historia
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
Samochody dostawcze i użytkowe - salon mercedesa w Poznaniu.
|}| giełda samochodowa |}| numizmatyka |}| części |}|

PAMIĘTAMY !!!

Kumy / PAMIĘTAMY !!!
. 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
Agnieszka Banach

Posted: 4 Cze 2001 12:24:05



IDŹ I POWIEDZ ŻE ZA POLSKĘ ZGINĘLIŚMY





O zbrodni ludobójstwa na żołnierzach Narodowych Sił Zbrojnych


Zbrodni ludobójstwa dokonały komunistyczne władze PRL na żołnierzach
Narodowych Sił Zbrojnych ze zgrupowania kpt. Henryka Flame ps. "Bartek",
wchodzących w skład VII Okręgu Śląskiego NSZ w dniach od 1 września do 8
września 1946 r w woj. opolskim i okolicach miasta Skoczowa.
Zawiadamiający wnosi o:

1. Wznowienie ścigania umorzonego dnia 30.12.1993 r. postanowieniem sygn.
akt V Ds 24/91.
2. Ujawnienia miejsca pochówku pomordowanych żołnierzy NSZ ugrupowania kpt.
"Bartka".
3. Ukaranie winnych zbrodni ludobójstwa.

Śledztwo prowadzone było przez Wydziały Śledcze Prokuratur
Wojewódzkich w Opolu, Katowicach i Bielsku Białej. Wiadomo, że śledztwo
prowadzili m.in. pp. prokurator Wiesław Nawrodki, Michalski, a niektóre akta
odtajniał minister Milczanowski oraz zwolnił on z obowiązku zachowania
tajemnicy państwowej decyzją z dnia 12. 07. 1993 nr 160/93 niektórych
pracowników MBP, a później MSW. Odtajnione akta b. Wydziału "C" KW MO w
Katowicach obejmowały osiem tomów i m. in. zawierały osobowe dane żołnierzy
"Bartka".



U z a s a d n i e n i e


Ad. 1. Wznowienie ścigania jest zasadne z uwagi na: pominięcie
szeregu istotnych wydarzeń i okoliczności, nieprzesłuchanie szeregu
świadków, nieujawnienie wszystkich akt sprawy znajdujących się w archiwach
UOP.
Śledztwo rozpoczęto w 1991 r. ( okres w którym nie przeprowadzono
jeszcze weryfikacji funkcjonariuszy b. MBP, SB, MSW, UOP i Policji ) a
zakończono 30 grudnia 1993 r. i wydano postanowienie o umorzeniu sygn. akt V
Ds. 24/91.

Ad. 2. Ujawnienie miejsca pochówku pomordowanych żołnierzy NSZ z
ugrupowania "Bartka" kpt. Henryka Flame w akcji "Lawina" stało się możliwe
po uchwale Sejmu podjętej w sprawie ujawnienia miejsc pochówku straconych
żołnierzy, którzy walczyli o niepodległość Polski. Należy domniemywać, a
także na podstawie zeznań żołnierzy NSZ i świadka naocznego Andrzeja Bujoka
ps. "Jędrek" ze Skoczowa - żołnierza NSZ "Bartka", który ocalał podczas
mordu pod Skoczowem, że miejsce pochówku tych żołnierzy (przynajmniej części
z nich) powinno być w okolicach Skoczowa.

Ad. 3. Ukaranie winnych zbrodni ludobójstwa, która zaistniała w
akcji "Lawina" jest sprawiedliwe i możliwe, ponieważ żyje szereg
funkcjonariuszy MBP, SB, MO, którzy byli związani z tą akcją. Jej głównym
wykonawcą był oficer MBP ps. "Lawina" - Henryk Wendrowski.


