| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Samochody dostawcze i użytkowe - salon mercedesa w Poznaniu. |}| giełda samochodowa |}| numizmatyka |}| części |}| |
| Kumy / Czy Armia Krajowa wspolpracowala z Niemcami? |
| Autor | Wiadomość |
| Ryszard Bogucki
|
Posted: 20 Maj 2001 19:34:02 Znane czasopismo Jerzego Urbana donosi: "Wilk i Wolf" - publikacja historyczna z poczuciem wstydu. Czyżby legendarni dowódcy Armii Krajowej poufnie paktowali z hitlerowcami w sprawie wspólnego zwalczania "band bolszewicko-żydowskich"? Stycznień-luty 1944, okolice Wilna i Kowna. Do stołu rokowań siadają: komendant Okręgu Wileńskiego AK płk Aleksander Krzyżanowski "Wilk" oraz szef Abwehry w Wilnie mjr Julius Christiansen. Cel: wspólne zwalczanie partyzantki radzieckiej. Szczegóły tych tajnych rozmów, upowszechnione niedawno przez niemieckiego historyka, każą trochę ostrożniej patrzeć na wyidealizowane pomniki bohaterów z AK. Obszerniejszy artykul publikuje miesiecznik M. F. Rakowskiego. Z artykulow wynika, ze w lutym 1944r. i pozniej Wilenska AK intensywnie napraszala sie Niemcom w celu wspolnego zwalczania partyzantki sowieckiej. Na dowod przytaczane sa meldunki niejakiego Fuchsa (szefa policji na kraje wschodnie) z domniemanych rozmow. Cala sprawa smierdzi mi wielka prowokacja w celu ponownego opluwania AK przez postkomunistow (vide - wystapienie Pastusiaka w Sejmie w sprawie WiN). Wprawdzie "Wilk" spotkal sie z Niemcami, ale do zadnej wspolpracy nie doszlo bo i dojsc nie moglo. Wiadomo bylo ze Niemcy juz wtedy byli przegrani, natomiast AK byla juz wtedy potezna sila. Wytyczne Rzadu Londynskiego tez byly jednoznaczne - na wyzwalanych przez Sowietow terenach zaznaczyc swoja obecnosc militarna i dazyc do porozumienia z nimi. Czesci zolnierzy AK juz wtedy wydawalo sie to niemozliwe, ale nie "Wilkowi", co zreszta zakonczylo sie dla niego aresztowaniem. Autorzy ani slowem nie wspominaja, ze to sowiecka partyzantka od 1943r. (ujawnienie zbrodni katynskiej) probowala zniszczyc Armie Krajowa (oddzial "Kmicica" - podstepnie zamordowano ok 70 polskich zolnierzy). Pozniejsze proby dogadania sie z Sowietami nie dawaly zadnego skutku. Sowieci zazwyczaj chcieli oszukac Polakow i jak najwiecej dowiedziec sie o polskich oddzialach w czasie pertraktacji. Wiosna 1944r. AK musiala walczyc z Niemcami, Sowietami i Litwinami. Konkludujac - nie wierze w zadne uklady AK z Niemcami. Dokumenty cytowane w pismie Rakowskiego (rzekomo odkryte w Moskwie!) jezeli rzeczywiscie istnieja, zostaly spreparowane przez Niemcow albo Sowietow. |
| T.A.P.
