historia
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
Samochody dostawcze i użytkowe - salon mercedesa w Poznaniu.
|}| giełda samochodowa |}| numizmatyka |}| części |}|

pielgrzymki na Jasną Górę

Kumy / pielgrzymki na Jasną Górę
. 1 . 2 . >>
Autor Wiadomość


Posted: 12 Sier 2001 16:57:53



Dosłownie przed chwilą (niedziela, po 18.00) zobaczyłem w programie
Warszawskiego Ośrodka Telewizyjnego materiał o pielgrzymkach na Jasną Górę.
Początku nie widziałem, więc nawet nie wiem, co to był za program.
Padło tam sformułowanie, że piesze pielgrzymki z Warszawy udawały się na Jasną
Górę w okresie zaborów, komunizmu, wojen (nie daję tego w cudzysłowie, bo
cytuję z pamięci).
I to sformułowanie budzi moje pewne wątpliwości. Czy rzeczywiście Niemcy
pozwalali na piesze pielgrzymki w czasie II wojny światowej? Czy w czasie
Powstania Warszawskiego (sierpnień 1944) mogła wyruszyć z Warszawy na Jasną
Górę pielgrzymka?
Stanisław





fatso

Posted: 13 Sier 2001 12:47:30



Ok. 1990 poznalem w kraju panienke, ktora przyznala mi sie do udzialu w
pielgrzymce pieszej z Bydgoszczy, bodajze dwa razy, za schylkowej Komuny.

Czestochowa przylaczona byla, o ile sie nie myle, do III Rzeszy wraz z
Krakowem i okolicami. Ruch pomiedzy III Rzesza a Generalna Gubernia podlegal
kontroli i obostrzeniom. Tak wiec nie moglo byc mowy o jakichs pielgrzymkach
kursujacych pomiedzy Warszawa a Jasna Gora a tak w ogole to obowiazywal
Polakow zakaz zgromadzen publicznych. Pielgrzymka, ktora by wyszla z
powstanczej Warszawy w strone Czestochowy, napotkala by na swej drodze
bojcow z Brygady Kaminskiego. Znaczylo by to gwalt i smierc zakonnic i
innych kobiet. Tylko nawiedzony szaleniec probowalby cos takiego
zorganizowac.

fatso







Posted: 13 Sier 2001 20:10:37



Ok. 1990 poznalem w kraju panienke, ktora przyznala mi sie do udzialu w
pielgrzymce pieszej z Bydgoszczy, bodajze dwa razy, za schylkowej Komuny.

Czestochowa przylaczona byla, o ile sie nie myle, do III Rzeszy wraz z
Krakowem i okolicami. Ruch pomiedzy III Rzesza a Generalna Gubernia podlegal
kontroli i obostrzeniom. Tak wiec nie moglo byc mowy o jakichs pielgrzymkach
kursujacych pomiedzy  Warszawa a Jasna Gora a tak w ogole to obowiazywal
Polakow zakaz zgromadzen publicznych. Pielgrzymka, ktora by wyszla z
powstanczej Warszawy  w strone Czestochowy, napotkala by na swej drodze
bojcow z Brygady Kaminskiego. Znaczylo by to gwalt i smierc zakonnic i
innych kobiet. Tylko nawiedzony szaleniec probowalby cos takiego
zorganizowac.

fatso

1. Kraków byl z cala pewnoscia w Generalnej Guberni. Czy Czestochowa - nie wiem.


2. Wydaje mi sie, ze nie moglo byc pielgrzymek w Generalnej Guberni. Chyba, ze
w strzezonej kolumnie po lapance wprost na Skaryszewska (to oboz przejsciowy
Arbeitsamtu w Warszawie). Moze jakies tajne, w waskim gronie. O takich warto
mowic i warto pisac. Czy ktos moglby mi wskazac jakies materaily na ten temat?

