historia
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
Samochody dostawcze i użytkowe - salon mercedesa w Poznaniu.
|}| giełda samochodowa |}| numizmatyka |}| części |}|

Własow

Kumy / Własow
<< . 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
Mikolaj Machowski

Posted: 12 Sier 2001 22:05:27




Trochę na tema - co jedna baba drugiej babie, a jest sporo książek na ten
temat.
Warto siegnąć po nie. Ponadto co jakiś czas jest jakiś artykuł o tymże w
licznych czasopismach (od lewa do prawa - i abarotno).
Czy Stalin mial go rozwalić? Może tak, może nie.
Nie było reguły, za mniejsze głupoy Soso nie darował, ale i większe
puszczał płazem.
Aby odopwiedzieć rozsądnie na to pytanie trzeba by to i owo przeczytać,
wysnuć wnioski i zabrać głos.

Tu nie chodzi o to, ze Stalin by go rozwalil czy nie.

Wlasow poddla 2AU w dosc beznadziejnej sytuacji. Byla odcieta od
zaopatrzenia, proby wydostania sie z kotla nie odniosly skutku. Jak
pamietam z artykulu w WPH pare lat temu poddaly sie naprawde resztki.
Wlasow idzie do niewoli. I teraz ma wybor -- bedzie wspolpracowal z
Niemcami albo nie. Jak nie, to idzie do obozu jenieckiego (podejrzewam, ze
w 42 juz wiedziano w Rosji jaki jest los jencow radzieckich w Niemczech).

Opcja: Wlasow przyjmuje oferte:.
Alianci wojne wygrywaja -- Wlasow ma w tym
wypadku dalszy ciag obozu na Syberii (i to w dobrym wypadku, w zlym -- pod
sciane). Po wielkiej czystce chyba nie bylo watpliwosci jak Stalin
potraktuje generalow poddajacych podlegle im oddzialy.

Alianci wojne przegrywaja -- wydaje mi sie, iz inteligentny, zdolny
general jakim byl Wlasow wiedzial juz, ze to niemozliwe[1].
Zreszta nawet jesli, to nie mogl sie spodziewac niczego dobrego. W nowej
Rosji (pod panowaniem faszystowskim) nikt by mu nie ufal: Rosjanie bo
poddal armie; Niemcy bo odrzucil oferte wspolpracy. Do konca zycia jako
ciec.

Opcja: Wlasow przyjmuje oferte:
Alianci wojne wygrywaja -- dostaje sie w lapy Stalina 100% czapa.
Ale tu jest jeszcze jedna mozliwosc. Moze uda sie dostac na Zachod i tam
przezyc jako antykomunista. Jak doswiadczenie pokazalo trzeba sie bylo
jeszcze poddac odpowiednim Aliantom zachodnim. Wlasow mial pecha, poddal
sie Amerykanom. Dalszy ciag znany.

Alianci wojne przegrywaja -- Wlasow jako nazistowski namiestnik w nowej
Rosji. Malutka szansa (patrz wyzej) ale zawsze.

Z tego podsumowania widac nastepujace losy:
N - przyjecie oferty
R - odrzucenie oferty

R smierc w obozie niemieckim obozie jenieckim -
R dlugie wakacje na Syberii prawdopodobnie zakonczone smiercia -
R pod sciane -
R marne zycie w faszystowskiej Rosji -/+ (uw. kolejnosc ma znaczenie)

N wysoki dygnitarz w faszystowskiej Rosji + (mala szansa)
N niewiadome zycie na Zachodzie +/-
N pod sciane -

Z takiego uproszczonego podsumowania widac jednak, ze bardziej oplacalo mu
sie przyjac oferte wspolpracy z Hitlerem.

m.


[1] Jak myslicie, kiedy w oczach owczesnych ludzi wynik wojny byl
przesadzony? W zaleznosci od kraju.







Posted: 13 Sier 2001 07:54:41




[1] Jak myslicie, kiedy w oczach owczesnych ludzi wynik wojny byl
przesadzony? W zaleznosci od kraju.

IMO gdy Niemcy wycofywali sie z Rosji i ponosili olbrzymie straty.


--
**************************
==SELENE<==
**************************
"video meliora proboque, deteriora sequor"
ICQ - 95486844 GG - 852227








Lilly was here

Posted: 13 Sier 2001 13:11:56



Czy możnaby gop porównać do De Grella?xc

Raczej nie, jest kilka powodów - Leon ( De Grell ) nie walczył o wyzwolenie
swojego kraju spod jarzma komunizmu tylko o niedopuszczenie rozszerzenia sę
komunizmu - stąd np. wiele zastrzeżeń Wallończyków ( o ile się nie mylę ) -
walka tylko na froncie wschodnim, nie branie udziału w pacyfikacjach itp.
Legion waloński był jednym z nielicznych czysto wojskowych formacji SS -
wiele zresztą nie powalczył.

