| ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Samochody dostawcze i użytkowe - salon mercedesa w Poznaniu. |}| giełda samochodowa |}| numizmatyka |}| części |}| |
| Kumy / Bomby na Japonię |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Zbyszek
|
Posted: 30 Maj 2001 14:31:42 Witam. Pod dyskusję: 1.obiło mi sie o uszy, ze morale armii , lotnictwa i marynarki japonskiej nie było do konca takie wspaniałe. I u nich trafiali sie intelektualisci
(tfu: - zakała ludzkości) i zwykili tchórze. (juz od Hannibala historycy Zgadzam sie. Co prawda Japonczycy histerycznie bali sie Amerykanow ale take oni sa ludzmi.
Co nie przeszkadzalo odmalowac Zoltych w jak najczarniejszych barwach (co niestety przenioslo sie nawet do Polski vide Flisowski) Gdzieś czytałem, że Japończycy będąc w jaskini wysadzali się razem z Amerykanami którzy tam weszli. Chyba na Okinawie ale nie mam pewności. Bendin Zbyszek |
| Zbyszek
|
Posted: 30 Maj 2001 14:34:32 To raczej Pan mało wie.
Nagasaki było celem zastępczym w momencie gdy B-29 startował jego celem było bodajże Kobe.
Kokura Koli
Zbyszek |
| korzeniewiczb
|
Posted: 31 Maj 2001 12:23:51 Jedynym samolotem tak naprawde przystosowanym do walki z samolotami
alianckimi byl Kawasaki Ki-61 Hien ("Tony") i jego wersje rozwojowe. Zabójcza maszyna ale w walce z P-47 miała problemy. :) Znow zapytam - a Shinden? Shinden czy Shiden? Kawasaki N1K1-J "Shiden" i N1K2-J "Shiden" KAI (KAI - zmodyfikowany) Skonstruowany w 1942 roku na bazie wodnosamolotu N1K1, uzbrojenie 4 działka 20mm (początkowo 4 działka i 2 km 7,7mm), prędkość ok. 600 km/h, zasięg
1700 km.
"Tyz piknie" tylko mi chodzilo o http://www.ruprecht.3d.pl/dom.htm Bendin |
| Maciej Orzeszko
|
Posted: 31 Maj 2001 13:10:06 Witam! :) Znow zapytam - a Shinden? Shinden czy Shiden? Kawasaki N1K1-J "Shiden" i N1K2-J "Shiden" KAI (KAI - zmodyfikowany) Skonstruowany w 1942 roku na bazie wodnosamolotu N1K1, uzbrojenie 4 działka 20mm (początkowo 4 działka i 2 km 7,7mm), prędkość ok. 600 km/h, zasięg 1700 km. "Tyz piknie" tylko mi chodzilo o http://www.ruprecht.3d.pl/dom.htm Kyushu J7W Shinden. Niestety, duzo sie nie nalatal, o ile mi wiadomo nawet nie oblatali prototypu. Choc pomysl stwarzal pewne szanse na uzyskanie niezlych osiagow, pod warunkiem, ze Japonczycy zaczeliby produkowac na duza skale silniki rzedowe. Nie pamietam juz, jaki to mial byc silnik, ale chyba kopia niemieckiego DB 605 (glowy bym nie dal). Pozdrowienia Maciej Stanislaw Orzeszko |
| korzeniewiczb
|
Posted: 1 Cze 2001 08:21:23 Witam!