3. Istota sprawy polega na tym, ze nawet w powaznych materialach telewizyjnych
pojawiają się takie lapsusy. Mowie o powaznym materiale, bo ten, ktory
ogladalem, byl pod redakcja ksiedza Nieweglowskiego, ktorego bardzo cenie. Tym
razem Ojciec Wieslaw cos przegapil.

4. Wniosek: niestety, to, czym nas media racza, staje sie coraz bogatsze w
ozdobniki nic nie znaczace, a nawet sprzeczne z prawda, ale za to ladnie
wygladajace. Taki radosny szczebiot. Media staja sie coraz bardziej infantylne.
Gdziez sa te powazne audycje: "Tu mowi Londyn"?

Ale zostawmy te wynurzenia zgreda. Gdzie przebiegala granica Generalnego
Gubernatorstwa, czy Czestochowa tez byla w GG?

pzdr
St.T.





Adam Moczulski

Posted: 13 Sier 2001 20:38:41




Ok. 1990 poznalem w kraju panienke, ktora przyznala mi sie do udzialu w
pielgrzymce pieszej z Bydgoszczy, bodajze dwa razy, za schylkowej Komuny.

Czestochowa przylaczona byla, o ile sie nie myle, do III Rzeszy wraz z
Krakowem i okolicami.

Mylisz się.

Ruch pomiedzy III Rzesza a Generalna Gubernia podlegal
kontroli i obostrzeniom. Tak wiec nie moglo byc mowy o jakichs pielgrzymkach
kursujacych pomiedzy Warszawa a Jasna Gora a tak w ogole to obowiazywal
Polakow zakaz zgromadzen publicznych.

Powaga ? A szczekaczki i ekrany kinowe to dla Niemców stawiano ?

Pielgrzymka, ktora by wyszla z
powstanczej Warszawy w strone Czestochowy, napotkala by na swej drodze
bojcow z Brygady Kaminskiego. Znaczylo by to gwalt i smierc zakonnic i
innych kobiet. Tylko nawiedzony szaleniec probowalby cos takiego
zorganizowac.

fatso

1. Kraków byl z cala pewnoscia w Generalnej Guberni. Czy Czestochowa - nie wiem.

2. Wydaje mi sie, ze nie moglo byc pielgrzymek w Generalnej Guberni. Chyba, ze
w strzezonej kolumnie po lapance wprost na Skaryszewska (to oboz przejsciowy
Arbeitsamtu w Warszawie). Moze jakies tajne, w waskim gronie. O takich warto
mowic i warto pisac. Czy ktos moglby mi wskazac jakies materaily na ten temat?

3. Istota sprawy polega na tym, ze nawet w powaznych materialach telewizyjnych
pojawiają się takie lapsusy. Mowie o powaznym materiale, bo ten, ktory
ogladalem, byl pod redakcja ksiedza Nieweglowskiego, ktorego bardzo cenie. Tym
razem Ojciec Wieslaw cos przegapil.

Niekoniecznie.

4. Wniosek: niestety, to, czym nas media racza, staje sie coraz bogatsze w
ozdobniki nic nie znaczace, a nawet sprzeczne z prawda, ale za to ladnie
wygladajace. Taki radosny szczebiot. Media staja sie coraz bardziej infantylne.
Gdziez sa te powazne audycje: "Tu mowi Londyn"?

Ale zostawmy te wynurzenia zgreda. Gdzie przebiegala granica Generalnego
Gubernatorstwa, czy Czestochowa tez byla w GG?

Czy tylko ja mam w domu książki i atlasy ? "Atlas historyczny Polski
dla szkół średnich" leży w każdej księgarni i kosztuje tyle co
sześciopak.

Pozdrawiam
Adam




fatso

Posted: 14 Sier 2001 04:40:46



Kol.Adam Moczulski no dobrze ale ja dostepu do atlasu nie mam a i
pamiec nie ta co kiedys, dlatego prosze o informacje czy ta
Czestochowa byla w GG czy tez nie. Wiem, ze Niemcy zachowali sie wobec
Jasnej Gory przyzwoiciej niz Szwedzi, ktorzy probowali ja zlupic czy
tez Napoleon, ktoremu to sie udalo.

