historia
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
Samochody dostawcze i użytkowe - salon mercedesa w Poznaniu.
|}| giełda samochodowa |}| numizmatyka |}| części |}|

Poprawność polityczna

Kumy / Poprawność polityczna
<< . 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
Józef Pryzma

Posted: 26 Cze 2001 12:09:33





Konstytucja USA nie gwarantuje prawa do
szczescia, tylko prawo do dazenia do
szczescia. Roznica jest ogromna, jak miedzy
prawem mlodego malzenstwa do
mieszkania, a prawem do dazenia do zakupu
mieszkania.

Jozef

Pierwsze implikuje drugie. Chyba, ze zabronisz dążącemu do celu
osiągnać ów cel.

Dla obywatela - tak. Dla panstwa - nie. Przy zapisie "Stany Zjednoczone
zapewniaja kazdemu prawo do szczescia" moglyby (i pewnie by tak bylo)
podnosic sie glosy, ze ktos zada od panstwa wielkiego domu i siedmiu
samochodow, bo tylko to zapewni mu szczescie. Natomiast przy zapisie o
prawie do dazenia do szczescia kazdy moze sobie dazyc, jak chce. Pracujac,
grac na gieldzie itd, a rzad federalny ma jedynie obowiazek zapewnic mu
mozliwosc taka. A dla pojedynczego bialego czlowieka jest to jasne - chce
miec wielki dom, to pracuje. Inni mysla inaczej - chce miec wielki dom, to
niech panstwo mi da, bo kiedys podobno stryjeczny brat dziadka mojej
przybranej siostry pochodzil z wioski, z ktorej ktos byc praprawnukiem
niewolnika.

Jozef






Mefisto

Posted: 26 Cze 2001 12:50:35




Przy zapisie "Stany Zjednoczone
zapewniaja kazdemu prawo do szczescia"
moglyby (i pewnie by tak bylo)
podnosic sie glosy, ze ktos zada od panstwa
wielkiego domu i siedmiu
samochodow, bo tylko to zapewni mu szczescie. Natomiast przy
zapisie o

prawie do dazenia do szczescia kazdy moze
sobie dazyc, jak chce. Pracujac,
grac na gieldzie itd, a rzad federalny ma jedynie obowiazek
zapewnic mu

mozliwosc taka.

Obowiązek? Wplątałeś tutaj prawo do pracy, ale nawet z tego prawa nie
wynika, że rząd musi obywatelowi możliwość pracy zapewniać, bo z tego
wychodzi komunizm. Rząd ma co najwyżej nie przeszkadzać, w moim
rozumieniu, gdy obywatel chce zarabiać na życie. Przez analogię: rząd
ma też nie przeszkadzać, gdy ktoś chce dążyć do szczęścia, tak
rozumiem owo prawo. Ale już branie na siebie przez instytucje rządowe
indywidualnego poczucia szczęścia jest dla mnie bardzo poważnym
błędem, a zdaje się, jest on popełniany. Ludzie nie mają wyznaczonego
konstytucyjnie OBOWIĄZKU dążenia do szczęścia, czy bycia szczęśliwymi,
a tylko w takim wypadku rząd musiłby coś w tym kierunku robić - tak
jak z obowiązkiem oświaty, czy powszechnej służby wojskowej (teraz już
nie). Nie poplątałem za bardzo?
Pozdrowienia
Mefisto






Józef Pryzma

Posted: 26 Cze 2001 14:27:02





Przy zapisie "Stany Zjednoczone
zapewniaja kazdemu prawo do szczescia"
moglyby (i pewnie by tak bylo)
podnosic sie glosy, ze ktos zada od panstwa
wielkiego domu i siedmiu
samochodow, bo tylko to zapewni mu szczescie. Natomiast przy
zapisie o
prawie do dazenia do szczescia kazdy moze
sobie dazyc, jak chce. Pracujac,
grac na gieldzie itd, a rzad federalny ma jedynie obowiazek
zapewnic mu
mozliwosc taka.

Obowiązek? Wplątałeś tutaj prawo do pracy, ale nawet z tego prawa nie
wynika, że rząd musi obywatelowi możliwość pracy zapewniać, bo z tego
wychodzi komunizm.
Rząd ma co najwyżej nie przeszkadzać, w moim
rozumieniu, gdy obywatel chce zarabiać na życie. Przez analogię: rząd
ma też nie przeszkadzać, gdy ktoś chce dążyć do szczęścia, tak
rozumiem owo prawo.

I tak wlasnie jest. A z prawem do... jest tak, jak z prawem do zycia. Rzad
nie tylko ma nie przeszkadzac, ale rowniez robic wszystko, by Twoje zycie
zachowac (poprzez armie, Gwardie Narodowa itd.).