http://www.ruprecht.3d.pl/dom.htm
Kyushu J7W Shinden. Niestety, duzo sie nie nalatal, o ile mi wiadomo nawet nie oblatali prototypu. Choc pomysl stwarzal pewne szanse na uzyskanie Maciej Stanislaw Orzeszko
Wiem, niemniej wyglada przepieknie:) Bendin |
| Maciej Orzeszko
|
Posted: 1 Cze 2001 10:53:27 Witam! w Mowiac o wspanialych samolotach trzeba pamietac, do jakiego okresu wojny sie to odnosi. Ale generalnie zgadzamy sie co do tego, ze Japonczycy mieli doskonale samooty. Tak dlugo, jak poziom techniczny wytworni japonskich nie ustepowal amerykanskim - a te na pocz. wojny nie byly wcale zadna rewelacja - japonskie samoloty nie ustepowaly najnowszym konstrucjom amerykanskim (P-39,P-40,F4F). Ale to dlugo nie trwalo, w warunkach wojny przemysl japonski nie mial zadnych szans. Przede wszystkim odnosi sie to do produkcji silnikow. Japonczycy dlugo i kurczowo trzymali sie silnikow gwiazdowych, tylko nieliczne firmy, m.in. Kawasaki majacy przed wojna najblizszy kontakt z technika europejska (Heinkel), budowaly maszyny z silnikami rzedowymi. Poza tym, o ile zaprojektowanie jednostek napedowych o relatywnie duzej mocy bylo mozliwe, zbudowanie dzialajacych turbosprezarek na ogol przekraczalo mozliwosci przemyslu japonskiego. Dlatego te wszystkie cudowne samoloty mysliwskie konca wojny - np. budzacy powszechny zachwyt Ki-84 - mialy dobrze zaprojektowane platowce, uwzgledniajace doswiadczenia wojenne, i dobre osiagi, ale tylko na malych wysokosciach. Biorac pod uwage, ze dzienne naloty na Japonie w 1944 i 45 przeprowadzano glownie z duzych wysokosci (7000-10000m), stanowilo to powazny problem. Amerykanie natomiast juz od 1943 zaczeli wprowadzac samoloty wyposazone w turbosprezarki (np. P-38), ktore doskonale spisywaly sie na duzych wysokosciach. Podstawowa taktyka amerykanskiego lotnictwa mysliwskiego w walce z Japonczykami opierala sie na ataku z przewyzszenia i ucieczce w nurkowaniu, w ktorym zaden owczesnie uzywany typ mysliwca japonskiego (A6M, Ki-43) nie mial szans doscignac przeciwnika. W sytuacji, gdy Amerykanie zyskali przewage techniczna i zdobyli doswiadczenie, wykorzystywali swoja przewage z cala bezwzglednoscia. Kwestia byla tylko liczba wyszkolonych pilotow i mozliwosci produkcyjnych tych samolotow. A o wyszkoleniu lotnikow Amerykanie nie
mieli wielkiego pojecia.
Japonczycy natomiast nie mieli pojecia o szkoleniu kadr w czasie wojny. Ich szkoly przed wojna przygotowywaly prawdziwa elite droga nieslychanego, morderczego przesiewu. Po doswiadczeniach z Chin, gdzie poniesli niewielkie straty w ludziach i gdzie udoskonalili swoje umiejetnosci nie widziano koniecznosci zmiany tego systemu szkolenia. Rzeczywiscie, na pocz. wojny ich lotnicy - zwlaszcza Floty - nie mieli sobie rownych i Alianci w powietrzu byli dla nich "pasza". Ale gdy ta grupka fachowcow sie wykruszyla po ciezkich walkach z 1942 i 43, okazalo sie, ze szkoly lotnicze nie sa w stanie w krotkim czasie wyszkolic nastepcow. Do jednostek tymczasem trafiali niewyszkoleni nowicjusze, stad taki gwaltowny wzrost strat i obnizenie poziomu. Amerykanie tymczasem rozwineli system masowego szkolenia i starali sie chronic swoich najlepszych ludzi, aby szkolili nowe kadry. Stad u Amerykanow tak rozwiniety system ratowania zestrzelonych lotnikow i troska o dobre opancerzenie nowych samolotow. Japonczycy nie liczyli sie z ludzmi, co prowadzilo do niepotrzebnych i nie dajacych sie odrobic strat. Pozdrowienia Maciej Stanislaw Orzeszko |