Akcja "Lawina"


Z dostępnych źródeł protokołów śledztwa, zeznań poszczególnych
funkcjonariuszy MBP, naocznego świadka, a także potem na podstawie
publikacji akcja "Lawina" przedstawia się następująco:
Grupa pracowników Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego dowodzona
przez oficera wywiadu występującego pod ps. "Lawina" nawiązała kontakt z
dowództwem VII Okręgu Narodowych Sił Zbrojnych (z kpt. "Bartkiem"). Podając
się za przedstawicieli sztabu Obszaru Zachodniego NSZ pracownicy MBP
zorganizowali fikcyjny przerzut części Zgrupowania na Ziemie Zachodnie skąd
miano ich przerzucić za granicę do amerykańskiej strefy okupacyjnej.
Faktycznie wywożono żołnierzy zgrupowania NSZ "Bartka" do województwa
opolskiego, gdzie w różny sposób mordowano bezbronnych. Transporty odbywały
się od 1 września 1946 do 8 września 1946, a ostatni 8 września skierowano w
okolice miasta Skoczowa. Operacja "Lawina" była ludobójstwem. Toczyła się
wokół dwóch postaci: kpt. Henryka Flame "Bartka" i jego dużym ugrupowaniem
ok. 300 żołnierzy oraz oficerem wywiadu MBP o ps. "Lawina" o nazwisku Henryk
Wendrowski.
Kpt. Henryk Flame ps. "Bartek" jako komendant oddziałów leśnych
partyzantki antykomunistycznej NSZ Okręgu Śląskiego, w latach 1945-46
podporządkował sobie wszystkie oddziały partyzanckie z terenu powiatów:
cieszyńskiego, bielsko-bialskiego i żywieckiego. 15 sierpnia 1946 r. dokonał
przeglądu wszystkich podległych mu oddziałów na Baraniej Górze. Było tam
według ubeckich materiałów opublikowanych w 1987 r. (należy sądzić, że
wiarygodnych, bo opublikowanych na użytek służb bezpieczeństwa) około 300
partyzantów. Źródła te podają liczebność poszczególnych oddziałów, jak
następuje: oddział "Sztubaka" - 80 ludzi, "Konara" - 40, "Andrusa" - 30,
"Zemsty" - 25, "Śmiałego" - 22, "Żmiji" - 20, "Żbika" - 15, "Małego" - 15,
"Murzyna" - 12. Oprócz wymienionych były tam też mniejsze inne grupy.
Przeglądu dokonał "Bartek" w asyście dwóch oficerów, którzy rzekomo przybyli
z ośrodka zagranicznego NSZ z Monachium. Byli to agenci UBP "Lawina" i
"Kossowski" vel "Korzeń", nierozpoznani przez "Bartka". W czasie przeglądu
fotografowano każdy oddział oddzielnie, których to fotografii nikt więcej
nie widział. W drugiej połowie sierpnia rozpoczęły się na terenie
działalności "Bartka" zmasowane obławy KBW, których jednak rezultaty były
znikome.
W tym czasie "Lawina" zaproponował "Bartkowi" udział w naradzie w
sztabie Obszaru Zachodniego NSZ w Gliwicach, który w rzeczywistości był
agenturą UBP. Tematem narady była sprawa przerzutu podległych mu oddziałów
na "Zachód" (do amerykańskiej strefy okupacyjnej Niemiec) przez Dolny Śląsk
i Czechosłowację. Do Gliwic pojechał "Bartek" w towarzystwie "Lawiny", swego
zastępcy Jana Przewoźnika ps. "Ryś" oraz Anny Czorny ps. "Anuszka". Po
wizycie w Gliwicach, w czasie której uzgodniono szczegóły całej akcji,
"Bartek" nabrał zaufania do podstawionych agentów i zarządził akcję
