| ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Samochody dostawcze i użytkowe - salon mercedesa w Poznaniu. |}| giełda samochodowa |}| numizmatyka |}| części |}| |
| Kumy / Skorzeny i Mussolini |
| Autor | Wiadomość |
| Posted: 4 Cze 2001 10:00:18 Zasadniczo - pomijając to o czym zostało już napisane, to zamach na
Protektora Czech i Moraw został specjlanie przygotowany przede wszystkim przez rząd czeski na uchodźstwie aby Niemcy wzięli odwet i w konsekwencji Czesi przestali Niemców lubić. Taka polityka. Co do Wołoszańskiego to nie traktowałbym go jako autorytet - jest raczej popularno medialnym lajkonikiem ;) Czy nadal upiera się, że to Skorzenny uratował Mussoliniego ??? ( nie dosłuchałem audycji w Zetce do końca ?) A, sorry - jezeli nie Skorzeny (rozumiem, ze chodzi o Gran Sasso) to kto? Major Mors ;)? Co to za sprawa? --
Lilly was here |
|
| korzeniewiczb
|
Posted: 4 Cze 2001 11:38:31 Zasadniczo - pomijając to o czym zostało już napisane, to zamach na
Protektora Czech i Moraw został specjlanie przygotowany przede wszystkim przez rząd czeski na uchodźstwie aby Niemcy wzięli odwet i w konsekwencji Czesi przestali Niemców lubić. Taka polityka.
Co do Wołoszańskiego to nie traktowałbym go jako autorytet - jest raczej popularno medialnym lajkonikiem ;) Czy nadal upiera się, że to Skorzenny uratował Mussoliniego ??? ( nie dosłuchałem audycji w Zetce do końca ?) A, sorry - jezeli nie Skorzeny (rozumiem, ze chodzi o Gran Sasso) to kto? Major Mors ;)? Co to za sprawa?
Stary Otto uratowal Benito z rak .... niemieckiego oddzialu desantowego, ktory przylecial go odbijac. Otto wladowal sie na wariata do samolotu desantowego a na miejscu poczekal az inni odwala robote a potem _z bronia w reku_ porwal Benito na poklad umowionego wczesniej Storcha. Bendin |
| Posted: 5 Cze 2001 08:12:17 Zasadniczo - pomijając to o czym zostało już napisane, to zamach na Protektora Czech i Moraw został specjlanie przygotowany przede wszystkim przez rząd czeski na uchodźstwie aby Niemcy wzięli odwet i w konsekwencji Czesi przestali Niemców lubić. Taka polityka. Co do Wołoszańskiego to nie traktowałbym go jako autorytet - jest raczej popularno medialnym lajkonikiem ;) Czy nadal upiera się, że to Skorzenny uratował Mussoliniego ??? ( nie dosłuchałem audycji w Zetce do końca ?) A, sorry - jezeli nie Skorzeny (rozumiem, ze chodzi o Gran Sasso) to kto? Major Mors ;)? Co to za sprawa? Stary Otto uratowal Benito z rak .... niemieckiego oddzialu desantowego, ktory przylecial go odbijac. Otto wladowal sie na wariata do samolotu desantowego a na miejscu poczekal az inni odwala robote a potem _z bronia w reku_ porwal Benito na poklad umowionego wczesniej Storcha. Bendin Acha. W takim razie kto dowodził całą tą imprezą? I z jakiej okazji znalazł się tam O.S. - ot, tak, z głupia frant wpakował sie do szybowca, bo akurat przechodził koło lotniska, z którego właśnie startował oddział ratunkowy fallschimjeager i facet poczuł wewnętrzną potrzebę))))? Czy to znaczy, że nie brał udziału w samym odbiciu Duce? Przepraszam za ironię, ale jakie są żródła tych rewelacji? Pozdrawiam Notung |
|
| Lilly was here
|
Posted: 5 Cze 2001 08:23:58 Stary Otto uratowal Benito z rak .... niemieckiego oddzialu desantowego,
ktory przylecial go odbijac. Otto wladowal sie na wariata do samolotu desantowego a na miejscu poczekal az inni odwala robote a potem _z bronia w reku_ porwal Benito na poklad umowionego wczesniej Storcha.
Do tak wyczerpującej odpowiedzi można dodać tylko, że w czasie startu prawie się nie rozwalili bo storch był przeciążony :) -- Lilly was here |
| Lilly was here
|
Posted: 5 Cze 2001 08:30:49 Acha. W takim razie kto dowodził całą tą imprezą?
Kurt Student I z jakiej okazji znalazł się tam O.S. - ot, tak, z głupia frant wpakował
sie do szybowca, bo akurat przechodził koło lotniska, z którego właśnie startował oddział ratunkowy
fallschimjeager i facet poczuł wewnętrzną potrzebę)))) Otto z oddziałem był odkomenderowany pod rozkazy Studenta ( Himmler przekonał Hitlera, że SS też jest zdolne ) Ale nie pasowało mu zwierzchnictwo generała spadochroniaży ( wszak luftwaffe ) i robił sobie co chciał - przede wszyskim próbował zdobyć od Abwehry informacje nt miejsca przetrzymywania Mussoliniego ( wywiad SS działał raczej bardzo marnie w tym zakresie ). Dlatego też Student z niekłamaną przyjemnością odciął go od źródła wszelkiej informcji i możn apowiedzieć, że tylko dzięki przeczuciu Skorzenny wraz z ludźmi znalazł się w szybowcu. Zasługa jego w odbiciu Mussoliniego była żadna. Przepraszam za ironię, ale jakie są żródła tych rewelacji?