Własowców ( nie Własowa - chociaż podobno za zbrodnie podwładnych dowódcy
też ponoszą odpowiedzialność ) porównałbym raczej do Brygady Dirlewangera(
chyba tak się to pisze ?) , ewentualnie Brygady Kamińskiego - zbieranina
bandytów, gwałcicieli i innej hołoty teoretycznie walczącej o wyzwolenie
Rosji spod jarzma komunistycznego. Jednostki używane zawsze i wszędzie do
brudnej roboty, przeważnie na wschodzie do walki z Polakami, Ukraińcami,
rzadziej jako typowa jednostka frontowa ( Niemcy nie mieli do nich zbytniego
zaufania i nie wyposażyli "Legionów słowiańskich" w ciężką broń.

Może takie ujęcie sprawy Własowców jest krzywdzące dla samego Własowa - może
jednak uda znaleźć mi się jakieś fakty dotyczące zbrodni dokonanych przez
ROA.


--
Lilly was here








Posted: 13 Sier 2001 20:31:37



Czy możnaby gop porównać do De Grella?xc

Raczej nie, jest kilka powodów - Leon ( De Grell ) nie walczył o wyzwolenie
swojego kraju spod jarzma komunizmu tylko o niedopuszczenie rozszerzenia sę
komunizmu - stąd np. wiele zastrzeżeń Wallończyków ( o ile się nie mylę ) -
walka tylko na froncie wschodnim, nie branie udziału w pacyfikacjach itp.
Legion waloński był jednym z nielicznych czysto wojskowych formacji SS -
wiele zresztą nie powalczył.

Własowców ( nie Własowa - chociaż podobno za zbrodnie podwładnych dowódcy
też ponoszą odpowiedzialność ) porównałbym raczej do Brygady Dirlewangera(
chyba tak się to pisze ?) , ewentualnie Brygady Kamińskiego - zbieranina
bandytów, gwałcicieli i innej hołoty teoretycznie walczącej o wyzwolenie
Rosji spod jarzma komunistycznego. Jednostki używane zawsze i wszędzie do
brudnej roboty, przeważnie na wschodzie do walki z Polakami, Ukraińcami,
rzadziej jako typowa jednostka frontowa ( Niemcy nie mieli do nich zbytniego
zaufania i nie wyposażyli "Legionów słowiańskich" w ciężką broń.

Może takie ujęcie sprawy Własowców jest krzywdzące dla samego Własowa - może
jednak uda znaleźć mi się jakieś fakty dotyczące zbrodni dokonanych przez
ROA.


--
Lilly was here


I tu doszlismy do drugiej czesci pytania postawionego w poscie, ktory zaczal

ten watek. Czy w ogole mozna mowic o "ruchu wyzwolenczym Wlasowa"?
pzdr
St.T.





Michal Krogulec

Posted: 13 Sier 2001 21:46:41



Czesc
Watek Wlasowa pojawia sie nie po raz pierwszy na tej grupie. Tym bardziej
dziwne, ze nikt do tej pory nie wspomnial o ksiazce Jurgena Thorwalda "Iluzja".
Jej lektura rozwialaby wiele watpliwosci na temat jego osoby. Autor oparl ja na
rozmowach z oficerami niemieckimi, opiekujacymi sie Wlasowem.
Dla kogos zainteresowanego tematem na pewno bylaby ona kopalnia ciekawych
informacji.
Pierwszy fakt ktory przeczy rozpowszechnionemu mniemaniu: Wlasow nie byl zadnym
faktycznym przywodca. Jego "slawa" wziela sie prawdopodobnie stad, ze jego
nazwiskiem sygnowano (bez jego zgody) ulotki wzywajace czerwonoarmistow do
dezercji.
Byl komunista i w jakims sensie patriota, tzn. nie chcial nadmiernego
ograniczenia suwerennosci Rosji po wojnie. Wiekszosc czasu spedzonego u Niemcow
spedzil na jalowych negocjacjach z wyzszym dowodztwem, ktoremu nacjonalistyczny
fanatyzm uniemozliwial kompromis.