Co do szczekaczek w W-wie, kin z filmidlami Igo Syma itp to one
rzeczywiscie byly. Kwitlo tez zycie towarzysko-lokalowe w kawiarniach
i knajpach, zarowno po aryjskiej stronie jak i w ghetto warszawskim.
Nic mi jednak nie jest wiadome aby Niemcy zezwalali na jakies
zgromadzenia publiczne, jak np w Pradze czeskiej.
Nie wiem tez nic o publicznych wydarzeniach sportowych, nie sadze ze
na takie spontaniczne a niebezpieczne dla okupanta zgromadzenia w
ogole zezwalano.

Bawiac kilka miesiecy na przelomie 1968-69 w jednym z moich zyciowych
uniwersytetow, Wiezieniu Centralnym w Lodzi, spotkalem tam wspanialego
pensjonariusza, osadzonego tam za krzywoprzysiestwo. Byl to byly
slynny przedwojenny pilkarz z Lodzi, rodem z Chojen. Opowiedzial mi,
jak to robil on kokosy korzystajac z faktu, ze pomiedzy Lodzia a
Warszawa byla granica panstwowa.

Zalozyl on w GG nie tylko bimbrownie ale juz caly zaklad monopolowy i
przemycal ten trefny towar do Rzeszy. Byl milionerem w czasach gdy
ludzie zdychali z glodu. Zwiniety przez Gestapo siedzial na slynnym
Radogoszczu gdzie tylko zdrowie i zwinnosc sportowca ocalily mu zycie.
Wykupiony za niezla sztabke zlota(jak widac gestapowcy w sprawach
gospodarczych miewali miekkie serce i otwarta kieszen)- ocalal. Inni,
z wyjatkiem bodajze 2-3 wiezniow ukrytych w beczce z woda, zgineli
spaleni zywcem. Czlowiek ten, o zlotym sercu, zaprosil mnie po wyjsciu
z mamra na ryby nad swoj staw gdzies pod Lodzia. zaluje ze nie
skorzystalem, moglbym dzis w stanie wiecej ciekawych szczegolow
przekazac.


fatso




Adam Moczulski

Posted: 14 Sier 2001 09:52:07




Kol.Adam Moczulski no dobrze ale ja dostepu do atlasu nie mam a i
pamiec nie ta co kiedys, dlatego prosze o informacje czy ta
Czestochowa byla w GG czy tez nie.

Była.

Wiem, ze Niemcy zachowali sie wobec
Jasnej Gory przyzwoiciej niz Szwedzi, ktorzy probowali ja zlupic czy
tez Napoleon, ktoremu to sie udalo.

Co do szczekaczek w W-wie, kin z filmidlami Igo Syma itp to one
rzeczywiscie byly. Kwitlo tez zycie towarzysko-lokalowe w kawiarniach
i knajpach, zarowno po aryjskiej stronie jak i w ghetto warszawskim.
Nic mi jednak nie jest wiadome aby Niemcy zezwalali na jakies
zgromadzenia publiczne, jak np w Pradze czeskiej.
Nie wiem tez nic o publicznych wydarzeniach sportowych, nie sadze ze
na takie spontaniczne a niebezpieczne dla okupanta zgromadzenia w
ogole zezwalano.

O pielgrzymkach w czasie IIWS :
http://www.polbox.com/p/paulini/kop.html




Adam Moczulski

Posted: 14 Sier 2001 09:57:32




O pielgrzymkach w czasie IIWS :
http://www.polbox.com/p/paulini/kop.html

Trzeba oczywiście kliknąć na "Historia WPP" .




fatso

Posted: 14 Sier 2001 15:16:14



Kol.Adam Moczulski dziekuje, zadziwiajace ale wydaje sie byc prawdziwe.
Trudno uwierzyc ale nawet w okresie Powstania W-skiego wyszla pielgrzymka do
Czestochowy. Nawet jestem gotowy zrozumiec motywy- zbozny cel modlitwy w
celu ocalenia Ojczyzny.