przerzutu. Odbywało się to w następujący sposób: o oznaczonym czasie i
miejscu ludzie "Lawiny" podstawiali po 2 do 3 samochodów ciężarowych z
plandekami. Wyznaczone grupy wsiadały do samochodów i odjeżdżały w nieznanym
kierunku. Kolumnę pilotowało auto osobowe. Było podane do wiadomości
wsiadających, że w szoferkach obok kierowcy i w samochodzie osobowym jadą
ludzie "Lawiny" wyposażeni w papiery UBP i oni odpowiadają za przebieg akcji
oraz ich rozkazy należy wykonywać. Transporty odchodziły w pierwszej połowie
września 1946 r. w godzinach wieczornych z przysiółków Wisła-Czarna i
Wisła-Malinka. Nikt z wywiezionych nie dał nigdy znaku życia z wyjątkiem
jednego partyzanta, uczestnika transportu z dnia 8 września 1946 r.. Reszta
jego kolegów została rozstrzelana z karabinów maszynowych w m. Grodzieniec
pod Skoczowem. Był to Andrzej Bujok ps. "Jędrek". Po powrocie do oddziałów
opowiedział co następuje:
Była ciemna noc z 8 na 9 września 1946 roku. Mimo jesiennej pory
było bardzo ciepło. Samochody zajechały pod "pałac" i obstawa poleciła im
wysiadać na nocleg. Zakwaterowano wszystkich w parterowym budynku dawnej
powozowni. Podano kolację, obficie uraczono wódką. Potem wszyscy ułożyli się
na słomie rozścielonej na podłodze i zasnęli. Ludzie "Lawiny" trzymali
straż. "Jędrek" i Władysław Nowatorski ps. "Lotny" nie mogli usnąć bo w
pomieszczeniu było gorąco więc wyszli wyspać się na strychu. Nad ranem, gdy
się rozwidniło, obudziły ich krzyki i serie wystrzałów z karabinów
maszynowych. Zorientowali się, że na dole pod śpiącymi ktoś podpalił słomę.
Partyzanci po obudzeniu się wyskakiwali przez okna, gdzie długimi seriami z
broni automatycznej zostali wystrzelani wszyscy, oprócz Bujoka i
Nowatorskiego, którzy ukryci na strychu obserwowali przebieg wydarzeń.
Wreszcie po długim czasie, nie słysząc już żadnych głosów, zeszli na dół i
zaczęli uciekać w stronę widocznych na południu zalesionych gór. Od razu na
dole dostali ostrzał od wartowników, którzy pilnowali terenu. Nowatorski
otrzymał śmiertelny strzał, a Bujok wpadł pomiędzy drzewa parkowe, minął
ruiny kaplicy i zalesioną fosę i biegł zagłębieniami terenu w stronę
wielkich lasów porastających masyw Beskidu Śląskiego. Był szybszy od pogoni
i wkrótce znalazł się w lesie. Upłynęło wiele dni, gdy pod koniec września
dotarł pod Żywiec i nawiązał kontakt ze swoim oddziałem. Powątpiewano w
prawdziwość jego zeznań, więc po wyrobieniu fałszywych dokumentów wyjechał
na ziemie odzyskane. Zdawał sobie sprawę, że stał się świadkiem potwornej
zbrodni mordu żołnierzy ugrupowania "Bartka". W grupie wymordowanych 40
żołnierzy zginęła także dziewczyna.
Ta zbrodnia ludobójstwa jest opisana też w różnych publikacjach,
które przedstawia się poniżej.
W roku 1985 wydawnictwo "Śląsk" wydało publikację Jana Kantyki pod
tytułem "Na beskidzkich szlakach". Z treści książki wynika, że autorowi
udostępniono materiały archiwalne UBP. Był on zaufanym człowiekiem władz
PRL, partyjnym propagandzistą z cenzusem naukowym. Na str. 165 pisze on o