Nie nalezy mylic wszystkich rosyjskich dezerterow sluzacych u Niemcow z
zorganizowanymi oddzialami ROA. Ogolem tych pierwszych bylo okolo miliona.
Natomiast sam Wlasow, w 1945, uzyskal dowodztwo nad trzema(?) dywizjami, z czego
zdazono sformowac dwie, a tylko jedna wziela udzial w walkach- bodajze w
kwietniu 1945.





Piotr K.

Posted: 14 Sier 2001 06:46:08



Dnia Mon, 13 Aug 2001 15:11:56 +0200, "Lilly was here"

Własowców ( nie Własowa - chociaż podobno za zbrodnie podwładnych dowódcy
też ponoszą odpowiedzialność ) porównałbym raczej do Brygady Dirlewangera(
chyba tak się to pisze ?) ,

W brygadzie Dirlewangera służyli Niemcy, nie Rosjanie. To była
jednostka niemiecka. Jej obsadę stanowili skazani wyrokiem sądu
kryminaliści i więźniowie KL.

Początkowo głównie kłusownicy, potem wszyscy z kodeksu karnego jak
popadnie.

ewentualnie Brygady Kamińskiego - zbieranina
bandytów, gwałcicieli i innej hołoty teoretycznie walczącej o wyzwolenie
Rosji spod jarzma komunistycznego.

RONA Kamińskiego teoretycznie była konkurencją dla ROA. Zresztą w 44
Niemcy stracili do Własowa zaufanie. Stąd "kariera" Kamińskiego.

Większość jednostek ROA jednak miało minimalnie wyższe morale niż
RONA. Jednostka Kamińskiego to było już samo dno.

Jednostki używane zawsze i wszędzie do
brudnej roboty, przeważnie na wschodzie do walki z Polakami, Ukraińcami,

Dirlewanger walczył na Bałkanach. No ale to też Słowianie;)

rzadziej jako typowa jednostka frontowa ( Niemcy nie mieli do nich zbytniego
zaufania i nie wyposażyli "Legionów słowiańskich" w ciężką broń.

BD była wyposażona w ciężką broń - pod względem uzbrojenia i
wyszkolenia to była normalna jednostka Wehrmachtu (chociaż SS). Prosze
pamiętać, że stanowiła oś całej ofensywy mającej na celu uwolnienie
gen. Stahela i to ona jak taran przebiłą korytarz najpierw do ogrodu
Saskiego, a potem dalej - do mostu Kierbedzia

Może takie ujęcie sprawy Własowców jest krzywdzące dla samego Własowa - może
jednak uda znaleźć mi się jakieś fakty dotyczące zbrodni dokonanych przez
ROA.

W 44 roku Niemcy postawili już na rozdrobnienie. Własow jeśli dobrze
pamiętam był internowany. Niemcy zrezygnowali z planów utworzenia
jednej wielkiej armii wschodniej (poza knowaniami Himmlera z
Kamińskim) i tworzyli wiele niewielkich oddziałów cudzoziemskich. Stąd
obecność francuskich oddziałów wartowniczych w niemal całych Niemczech
i na terenie Francji, stąd azerbejdżański 1000 batalion pomocniczy
walczący w Warszawie (tzw. Kałmucy) itd.

Piotr K.
__________
"...sentiment represeNetd
...not here, non I...
/Monika Kostera, The Internet, 1994/




Lilly was here

Posted: 14 Sier 2001 07:00:20



W brygadzie Dirlewangera służyli Niemcy, nie Rosjanie. To była
jednostka niemiecka. Jej obsadę stanowili skazani wyrokiem sądu
kryminaliści i więźniowie KL.

Wiem, chodziło mi raczej o zakres i "sposoby" działania.

RONA Kamińskiego teoretycznie była konkurencją dla ROA. Zresztą w 44
Niemcy stracili do Własowa zaufanie. Stąd "kariera" Kamińskiego.

Kariera Kamińskiego zaczęła się raczej już w 43 roku - podobnie jak
Własowa - Kamińskie został rozstzrelany krótko po powszxtaniu warszawskim

Dirlewanger walczył na Bałkanach. No ale to też Słowianie;)

No, poniżej mówisz o powstaniu - jedna z najbardziej znanych "kart"
dzaiłania tej jednostki.

BD była wyposażona w ciężką broń - Bo była jednostką Niemiecką co już
uzgodniliśmy :)


W 44 roku Niemcy postawili już na rozdrobnienie. Własow jeśli dobrze
pamiętam był internowany. Niemcy zrezygnowali z planów utworzenia
jednej wielkiej armii wschodniej (poza knowaniami Himmlera z
Kamińskim) i tworzyli wiele niewielkich oddziałów cudzoziemskich.