Trudno mi sie jednak zgodzic z tepota tych Paulinow, ktorzy wbrew wladzy
panstwowej wybrali sie na pielgrzymke w 1963r, narazajac cala grupe nie
tylko na szykany MO i Bezpieki ale tez po prostu dzialajac wbrew istotnym
interesom Panstwa. Przypomne o co poszlo, jako ze jest to element najnowszej
historii Polski, juz dzisiaj.

Czarna ospa(Variola vera) to jedna z plag ludzkosci od niepamietnych czasow.
W 1963 ograniczona juz byla, dzieki wysilkom Swiatowej Organizacji
Zdrowia(World Health Organisation) do kilku jedynie miejsc na swiecie a
ostatecznie wytepiona w polowie lat 1970-tych przy ostatnim wybuchu i
zejsciach smiertelnych tutaj w Wlk.Brytanii wlasnie gdzies w okolicach
1980r( wypadek w laboratorium w Birmingham). Otoz, jak dobrze pamietam jako
16-latek naowczas, w Polsce doszlo do przeniesienia zarazy do Wroclawia
przez przybyszow z Pakistanu Wschodniego(obecny Bangladesh). I tutaj,
podobnie jak na sowieckim Powolzu(cholera, 1970-73), doskonale przydal sie
system zamordystyczny. Wroclaw otoczono wojskiem tak aby sie mucha nie
wymknela. Ludzi masowo szczepiono i oczywiscie podroze miedzy miastami byly
scisle kontrolowane. Tepota mnichow, ktorzy sie dzis chwala ze zlamali
zakazy panstwowe sprawia ze tylko walic glowa o sciane.

Wybaczam jednak tym paulinom jako ze bylem w ich amerykanskiej Czestochowie
nad Delaware River aby pochowac bliskich niedaleko Pomnika katynskiego i
podobalo mi sie tam.

fatso





Adam Moczulski

Posted: 14 Sier 2001 15:48:16




Kol.Adam Moczulski dziekuje, zadziwiajace ale wydaje sie byc prawdziwe.
Trudno uwierzyc ale nawet w okresie Powstania W-skiego wyszla pielgrzymka do
Czestochowy. Nawet jestem gotowy zrozumiec motywy- zbozny cel modlitwy w
celu ocalenia Ojczyzny.

Trudno mi sie jednak zgodzic z tepota tych Paulinow, ktorzy wbrew wladzy
panstwowej wybrali sie na pielgrzymke w 1963r, narazajac cala grupe nie
tylko na szykany MO i Bezpieki ale tez po prostu dzialajac wbrew istotnym
interesom Panstwa. Przypomne o co poszlo, jako ze jest to element najnowszej
historii Polski, juz dzisiaj.

Czarna ospa(Variola vera) to jedna z plag ludzkosci od niepamietnych czasow.
W 1963 ograniczona juz byla, dzieki wysilkom Swiatowej Organizacji
Zdrowia(World Health Organisation) do kilku jedynie miejsc na swiecie a
ostatecznie wytepiona w polowie lat 1970-tych przy ostatnim wybuchu i
zejsciach smiertelnych tutaj w Wlk.Brytanii wlasnie gdzies w okolicach
1980r( wypadek w laboratorium w Birmingham). Otoz, jak dobrze pamietam jako
16-latek naowczas, w Polsce doszlo do przeniesienia zarazy do Wroclawia
przez przybyszow z Pakistanu Wschodniego(obecny Bangladesh). I tutaj,
podobnie jak na sowieckim Powolzu(cholera, 1970-73), doskonale przydal sie
system zamordystyczny. Wroclaw otoczono wojskiem tak aby sie mucha nie
wymknela. Ludzi masowo szczepiono i oczywiscie podroze miedzy miastami byly
scisle kontrolowane. Tepota mnichow, ktorzy sie dzis chwala ze zlamali
zakazy panstwowe sprawia ze tylko walic glowa o sciane.