sfingowanym przerzucie podwładnych "Bartka" w następujący sposób:
W wyniku realizacji tego planu w ręce władz bezpieczeństwa wpadło około 200
członków bandy podległych "Bartkowi". Nie zdołano ująć jedynie tych, którzy
nie chcieli wyjechać. Poza tym zdołał zbiec sam "Bartek" z kilkoma członkami
swego sztabu. Aby nie wzbudzać podejrzeń i poprowadzić akcję przerzutu do
końca pozostawiono mu całkowitą swobodę. Jesienią 1946 r. bandy NSZ w
powiatach: cieszyńskim, bielsko-bialskim nie przedstawiały większej siły. W
grudniu tego roku "Bartek" miał pod swym dowództwem jeszcze tylko cztery
grupy: "Zemsty" liczącą 36 osób, "Sztubaka" - 9 osób, "Orła Białego" - 11
osób, oraz "Sępa" - 7 osób.
18 lutego 1990 r. wychodzący w Katowicach tygodnik "Katolik" nr 7 (383)
zamieścił reportaż na temat "Zbrodnia na Hubertusie". Oto wyjątki z tekstu:
Działo się to 27 września 1946 r. w poniedziałek rano o godz. 5 mieszkańców
wsi ogłuszył huk potężnej eksplozji, a po nich serie z karabinów
maszynowych. Sołtys Teodor Anioł chciał wejść do lasu zaraz po wybuchu lecz
zawrócili go wartownicy. Poszedł tam dwa dni później, z dawnej obory nie
pozostało śladu. Wybuch zmiótł ją z powierzchni ziemi, wszędzie leżały
gruzy, kamienie i popękane dachówki. W powietrzu unosił się duszący zapach
spalenizny i benzyny. Wokół walały się ludzkie szczątki, nadpalone kości i
resztki mundurów.
19 lutego 1993 r. "Ekspress Wieczorny" nr 34(13729) w art. pt. "Zmowa
morderców" autor pisząc o zeznaniach płk. Różanskiego stwierdza:
Wedle Różańskiego jeden z agentów UB wyprowadził z lasu i zamelinował we
wcześniej przygotowanym domu członków NSZ-towskiej bandy "Bartka". UB
wysadził dom w powietrze, a Bronisław S. brał udział w wywożeniu zwłok.
"Ekspress Wieczorny" podaje dalej, że sprawą Bronisława S. interesowała się
pani prokurator Maria Grabska-Taczanowska z Głównej Komisji Badania Zbrodni
przeciw Narodowi Polskiemu i że czyni ona starania o przesłuchanie go.
Bronisław S. to Bronisław Szymański ur. w roku 1922 w Omsku, obecnie
zamieszkały w Rosji. Ostatnio prasa donosiła, że istotnie został on za zgodą
władz Rosji przesłuchany.
Sprawę wywózek ludzi "Bartka" prowadził przez kilka lat pan
prokurator Michalski z Opola. Rezultatem tego, umorzonego zresztą śledztwa
było stwierdzenie, że UB przekazywał wywożonych ludzi do obozu NKWD w m.
Wierzbie pod Łambinowicami, gdzie po przesłuchaniu byli rozstrzeliwani i
chowani po sześciu w grobach. Przed pochowaniem wieszano im na szyjach znaki
identyfikacyjne niemieckie. Wersję tę przyjęto na podstawie zeznań J.
Zielińskiego b. oficera Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Nie trudno się
domyśleć, że dla wykonawców zbrodni jest to wersja idealna.
W świetle podanych powyżej wiadomości, wersja ta nie jest możliwa do
przyjęcia. Należy raczej przyjąć, że każdy transport z ugrupowania "Bartka"
był dowożony do innego miejsca i tam w różny sposób mordowano żołnierzy NSZ.