| Maciej Orzeszko
|
Posted: 1 Cze 2001 10:55:40 Witam ! w Kyushu J7W Shinden. Niestety, duzo sie nie nalatal, o ile mi wiadomo
nawet nie oblatali prototypu. Wiem, niemniej wyglada przepieknie:)
... A miala byc jeszcze wersja z silnikiem odrzutowym! Pozdrowienia Maciej Stanislaw Orzeszko |
| Maciej Orzeszko
|
Posted: 1 Cze 2001 11:12:20 Witam! Wlasnie. Anglicy twierdza, ze w Singapurze mieli Buffalo, a Amerykanie ze
byly tam jednak Sidy. Wiesz moze cos wiecej? Amerykanska legenda. Singapuru bronily w 1941 bodajze 2 dywizjony australijskie lub nowozelandzkie - musze to sprawdzic. Jesli chodzi o te ostatnie, do Nowozelandczycy w Wlk.Brytanii dopiero co przesiedli sie na "Spity", a w Afryce Polnocnej, wowczas z pktu widzenia Brytyjczkow teatrze wazniejszym od Dalekiego Wschodu, Spitfire byl uzywany w sladowych ilosciach (glownie wersje rozpoznawcze) i wszystkie jednostki Wspolnoty lataly na Hurricane i P-40. Z wielkim trudem przerzucono w 1942 (niedlugo przed upadkiem Singapuru) 1 lub 2 dywizjony RAF na Hurricanach Mk.II w wersji tropikalnej, mocno juz sfatygowanych po walkach w Afryce. Wersja ta jest powtarzana we wszystkich liczacych sie zrodlac, z naszych krajowych warto wymienic J.Krale "Kampanie powietrzne II Wojny Swiatowej - Daleki Wschod cz.1". Wersja o Spitfire w Singapurze wziela sie chyba z pewnej ksiazeczki wydanej w latach 80-tych. Tytul tlumaczenia na jez. polski brzmial "Tak upadlo Imperium". Autora nie pamietam, ale byl to Amerykanin. Pamietam, ze gdzies tak w 1987 lub 88 ksiazke ostro zrabano w "Skrzydlatej Polsce" za zawarte w niej calkowite bzdury. Pozdrowienia Maciej Stanislaw Orzeszko |
| korzeniewiczb
|
Posted: 5 Cze 2001 11:40:11 Przy okazji Twojego pomysly z zaopatrzywaniem podwodnym Japonii w surowce: jak wiele lodzi podwodnych potrzeba to przewiezienia miesiecznej porcji materialow, kiedy najlepsza z "mlecznych krow" okresu II Wojny Swiatowej (niemiecki typ XIV) nie zabierala nawet 500 ton ladunku? Dalej szukam danych na temat dzialan lotnictwa strategicznego i lotnictwa marynarki USA na wodach japonskich w 1944-45 mozesz polecic jakies zrodla? Bendin |
| Maciej Orzeszko
|
Posted: 5 Cze 2001 16:47:55 Witam! w Przy okazji Twojego pomysly z zaopatrzywaniem podwodnym Japonii w surowce: jak wiele lodzi podwodnych potrzeba to przewiezienia miesiecznej porcji materialow, kiedy najlepsza z "mlecznych krow" okresu II Wojny Swiatowej (niemiecki typ XIV) nie zabierala nawet 500 ton ladunku? To rzeczywiscie jest trudne, ale pamietajmy, ze Japonczycy budowali duze okrety podwodne ("podwodne krazowniki"). To co prawda dalej za malo, ale np. dostawy ropy tylko na potrzeby wlasnych okretow podwodnych? To juz bardziej prawdopodobne. Dalej szukam danych na temat dzialan lotnictwa strategicznego i lotnictwa
marynarki USA na wodach japonskich w 1944-45 mozesz polecic jakies zrodla? Z polskich zrodel - obok dosc niedokladnego Flisowskiego - najlepszy bedzie J.Krala "Kampanie powietrzne II Wojny Swiatowej - Daleki Wschod", chyba cz.IX (w kazdym razie ostatnia), sa jeszcze w ksiegarniach. Pozdrowienia Maciej Stanislaw Orzeszko |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . 9 . >> |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.394 miniBB.net © 2001-2009 uzależnienia yumpi matematyka e-kronika |