O ile mnie pamięć nie myli to Wrocław nie leży na trasie pomiedzy
Warszawą a Częstochową. Rozumiem ze w tej GB atlasów niet, więc prosze
tu zaglądnąć :
http://www.pilot.pl/index.php3?z_city_id=0&katalog=n11_&max_katalog=n14_&x_obr=29&y_obr=42&x_15=&y_15=&form_t=0&tool=2&info=&lang=en
Po drugie wadza jakoś nie wprowadziła wtedy ogólnopolskiego zakazu
wyjazdów na wczasy FWP, widać milion wczasowiczów to mniejsze zagrożenie
zarazą niż kilkuset pielgrzymów. Po trzecie kiedyś bodajze w Magazynie
GazWyb był artykuł wspominkowy o tej epidemii i wynikało z niego że ten
kordon był tak samo socjalistyczny jak wszystko inne.




Adam Moczulski

Posted: 14 Sier 2001 16:23:17




Kol.Adam Moczulski dziekuje, zadziwiajace ale wydaje sie byc prawdziwe.
Trudno uwierzyc ale nawet w okresie Powstania W-skiego wyszla pielgrzymka do
Czestochowy. Nawet jestem gotowy zrozumiec motywy- zbozny cel modlitwy w
celu ocalenia Ojczyzny.

Jeszcze dorzucę cos o motywacji. Ja oczywiscie nie kwestionuję zbożnych
celów. Ale szedłem trzykroć i wiem że taka pielgrzymka dla wielu jest
trochę jak narkotyk. Człowiek sie po prostu czuje świetnie. Sam marsz,
monotonne modlitwy, otoczenie takich samych ludzi. Wiadomo że na świecie
sa pracoholicy więc nie powinno dziwić istnienie pielgrzymkoholików. Dla
tych najmocniej dotkniętych wojna czy komunizm to naprawdę mały pryszcz,
niewarty uwagi, gdy nogi same się rwą.




. 1 . 2 . >>
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.394
miniBB.net © 2001-2009 uzależnienia yumpi matematyka e-kronika

  • Cała prawda o biurze OIS
  • 3) mnie osobiście najbardziej rozwścieczył jednak fakt że w drodze powrotnej autokar zatrzymywał się po drodze w kilku miejscach (np. Grójcu) aby kilka osób mogło wysiąść i mieć bliżej do domu. To nerwowy chlopak z ciebie. Ciekawe co by bylo jakbys ty by...
    wiecej
  • jakie wczasy dla rodziny
  • Dzieki za kubel zimnej wody. Wyglada na to, ze bede sie musial bardziej postarac. Ale zakladajac ze kasiorka sie znajdzie to moje pytania nadal czekaja na odpowiedz 1. Już Ci ktoś doradził Tunezję - i ja bym szła w tę stronę. Tanio, można znależć d...
    wiecej
  • Sycylia
  • Ty to znasz ideały wypoczynku, man ;) Czeka Was fantastyczna podróż :) małe uliczki, kupa ludu, zero miejsc do parkowania i makarony jeżdzące "na gazetę"). Nie załapaliśmy się na zwiedzanie amfiteatru spaliśmy na plaży w namiotach omin...
    wiecej
  • Grand Zaman Garden - Turcja
  • Czy był ktoś i może się podzielić wrażeniami :)
    wiecej
  • Opinie o wakacyjnych kierunkach
  • W Bułgarii byłam i w sumie zwiedziłąm tylko 2 miejsca ;/ Jak dla mnie troche mało ale to była imporeza z biura. W Turcji nie byłam ale wystarczy wejsc na strony biur i są podawane wycieczki jakie oferują .Tam juz jest wiecej do oglądania. W grecji byłam 3 r...
    wiecej