|
Posted: 21 Maj 2001 14:37:38 Konkludujac - nie wierze w zadne uklady AK z Niemcami. Dokumenty cytowane
w pismie Rakowskiego (rzekomo odkryte w Moskwie!) jezeli rzeczywiscie
istnieja, zostaly spreparowane przez Niemcow albo Sowietow. przed pracą mgr teraz w listopadzie 2000 r. przeprowadzałam wywiad z gościem, który jest kombatantem i ostro działa w organizacjach kombatanckich. On mi powiedział, że tydzień wcześniej był na wykładzie w jakiejś szkole podoficerskiej czy oficerskiej i tam opowiadał im o walkach wojska LUDOWEGO (on był uczestnikiem, zwerbowano go w 1944 r. na Kresach), marszu na Berlin, po drodze walkach o Kołobrzeg itd. W końcu opowiadał im o "WALKACH O UTRWALANIE POLSKOŚCI NA ZIEMIACH ODZYSKANYCH", coś Wam to przypomina? I tu powiedział coś, co mnie zamurowało, że "BANDY AK DZIAŁAJĄCE WSPÓLNIE Z HITLEROWCAMI BYŁY W LATACH 1945-1946 W REJONIE BIELSKA-BIAŁEJ ZWALCZANE PRZEZ DOBRYCH ŻOŁNIERZY Z WOJSKA LUDOWEGO". nie mogłam długo uwierzyć w to co usłyszałam, powtarzam że cała sprawa nie toczyła się np. w 1977 r. ale 30.11.2000 r.!!!! pozdr. Teresa P. |
| fatso
|
Posted: 21 Maj 2001 17:21:59 Litwini twierdza, ze odkryli autentyczne dokumenty AK w wilenskim kosciele Bonifratrow, zamurowane od czasu wojny. Z dokumentow ma wynikac niezbicie, ze lokalna Komenda Regionu byla w poufnych kontaktach z elementami niemieckiej komendantury wojennej. Szaulisi oczywiscie podnosza wielki wrzask w tej sprawie, starajac sie odwrocic w ten sposob uwage od siebie i wlasnych zbrodni. Uwazam, ze dokumenty sa najprawdopodobniej autentyczne. Sam zreszta w swoim czasie(1972) wydobywalem wlasnymi rekami archiwum Zoliborskiej WSK AK i wiem, ze czesc z tych dokumentow zostala nastepnie zniszczona. Nie nam, potomnym ludzi co wtedy ryzykowali torturami i zyciem, osadzac ich postepowanie w okresie najwyzszej proby. Powiem wiecej. W sytuacji, jak klarownie przedstawil wyzej Kol. Bogucki, byloby bledem zaniedbania gdyby Komenda Regionu Wilenskiego AK nie podjela takich rozmow rozpoznawczych z jednym wrogiem gdy juz za horyzontem pojawial sie daleko bardziej grozny, smiertelny wrog wszystkiego co polskie - obludny szakal sowiecki. Chyba po pierwszej okupacji sowietow w latach 1939-41 i po ujawnieniu sprawy katynskiej, nikt na tamtych terenach nie mial zadnych zludzen? Nie doszlo i nie moglo dojsc do jakiejs szeroko zakrojonej wspolpracy z hitlerowcami, vide opis Kirchmeyera w jego tomie o Powstaniu W-skim, ze oto zdesperowani Niemcy obwozili gdzies pod Warszawa ciezarowka kandydatow do "Polnische Wehrmacht". Nikt sie na takie numery nie dal nabrac, oczywiscie. Ale co do lokalnej wspolpracy dowodcow wycofujacych sie oddzialow, przed sowiecka nawala, dlaczego by nie? Realpolitik-to sie nazywa- rzecz w ktorej Polacy na ogol byli zawsze slabi. jesli tym razem pomoglo to ocalic troche mlodych zolnierzy z AK i NSZ, to ja to, po fakcie, popieram. fatso |
| Demonica
|
Posted: 31 Maj 2001 13:58:00 Jestem zdania, ze Niemcy mogli sfalszowac dokumenty, tak jak mogli to zrobic Rosjanie. Nie lubiano przypisywac komus innemu zaslug, szczegolnie widac to w czasie drugiej wojny swiatowej na naszych ziemiach, kiedy Niemcy zostali wypchnieci z Warszawy po powstaniu warszawskim i na miejsce to przyszli Rosjanie. A zanim to tak dokladnie doszlo do skutku, inna partia, ktora nie powinna sie w ogole pojawic, przypisala sobie zaslugi za odniesione zwyciestwa. Tak wiec i z AK moglo byc podobnie. Nalezy rowniez zwracac uwage, z ktorego roku sa zrodla i kto je pisal. Nie znam autora wymienionego przez kol.Boguckiego i nie chce wyprowadzac pochopnych wnioskow :)))) Nie wiadomo czy przypadkiem i jakies jednostki tak naprawde nie wspolpracowaly z Niemcami. Sa wyjatki. Ale najlepiej chyba jest oceniac calosc. (tak naprawde, to i tak sie juz w tym kierunku nie zmieni, bo ludzie, ktorzy nie umarli, sa starzy i nie warto sie fatygowac, mimo ze powinnismi dazyc do prawdy i sprawiedliwosci). -- Veronique Litwini twierdza, ze odkryli autentyczne dokumenty AK w wilenskim
