test na pozbawionym możliwości obrony wrogu.

Albo wyraźny sygnał, że nowa broń nie jest jakimś rozpaczliwym
eksperymentem, lecz znajduje sie w seryjnej produkcji.

O rozpaczliwym eksperymencie moglibyśmy mówić, gdyby to
Amerykanie przegrywali wojnę i na gwałt potrzebowali jakiejś
wunderwaffe, która mogła by przechylić szalę zwycięstwa na ich
korzyść.

Ty mówisz o faktach, a tematem jest świadomość tych faktów wśród
Japończyków.

Do ataku na Hiroshimę i Nagasaki użyto różnych typów bomb.
Poza tym, nawet jeśli uznamy drugi atak za manifestację siły, to czy
koniecznie trzeba było za cel wybrać bezbronne miasto?

Zrzucenie ich na jakąś tajną ogrodzoną bazę z dala od ludzi mogłoby
zostać ukryte przez fanatycznych militarystów japońskich. A
kilkadziesiąt tysięcy nadpalonych świadków jest nie do opanowania.
Oczywiście możesz w to nie wierzyć, ale tak to jest że na wojnie
zdarzają się rzeczy w które człek zdrowy na umyśle nie może uwierzyć. A
stratedzy muszą je uwzględniać.

To rzeczywiście nie najlepszy przykład. Ale za to polecam zastanowić
się nad rolą ofensywy Rosjan. Zajęli już Mandżurię, pół Korei, Kuryle i
Sachalin. Czy nie poszliby dalej gdyby Amerykanie sobie stanęli ? Stalin
nie liczył sie z kosztami, straciłby może parę milionów żołnierzy,
zabiłby kilkanaście milionów Japończyków i miałby cały zachodni Pacyfik
dla siebie.

To jest kwestia nie podlegająca dyskusji. Podpisanie przez
Japonię aktu bezwarunkowej kapitulacji odebrało Stalinowi możliwość
rozszerzania swojej strefy wpływów na Wschodzie w dotychczasowy
sposób, tj. za pomocą Armii Czerwonej. Posiadanie przez USA nowej
technologii zmieniło sposób działania ZSRR, ale nie powstrzymało
rozpowszechniania się komunizmu, przykład Chin i Korei będzie chyba
najbardziej wymowny. USA zresztą też nie wykorzystały do końca
wszystkich potencjalnych możliwości politycznych płynących z faktu
posiadania przez siebie bomby A (a przynajmniej technologii produkcji
takowej). Ale to już temat na osobny wątek.

Wpływy to oddzielny wątek, ale fakt że w ofensywie Stalina zginęłoby
może nawet dwa rzędy wielkości więcej ludzi niż w wybuchach bomb
atomowych to już ten sam wątek.

Pozdrawiam
Adam




Maciej Orzeszko

Posted: 24 Maj 2001 18:29:22



Czolem Witku!

Witam

Do ataku na Hiroshimę i Nagasaki użyto różnych typów bomb.

Przyzam sie - nie wiedziałem.
Jakie były różnice ?(na fizyce znam sie co nieco)

Bomba zrzucona na Hiroszime ("Tall Boy")posiadala jako material
rozszczepialny uran (U235), a ta na Nagasaki ("Fat Man")- pluton. Bomba z
Nagasaki miala wieksza moc, ale nieznacznie w stosunku do tej z Hiroszimy i
obie nieco roznily sie konstrukcja. Uwarunkowania terenowe spowodowaly, ze
Nagasaki ucierpialo znacznie mniej od Hiroszimy, przynajmniej jesli chodzi o
zniszczenia zabudowy i straty w ludziach. Pozdrowienia

Maciej Stanislaw Orzeszko






<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . >>
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.399
miniBB.net © 2001-2009 uzależnienia yumpi matematyka e-kronika

  • Noclegi Warszawa
  • Warszawa jest ważnym ośrodkiem naukowym, kulturalnym, gospodarczym. Jest siedzibą wielkich inwestycji.Duże zainteresowanie ze strony turystów powoduje powiększanie się liczby usług towarzyszących tym zjawiskom. Dlatego warto kierować do tego co wypróbowane i...
    wiecej
  • Opinie o wakacyjnych kierunkach
  • Mysle o krajach "popularnych" czyli [...] Grecja- wyspy itp. Tylko mam obawy czy dwa tygodnie to nie za dlugo? Huh, Grecję odwiedzam od 5 lat i pewnie przez kolejnych 20 będę, zatem nie martw się o te dwa tygodnie ;-) ...
    wiecej
  • Egipt Maarsa Alam
  • Witam, jakie przwagi Maarsa na Hurghada? Dzieki Chyba Ci chodziło "jakie przewagi ma Maarsa nad Hurghadą" ? To wg mnie - jeszcze nie "zdewastowane morze". I tyle. Zdecydowanie mniej hoteli. I troche cieplej... TA ...
    wiecej
  • jakie wczasy dla rodziny
  • Ichni bazar. Zatłoczony. Mocno. Google odpłatne?;) Nie odpłatne, ale tekst wyglądał jakby ktoś przerwał pisanie w pół... Zdaje mi się, że większość osób, które nie odwiedziły krajów arabskich nie wie co to jest, więc równie dobrze mozna było napisać...
    wiecej
  • Indonezja, Bali - jakies porady? co warto zwiedzic?
  • Witam, Wybieramy sie przed chinskim nowym rokiem na 4 dni na Bali. Domyslam sie, ze Co warto zobaczyc? Czego unikac? Jakie ceny zywnosci i napojow? Na pewno 1-2 dni chcemy po prostu spedzic w wodzie, ale jeden lub nawet dwa dni wypada cos zobaczyc i zrobic ...
    wiecej