To nie jest do końca tak - Własow dysponował tzw Armią - w jej skład weszły
29 i 30 div der SS ( w sile brygad ) ( ukraińskie i rosyjskie ) - stąd być
może te zbrodnie ? Ponadto Własow miał dosyć sporą samodzielność, o
internowaniu to raczej nieprawda - przebił się w 45 do Pragi a potem do
Pilzna do strefy amerykańskiej.

Co do pozostałych jednostek cudzoziemskich - to też mijasz się z prawdą - na
przełomie lat 44/45 powstało dużo jednostek a ich niski stan liczebny
wywołany był małym odzewem wśród ludności terenów okupowanych ( ja się tym
ludziom wcale nie dziwie ) co nie zmienia faktu, że zamiarem było utworzenie
pełnych dywizji a nie tylko brygad czy mniejszych związków taktycznych.
Politykę formowania jednostek SS z obcokrajowcami popierał Gottlob Berger i
pewnie gdyby nie opór w tym zakresie kolegów morderców np. Ericha Kocha to
liczebność formacji cudzoziemskich była by wyższa.
Zresztą pod koniec 44 rokuw niektórych krajach ( np. Finlandii ) powoływano
ludność do służby w Waffen SS.


--
Lilly was here









Lilly was here

Posted: 14 Sier 2001 07:02:32




I tu doszlismy do drugiej czesci pytania postawionego w poscie, ktory
zaczal

ten watek. Czy w ogole mozna mowic o "ruchu wyzwolenczym Wlasowa"?
pzdr
St.T.

Ja tylko odpowiedziałem na post przedmówcy - to raz,
Dwa - oczywiście o takim ruchu nie może być mowy
trzy posty koleżanki Selene są ciekawe - tylko dlaczego ona nie bierze
udziału w dyskusji ?
No i ten rozsiew tematyczny ?


--
Lilly was here






Lilly was here

Posted: 14 Sier 2001 07:09:51



Natomiast sam Wlasow, w 1945, uzyskal dowodztwo nad trzema(?) dywizjami, z
czego

zdazono sformowac dwie, a tylko jedna wziela udzial w walkach- bodajze w
kwietniu 1945.

To mi sie nie zgadza z faktami podanymi przez Karola Grudnberga w ksiazce
Waffen SS - który stwierdza, ze w 44 roku do armii Wlasowa wlaczono dwie
dywizje - to by znaczylo, ze juz jakiesjednostki mu podlegaly.
Inna sprawa, ze pelnych dywizji raczej nie sformowano ( moze poza hiwisami -
czy jakos tak :)


--
Lilly was here






Piotr K.

Posted: 14 Sier 2001 08:47:43



Dnia Tue, 14 Aug 2001 09:00:20 +0200, "Lilly was here"

RONA Kamińskiego teoretycznie była konkurencją dla ROA. Zresztą w 44
Niemcy stracili do Własowa zaufanie. Stąd "kariera" Kamińskiego.

Kariera Kamińskiego zaczęła się raczej już w 43 roku - podobnie jak
Własowa - Kamińskie został rozstzrelany krótko po powszxtaniu warszawskim

To prawda - ale dopiero w 1944 pozwolono mu rozwinąć skrzydła. NIe
sprawdził się w Warszawie - co zakończyło jego "karierę".

Własow był internowany - tylko że wypuszczono go tuż przed końcem
wojny. Polityka niemiecka względem Rosjan była szalenie zmienna i
obfitowała w wiele róznych dramatycznych zwrotów akcji. To efekt
planów Hitlera dot. ziem europejskiej częsci ZSRR. Powstały różnice
dot. taktyki, ale wszyscy się zgadzali, że o państwie rosyjskim nie ma
mowy, ani w długim okresie o Ukrainie.

Co oznacza, że Niemcy nie mieli ani Ros. ani Ukr. tak naprawdę nic do
zaoferowania.

W 44 roku Niemcy postawili już na rozdrobnienie. Własow jeśli dobrze
pamiętam był internowany. Niemcy zrezygnowali z planów utworzenia
jednej wielkiej armii wschodniej (poza knowaniami Himmlera z
Kamińskim) i tworzyli wiele niewielkich oddziałów cudzoziemskich.

To nie jest do końca tak - Własow dysponował tzw Armią - w jej skład weszły
29 i 30 div der SS ( w sile brygad ) ( ukraińskie i rosyjskie ) - stąd być
może te zbrodnie ? Ponadto Własow miał dosyć sporą samodzielność, o

Ale Własow od początku chciał byc głównodowodzącym w s z y s t k i c
h sił rosyjskich. ROA miała jednoczyć wszystkie dywizje złożone z
narodowości państw ZSRR.