Ale już branie na siebie przez instytucje rządowe
indywidualnego poczucia szczęścia jest dla mnie bardzo poważnym
błędem, a zdaje się, jest on popełniany. Ludzie nie mają wyznaczonego
konstytucyjnie OBOWIĄZKU dążenia do szczęścia, czy bycia szczęśliwymi,
a tylko w takim wypadku rząd musiłby coś w tym kierunku robić - tak
jak z obowiązkiem oświaty, czy powszechnej służby wojskowej (teraz już
nie). Nie poplątałem za bardzo?

Teraz nie utozsamiamy juz prawa do szczescie z koniecznoscia zapewnienia
tego szczescia (no, przynajmniej niektorzy). Ale trzeba pamietac, ze
Konstytucja USA byla pisana przed ponad dwustu laty. Moje tlumaczenie
roznicy miedzy prawem do dazenia do szczescia a prawem do szczescia jest -
mam zaszczyt cytowac - autorstwa plantatora, wlasciciela niewolnikow i
dzentelmena z Wirginii w jednym - Tomasza Jeffersona.

Pozdrowienia

Jozef






Tallis

Posted: 26 Cze 2001 17:28:56




Natomiast chrześcijaństwo (...)
wypromowało jednak równość ludzi
wobec Boga, więc i wobec prawa.

Przeciez chrzescijanstwo
z tego co pamietam jeszcze ze szkoly, promowalo raczej triade
wojujacych - rzadzacych, modlacych sie i pracujacych ( wiec gdzie tu
rownosc )
choc wiem ze dzieje tej triady sa bardziej skomplikowane, bo nawet sie tym
kiedys interesowalam z okazji matury. Ale chrzescijanstwo nie jest dla mnie
straznikiem idealow rownosci wobec prawa. Czy nie byla nim juz bardziej
reformacja, protestantyzm? Wiem, ze chrz. walczylo zniewolnictwem wsrod
chrzescijan ale
raczej bylo przywiazane do stosunkow spolecznych wynikajacych z filozofii
AFAIR sw. Augustyna.
poz
tal Uszczesliwiona pozytywnym koncem sesji :-)))








Tallis

Posted: 26 Cze 2001 17:30:43




U nich akurat konstytucja gwarantuje wszystkim prawo do
szczęścia, więc czego się można po tym narodzie spodziewać?

zdaje sie, ze ktos mnie zle podpisal a raczej nadpisal, bo ja nic takiego
nie pisalam.
poz
tal








Józef Pryzma

Posted: 27 Cze 2001 05:59:33





U nich akurat konstytucja gwarantuje wszystkim prawo do
szczęścia, więc czego się można po tym narodzie spodziewać?

zdaje sie, ze ktos mnie zle podpisal a raczej nadpisal, bo ja nic takiego
nie pisalam.

Przepraszam, oczywiscie napisal to Mefisto.

Jozef






Mefisto

Posted: 27 Cze 2001 06:44:20





Przeciez chrzescijanstwo
z tego co pamietam jeszcze ze szkoly,
promowalo raczej triade
wojujacych - rzadzacych, modlacych sie i
pracujacych ( wiec gdzie tu
rownosc )
Akurat tutaj piszesz o różnych funkcjach społecznych, co wcale nie

przeczy równouprawnieniu. Ale faktycznie, ta koncepcja była tylko
jednym z kompromisów między życiem a ideą. Za to na innych polach to
kościół wymusił ustępstwa: po pierwsze wypromowal ideę pokoju bożego z
azylem kościelnym, po drugie nałożył obowiązek wspierania biednych i
ludzkiego traktowania poddanych (wcześniej żadnemu możnemu nie
przychodziło do głowy odprawianie pokuty za zabicie poddanego), po
trzecie dał możliwość awansu ludziom z niższych warstw, nawet na
najwyższe stanowiska kościelne. Poza tym ta triada zdezaktualizowała
się, gdy większą rolę zaczęli odgrywać kupcy.
Ale chrzescijanstwo nie jest dla mnie
straznikiem idealow rownosci wobec prawa. Czy nie byla nim juz
bardziej

reformacja, protestantyzm?
A czym jest wg ciebie reformacja, jeśli nie nurtem chrześcijańskim?