Należy w końcu powołać dowody ze śledztw prowadzonych przez
prokuratury:
1. Akta śledztwa Prokuratury Wojewódzkiej w Opolu Wydział V Śledczy sygn.
akt V Ds. 24/91 t. 1.
2. Akta śledztwa Komendy Wojewódzkiej Milicji Obywatelskiej w Katowicach,
Wydział C t. 1-VIII w tym kwestionariusze personalne żołnierzy NSZ
ugrupowania "Bartka".
3. Materiały archiwalne Delegatury UOP w Katowicach sygn. akt 1760/178.
4. Akta śledztwa Prokuratury Wojewódzkiej w Katowicach, raporty
funkcjonariuszy UB i zeznania świadków z lat 1946-1947 z lat 1991-1993.
5. Akta śledztwa Prokuratury Wojewódzkiej w Opolu, raporty funkcjonariuszy
UB i zeznania świadków z lat 1946-1947 i z lat 1991-1993.

Ponadto należy stwierdzić, że nie usiłowano ustalić miejsca pochówku
żołnierzy NSZ "Bartka" ani nie przeprowadzono poszukiwań tych miejsc na
terenie województwa opolskiego i powiatu Skoczów.
Nie odtajniono wszystkich akt UOP w tej sprawie, ani poszczególnych
raportów funkcjonariuszy UB i zeznań świadków.
Nie ujawniono nazwisk zamordowanych żołnierzy "Bartka" pomimo
istnienia wykazów personalnych ich zdjęć zrobionych w czasie przeglądu
poszczególnych oddziałów NSZ "Bartka".
Zawiadamiającemu udało się ustalić niektóre nazwiska pomordowanych
żołnierzy ugrupowania "Bartka", byli to:
Jan Wociuch ps. "Pilot" z Ciśca
Jan Żurek ps. "Żubr" z Cięciny
Stanisław Łajczak ps. "Wtorek" z Ciśca
Karol Maślanka ps. "Tygrys" z Ciśca
Jan Zawada ps. "Skrzetuski" z Małego Ciśca
Franciszek Talik ps. "Miś" z Małego Ciśca
Stanisława Golec ps. "Gusta" z Milówki
Zygmunt Sztykiel ps. "Czarny" z Łodzi
Władysław Nowotarski ps. "Lotny" z Milówki
Julian Wojciuch ps. "Wróbel" z Ciśca
Józef Maślanka ps. "Borsuk" z Ciśca
Jan Ficek ps. "Jamnik" z Żabnicy
Michał Witos ps. "Śmiały" z Milówki
Stanisław Witos ps. "Chłopiec" z Milówski

Dla uzyskania i naświetlenia wydarzeń związanych z rzekomym
przerzutem żołnierzy "Bartka" za granicę oraz nastrojów w oddziałach wnosimy
o ponowne przesłuchanie ostatniego żyjącego dowódcę oddziału NSZ Antoniego
Bieguna ps. "Sztubak", zam. przy ul. Wysłouchów 8/99, Kraków 30-611.

W świetle powyższych dowodów, przedstawionych i stwierdzonych
faktów, a nie wyjaśnionych okoliczności okrutnego ludobójstwa żołnierzy
Narodowych Sił Zbrojnych ugrupowania kpt. Henryka Flame "Bartka" wniosek o
wznowienie w tej sprawie ponownego śledztwa jest całkowicie uzasadniony.








Mefisto

Posted: 4 Cze 2001 14:03:25




(duuużo)
W świetle powyższych dowodów, przedstawionych i
stwierdzonych

faktów, a nie wyjaśnionych okoliczności okrutnego ludobójstwa
żołnierzy

Narodowych Sił Zbrojnych ugrupowania kpt. Henryka Flame "Bartka"
wniosek o

wznowienie w tej sprawie ponownego śledztwa jest całkowicie
uzasadniony.



...Czy Ty to poddajesz pod dyskusję?... Jeśli tak, to chyba można było
to trochę skrócić? Jeśli nie, to dlaczego ten tekst pojawił się na
grupie DYSKUSYJNEJ? Chyba, że czegoś nie rozumiem.

Pozdrowienia
Mefisto






Marcin Grzegorz

Posted: 4 Cze 2001 14:12:09




...Czy Ty to poddajesz pod dyskusję?... Jeśli tak, to chyba można było
to trochę skrócić? Jeśli nie, to dlaczego ten tekst pojawił się na
grupie DYSKUSYJNEJ? Chyba, że czegoś nie rozumiem.

A jaki jest limit tekstow poddawanych pod dyskusje :-)
Ile linijek?
Czy powyzej pewnej ilosci tekst jest bezdyskusyjny?

Pozdrawiam serdecznie,

O.Marcin






Mefisto

Posted: 4 Cze 2001 14:40:15




A jaki jest limit tekstow poddawanych pod dyskusje :-)
Ile linijek?
Czy powyzej pewnej ilosci tekst jest bezdyskusyjny?

Nie zrozumiałem, gdzie w inicjującym poście zawarta jest teza do
omówienia. Znalazłem tylko postulat. A jeżeli chodziło jedynie o
zwrócenie uwagi na pewną sprawę, to wystarczyło chyba podać odsyłacz,
ewentualnie streścić zagadnienie? Przepraszam za nadwrażliwość.
Pozdrowienia
Mefisto






Agnieszka Banach

Posted: 4 Cze 2001 14:35:27




O popełnionej zbrodni trzeba mówic by ukarac winnych,

a nie poddawać "pod dyskusję", zbrodnia to zbrodnia.

Ponadto czas przypomniec Żołnierzy "Wykletych" jestesmy im to winni i nowemu
pokoleniu.






Mefisto

Posted: 4 Cze 2001 16:17:35





O popełnionej zbrodni trzeba mówic by ukarac winnych,

a nie poddawać "pod dyskusję", zbrodnia to zbrodnia.