Nie pamiętam autora ( może Bogdan Ryszka ?) ale tytuł książki byłł "Ludzie Hitlera". Książka składa się z kilku historii ważnych osobistości z kręgu Hitlera. Polecam lekturę. W kwestii źródeł są na końcu książki odnośniki. -- Lilly was here |
| Posted: 6 Cze 2001 08:36:26 Stary Otto uratowal Benito z rak .... niemieckiego oddzialu desantowego, ktory przylecial go odbijac. Otto wladowal sie na wariata do samolotu desantowego a na miejscu poczekal az inni odwala robote a potem _z bronia w reku_ porwal Benito na poklad umowionego wczesniej Storcha. Bendin ############# Rozumiem, że problem polega na przypuszczeniu, iż SS-hauptsturmfuehrer Skorzeny przywłaszczył sobie bezprawnie czyjś sukces. Ja znalazłem tego typu zarzuty w książce M. Podkowińskiego „W kręgu Hitlera” (W- wa 87). Autor streszcza tam poglądy J. Schroedera zawarte w pracach „Italiens Kriegsaustritt 1943” i „Der Handstreich auf Gran Sasso”: otóż SS-hpstf. Skorzeny został wplątany w tę awanturę przez Himmlera i właściwie nie odgrywał żadnej roli podczas uwolnienia Duce. Ot, siedział sobie cicho w szybowcu jako balast, by po wszystkim wziąć znienacka pod rękę uwolnionego przez fallschrimjeagers Mussoliniego i odlecieć z nim nach Vaterland. A potem po prostu zadbał o reklamę, spryciarz jeden. Tymczasem źródła dowodzą nieco innego stanu rzeczy. 1.Uczestnictwo w przygotowaniach do odbicia - SS-hauptsturmfuehrer Skorzeny został wyznaczony do akcji Eiche przez Adolfa Hitlera (najpewniej faktycznie za sprawą Himmlera). Oddany pod komendę odpowiedzialnego za całą operację gen. K. Studenta, miał zająć się wywiadem, przede wszystkim ustaleniem miejsca pobytu Mussoliniego. Zadanie to wykonywał w dużej mierze niezależnie od działań Studenta. Ustalił miejsce przetrzymywania duce w porcie La Maddalena, opracował plan odbicia go i przekonał do swojego projektu dowództwo z Hitlerem na czele. Tymczasem Mussolini został przeniesiony do Gran Sasso. Kilka dni później udało się namierzyć i to miejsce i SS-hpstf. Skorzeny sfotografował z samolotu hotel „Campo Imperatore” w ramach przygotowań do operacji. (C. Whiting, Skorzeny, Gdańsk 1996) 2.Uczestnictwo w samej akcji odbicia – Gen. Student wyznaczył do tego zadania 1 batalion 7 pułku fallschrimjeagers. 2 i 3 kompania pod wodzą mjra Morsa miała opanować kolejkę górską, a 1 kompania por. von Barlepscha została wyznaczona do bezpośredniego ataku. Z nimi właśnie poleciał SS-hpstf. Skorzeny i kilkunastu jego ludzi z Friedenthalu. Ze wspomnień samego Skorzenego (O. Skorzeny, Nieznana wojna, W-wa 1999) i jego biografii pióra Whitinga wynika, że to on dowodził grupą szturmową podczas akcji. Zdają się to potwierdzać wspomnienia ppor. E. Meyera - pilota pierwszego szybowca, który wylądował w Gran Sasso. To na jego pokładzie była grupa z Waffen-SS: „...maszyna stanęła nie dalej niż 40 metrów od hotelu. Podczas gdy w bliskiej odległości lądowały kolejne szybowce, pierwsza grupa ze Skorzenym wdarła się już przez dolne wejście do budynku.” (M. Skotnicki, Operacja Eiche w: MMSK 5/1998) A skoro Skorzeny był w budynku pierwszy, dlaczego wątpić, że to on odnalazł i uwolnił Mussoliniego - co zresztą potwierdzają inne teksty (np. P. Monelli, Mussolini, W-wa 1973). A fakt, że SS-hpstf. Skorzeny mimo protestów wpakował się z duce do przeciążonego storcha dowodzi, że nie słuchał on w Gran Sasso niczyich rozkazów. Podsumowując: żale spadochroniarzy, których bezsprzeczne zasługi podczas operacji „Eiche” przyćmiła brawura grupki zabijaków z Waffen-SS są psychologicznie zrozumiałe. Również dlatego, że to przede wszystkim esesmańskie przewagi propaganda wynosiła wówczas pod niebiosa. A wracając do SS-hpstf. Skorzenego – tak czy inaczej, nie wydaje mi się, by podczas operacji w Gran Sasso siedział bezczynnie w szybowcu. Dlatego, że nie leżało to po prostu w charakterze tego typa. Dowody? Budapeszt, Ardeny, Schwedt... Notung |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.394 miniBB.net © 2001-2009 uzależnienia yumpi matematyka e-kronika |