Instytucja kościoła zaczęła zawodzić pokładane w niej nadzieje, więc
ludzie wzięli wiarę i ideały w swoje ręce.
Wiem, ze chrz. walczylo zniewolnictwem wsrod
chrzescijan ale
raczej bylo przywiazane do stosunkow
spolecznych wynikajacych z filozofii
AFAIR sw. Augustyna.
Muszę sobie przypomnieć Augustyna.

poz
tal Uszczesliwiona pozytywnym koncem sesji :-)))
Gratulacje. Pozdrawiam wzajemnie

Mefisto









Tallis

Posted: 27 Cze 2001 11:48:43




straznikiem idealow rownosci wobec prawa. Czy nie byla nim juz
bardziej
reformacja, protestantyzm?
A czym jest wg ciebie reformacja, jeśli nie nurtem chrześcijańskim?
przepraszam chodzilo mi o katolickie vs. protestanckie podejscie do tyxch

kwestii.
zle sie wyrazilam, bylam koszmarnie zmeczona, mialam 2 egzaminy w jeden
dzien,
a jeden z nich- ustny trwal 3 godziny.

raczej bylo przywiazane do stosunkow
spolecznych wynikajacych z filozofii
AFAIR sw. Augustyna.
Muszę sobie przypomnieć Augustyna.
chodzilo mi o zapamietane jeszcze z wykladow z doktryn

politycznych - idee hierarchii danej odgornie od Boga,
ktora rozwinal najpierw Augustyn a potem sw Tomasz.
Od nich pochodzi ten trojpodzial
Nazywany w antropologii - indoeuropejska triada funkcyjna.
poz
tal








Szymon

Posted: 1 Lip 2001 22:38:40



Czy znacie pojęcie "poprawności politycznej" ??? Czym jest to zjawisko,
jak

je pojmujecie, czy występuje w Polsce...???

Niestety tak.
http://arch4.rp.pl/a/rz/2001/03/20010331/200103310125.html

pozdrawiam
Szymon






Cezar "Thanatos" Matkowski

Posted: 9 Lip 2001 18:19:00



Wedlug mnie tak wlasnie jest. Bo to technologia prowadzi do wszystkiego.
Jesli nie byloby sukien, balkonow, instrumentow muzycznych itd, to nie
byloby tez literatury (Romeo i Julia itd). Kultura dziala na technologie i
na odwrót.

Według naszego paradygmatu - owszem, technika jest podstawowym wyznacznikiem
rozwoju. Według paradygmatu innej kultury, takim wyznacznikiem może być
organizacja państwa czy rozwój duchowy poszczególnych mieszkańców. I nie da
się rozsądnie przełożyć jednego światopoglądu na drugi. Dlatego, z
konfucjańskiego punktu widzenia, jesteśmy bandą barbarzyńców wyposazonych w
ciekawe zabawki, z których jednak mamy mało pożytku :-))

Pozdrawiam


--
"W wannie historii prawdę trudniej jest utrzymac niż mydło,
i o wiele trudniej znaleźć..." - Terry Pratchett
Cezar "Thanatos" Matkowski
- www.papier.obywatel.pl -







<< . 1 . 2 . 3 . >>
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.415
miniBB.net © 2001-2009 uzależnienia yumpi matematyka e-kronika

  • Noclegi Warszawa
  • Warszawa jest ważnym ośrodkiem naukowym, kulturalnym, gospodarczym. Jest siedzibą wielkich inwestycji.Duże zainteresowanie ze strony turystów powoduje powiększanie się liczby usług towarzyszących tym zjawiskom. Dlatego warto kierować do tego co wypróbowane i...
    wiecej
  • Opinie o wakacyjnych kierunkach
  • Mysle o krajach "popularnych" czyli [...] Grecja- wyspy itp. Tylko mam obawy czy dwa tygodnie to nie za dlugo? Huh, Grecję odwiedzam od 5 lat i pewnie przez kolejnych 20 będę, zatem nie martw się o te dwa tygodnie ;-) ...
    wiecej
  • Egipt Maarsa Alam
  • Witam, jakie przwagi Maarsa na Hurghada? Dzieki Chyba Ci chodziło "jakie przewagi ma Maarsa nad Hurghadą" ? To wg mnie - jeszcze nie "zdewastowane morze". I tyle. Zdecydowanie mniej hoteli. I troche cieplej... TA ...
    wiecej
  • jakie wczasy dla rodziny
  • Ichni bazar. Zatłoczony. Mocno. Google odpłatne?;) Nie odpłatne, ale tekst wyglądał jakby ktoś przerwał pisanie w pół... Zdaje mi się, że większość osób, które nie odwiedziły krajów arabskich nie wie co to jest, więc równie dobrze mozna było napisać...
    wiecej
  • Indonezja, Bali - jakies porady? co warto zwiedzic?
  • Witam, Wybieramy sie przed chinskim nowym rokiem na 4 dni na Bali. Domyslam sie, ze Co warto zobaczyc? Czego unikac? Jakie ceny zywnosci i napojow? Na pewno 1-2 dni chcemy po prostu spedzic w wodzie, ale jeden lub nawet dwa dni wypada cos zobaczyc i zrobic ...
    wiecej