Ponadto czas przypomniec Żołnierzy "Wykletych" jestesmy im to winni
i nowemu

pokoleniu.


Nie wątpię. Jedynie zwróciłem uwagę, że na tej liście dyskusyjnej

ludzie redagują z reguły znacznie krótsze posty, bo za długie nużą. No
i stawiają tezy o których chcą wymieniać poglądy, a nie tylko
potakiwać.
Pozdrowienia
Mefisto
PS. Przepraszam, więcej nie będę.






Michal Milewski

Posted: 4 Cze 2001 21:56:27




Poza tym zdołał zbiec sam "Bartek" z kilkoma członkami
swego sztabu.

Czy wiesz cos wiecej o jego dalszych losach? Jak potoczyla sie dalsza kariera
"Lawiny" (Wendrowskiego)?

Pozdrawiam,

Michal





Komestor

Posted: 5 Cze 2001 05:49:56





O popełnionej zbrodni trzeba mówic by ukarac winnych,

a nie poddawać "pod dyskusję", zbrodnia to zbrodnia.
W takim razie napisz tez o zbrodniach popelnionych przez NSZ.


Ponadto czas przypomniec Żołnierzy "Wykletych" jestesmy im to winni i nowemu
pokoleniu.
Jestem pewien, ze ci mordercy nie zostali zapomniani.

p.




Marcin Grzegorz

Posted: 5 Cze 2001 07:52:32




W takim razie napisz tez o zbrodniach popelnionych przez NSZ.

Moze najpierw ustalimy co to znaczy popelnic zbrodnie:
1. ktora wynika z zalozen i celow danej organizacji
2. ktora jest wynikiem dzialan ludzi z danej organizacji ale
sprzeczna z jej celami








Komestor

Posted: 5 Cze 2001 08:44:07



Zbrodnia zawsze jest zbrodnia. Ta propozycja jest nie tylko bez
sensu, ale i watpliwa moralnie.
p.

Moze najpierw ustalimy co to znaczy popelnic zbrodnie:
1. ktora wynika z zalozen i celow danej organizacji
2. ktora jest wynikiem dzialan ludzi z danej organizacji ale
sprzeczna z jej celami









. 1 . 2 . 3 . >>
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.588
miniBB.net © 2001-2009 uzależnienia yumpi matematyka e-kronika

  • Noclegi Warszawa
  • Warszawa jest ważnym ośrodkiem naukowym, kulturalnym, gospodarczym. Jest siedzibą wielkich inwestycji.Duże zainteresowanie ze strony turystów powoduje powiększanie się liczby usług towarzyszących tym zjawiskom. Dlatego warto kierować do tego co wypróbowane i...
    wiecej
  • Opinie o wakacyjnych kierunkach
  • Mysle o krajach "popularnych" czyli [...] Grecja- wyspy itp. Tylko mam obawy czy dwa tygodnie to nie za dlugo? Huh, Grecję odwiedzam od 5 lat i pewnie przez kolejnych 20 będę, zatem nie martw się o te dwa tygodnie ;-) ...
    wiecej
  • Egipt Maarsa Alam
  • Witam, jakie przwagi Maarsa na Hurghada? Dzieki Chyba Ci chodziło "jakie przewagi ma Maarsa nad Hurghadą" ? To wg mnie - jeszcze nie "zdewastowane morze". I tyle. Zdecydowanie mniej hoteli. I troche cieplej... TA ...
    wiecej
  • jakie wczasy dla rodziny
  • Ichni bazar. Zatłoczony. Mocno. Google odpłatne?;) Nie odpłatne, ale tekst wyglądał jakby ktoś przerwał pisanie w pół... Zdaje mi się, że większość osób, które nie odwiedziły krajów arabskich nie wie co to jest, więc równie dobrze mozna było napisać...
    wiecej
  • Indonezja, Bali - jakies porady? co warto zwiedzic?
  • Witam, Wybieramy sie przed chinskim nowym rokiem na 4 dni na Bali. Domyslam sie, ze Co warto zobaczyc? Czego unikac? Jakie ceny zywnosci i napojow? Na pewno 1-2 dni chcemy po prostu spedzic w wodzie, ale jeden lub nawet dwa dni wypada cos zobaczyc i zrobic ...
    wiecej