Niemcy w końcu odrzucili tę koncepcję. "Armia" Własowa o której mówisz
to już karykatura pierwotnej koncepcji ROA - danu mu ją na osłodę.
Reszte sił de facto rozproszono.

internowaniu to raczej nieprawda

mówimy o 1944 roku - nie o 1945 kiedy sytuacja już się zmieniła.

Co do pozostałych jednostek cudzoziemskich - to też mijasz się z prawdą - na
przełomie lat 44/45 powstało dużo jednostek a ich niski stan liczebny
wywołany był małym odzewem wśród ludności terenów okupowanych ( ja się tym
ludziom wcale nie dziwie ) co nie zmienia faktu, że zamiarem było utworzenie
pełnych dywizji a nie tylko brygad czy mniejszych związków taktycznych.

Tu nie chodzi o wielkość związków taktycznych, tylko o to, że nie
wchodziły w skład scentralizowanego dowództwa i nie podlegały żadnemu
rosyjskiemu "rządowi tymczasowemu" o czym marzył Własow tworząc ROA.

Niemcy poszli na dyspersję - zauważ, że np. nie tworzyli żadnych
większych związków taktycznych z Francuzów (poza Charlemagne), mimo że
duża i do dziś nieznana liczba służyła w formacjach pomocniczych.
Jednak świadomie unikano ich komasacji, bo z tego zdaniem wielu
wojskowych Wehrmachtu - wynikały same kłopoty.

Tak samo było z formacjami wschodnimi.

Politykę formowania jednostek SS z obcokrajowcami popierał Gottlob Berger i
pewnie gdyby nie opór w tym zakresie kolegów morderców np. Ericha Kocha to
liczebność formacji cudzoziemskich była by wyższa.

To wcale nie jest takie pewne.
Poza Kaukazem, gdzie rzeczywiście odzew był duży, w zasadzie ludność
cywilna nie paliła się do słuzby w armii (i to bynajmniej nie z powodu
represji - bo polityka nie była tu spójna i wiele obszarów wiejskich
przez długi czas nie było aż tak źle traktowanych - do czasu rzecz
jasna).

Zresztą pod koniec 44 rokuw niektórych krajach ( np. Finlandii ) powoływano
ludność do służby w Waffen SS.

Finlandia była niezależnym państwem i co najwyżej mogli być to
ochotnicy (tak jak Szwedzi). Nie przypominam sobie, by doszło do
okupacji Finlandii przez Niemców w 1944, ale mogę się mylić.
Tak było?


Piotr K.
__________
"...sentiment represeNetd
...not here, non I...
/Monika Kostera, The Internet, 1994/




<< . 1 . 2 . 3 . >>
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.588
miniBB.net © 2001-2009 uzależnienia yumpi matematyka e-kronika

  • Cała prawda o biurze OIS
  • 3) mnie osobiście najbardziej rozwścieczył jednak fakt że w drodze powrotnej autokar zatrzymywał się po drodze w kilku miejscach (np. Grójcu) aby kilka osób mogło wysiąść i mieć bliżej do domu. To nerwowy chlopak z ciebie. Ciekawe co by bylo jakbys ty by...
    wiecej
  • jakie wczasy dla rodziny
  • Dzieki za kubel zimnej wody. Wyglada na to, ze bede sie musial bardziej postarac. Ale zakladajac ze kasiorka sie znajdzie to moje pytania nadal czekaja na odpowiedz 1. Już Ci ktoś doradził Tunezję - i ja bym szła w tę stronę. Tanio, można znależć d...
    wiecej
  • Sycylia
  • Ty to znasz ideały wypoczynku, man ;) Czeka Was fantastyczna podróż :) małe uliczki, kupa ludu, zero miejsc do parkowania i makarony jeżdzące "na gazetę"). Nie załapaliśmy się na zwiedzanie amfiteatru spaliśmy na plaży w namiotach omin...
    wiecej
  • Grand Zaman Garden - Turcja
  • Czy był ktoś i może się podzielić wrażeniami :)
    wiecej
  • Opinie o wakacyjnych kierunkach
  • W Bułgarii byłam i w sumie zwiedziłąm tylko 2 miejsca ;/ Jak dla mnie troche mało ale to była imporeza z biura. W Turcji nie byłam ale wystarczy wejsc na strony biur i są podawane wycieczki jakie oferują .Tam juz jest wiecej do oglądania. W grecji byłam 3 r...
    wiecej