kosciele Bonifratrow, zamurowane od czasu wojny. Z dokumentow ma wynikac niezbicie,
ze lokalna Komenda Regionu byla w poufnych kontaktach z elementami niemieckiej komendantury wojennej. Szaulisi oczywiscie podnosza wielki wrzask w tej sprawie, starajac sie odwrocic w ten sposob uwage od siebie i wlasnych zbrodni. Uwazam, ze dokumenty sa najprawdopodobniej autentyczne. Sam zreszta w swoim czasie(1972) wydobywalem wlasnymi rekami archiwum Zoliborskiej WSK AK i
wiem, ze czesc z tych dokumentow zostala nastepnie zniszczona. Nie nam, potomnym ludzi co wtedy ryzykowali torturami i zyciem, osadzac ich postepowanie w okresie najwyzszej proby. Powiem wiecej. W sytuacji, jak klarownie przedstawil wyzej Kol. Bogucki, byloby bledem zaniedbania gdyby Komenda Regionu Wilenskiego AK nie podjela takich rozmow rozpoznawczych z jednym wrogiem gdy juz za horyzontem pojawial sie daleko bardziej grozny, smiertelny wrog wszystkiego co polskie -
obludny szakal sowiecki. Chyba po pierwszej okupacji sowietow w latach 1939-41 i
po ujawnieniu sprawy katynskiej, nikt na tamtych terenach nie mial zadnych
zludzen? Nie doszlo i nie moglo dojsc do jakiejs szeroko zakrojonej wspolpracy z hitlerowcami, vide opis Kirchmeyera w jego tomie o Powstaniu W-skim, ze oto zdesperowani Niemcy obwozili gdzies pod Warszawa ciezarowka kandydatow do
"Polnische Wehrmacht". Nikt sie na takie numery nie dal nabrac, oczywiscie. Ale co do lokalnej wspolpracy dowodcow wycofujacych sie oddzialow, przed
sowiecka nawala, dlaczego by nie? Realpolitik-to sie nazywa- rzecz w ktorej Polacy na ogol byli zawsze slabi. jesli tym razem pomoglo to ocalic troche
mlodych zolnierzy z AK i NSZ, to ja to, po fakcie, popieram. fatso |
| Marcin Grzegorz
|
Posted: 31 Maj 2001 14:20:41 Jestem zdania, ze Niemcy mogli sfalszowac dokumenty, tak jak mogli to
zrobic Rosjanie.
Z drugiej strony mozna zadac dzis pytanie - dlaczego wspolprace z Niemcami uwaza sie tak straszna zdrade, a wspolprace z CCCP za sojusz??? I Niemcy i Rosja dokonali agresje na Polske w 1939 Oba Panstwy doprowadzily do smierci wielu polskich obywateli, Agresja obu miala na celu likwidacje panstwa Polskiego i powiekszenie swoich granic, Oba te panstwa mialy zerwane stosunki dyplomatyczne z Polska z wyjatkiem okresu w ktorym Polska nawiazala ponownie stosunki z CCCP po agresji Niemiec 22.07.41 do ogloszenia sprawy katynskiej. Dlaczego tak latwo dzis rozgrzesza sie wspolprace z jednym z zaborcow? |
| Ryszard Bogucki
|
Posted: 31 Maj 2001 20:59:08 tak naprawde, to i tak sie juz w tym kierunku nie zmieni, bo ludzie,
ktorzy nie umarli, sa starzy i nie warto sie fatygowac, mimo ze powinnismi dazyc do prawdy i sprawiedliwosci
No nie! Teraz są "ostatnie chwile" żeby od kombatantów "ktorzy nie umarli, sa starzy" czegoś się jeszcze dowiedzieć, a ty proponujesz, że należy ich wyrzucić na śmietnik historii??!! Nie warto się fatygować??? Duża część tych co jeszcze nie umarli ma w tej chwili po ok 75 lat i doskonale pamięta tamte czasy. Z niektórymi miałem możliwość rozmawiać. Poza tym jest to grupa pl.sci.historia i "obcowanie z zabytkami" nie powinno nikogo razić! ;)) |
| Michal Milewski
|
Posted: 30 Maj 2001 08:25:02 Z drugiej strony mozna zadac dzis pytanie - dlaczego wspolprace
z Niemcami uwaza sie tak straszna zdrade, a wspolprace z CCCP za sojusz??? Inni przesadzaja w druga strone i dopuszczaja mozliwosc wspolpracy z Niemcami przeciwko Sowietom, ale nigdy odwrotnie (postawa spotykana np. w szeregach NSZ). Trudno to generalnie oceniac, bo przeciez wszystko zalezy od konkretnych okolicznosci. Czy Sikorski byl wedlug Ciebie zdrajca? Albo Mikolajczyk? A co z AK-owcami walczacymi we wspolpracy z sowiecka partyzancka przeciw oddzialom ukrainskim? Pozdrawiam, Michal |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.415 miniBB.net © 2001-2008 op7 uzależnienia matematyka e-kronika |