| ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Samochody dostawcze i użytkowe - salon mercedesa w Poznaniu. |}| giełda samochodowa |}| numizmatyka |}| części |}| |
| Kumy / refleksja z cmentarza w arnhem |
| Autor | Wiadomość |
| kanguro
|
Posted: 29 Sier 2001 18:36:43 bedac w holandii pojechalem wraz z dziecmi na cmentarz wojskowy w arnchem i muzeum operacji market garden refleksja 1. cmentarz ladny ladnie utrzymany. polskich grobow 76 i wszystko pieknie ladnie ale.. wiekszosc polskich grobow jest pod plotem. na 1700 grobow w ogole wiekszosc slicznie poukladana w reprezentacyjnych miejscach a polskie groby leza pod plotem a do tego za dwiema budkami. wyglada to ponuro tym bardzie ze przy plocie pelno drzew i wilgo. plyty grobow zzieleniale i lekko jakby podgnile. 2. w jednej z budek jest spis wszystkich pochowanych. Oczywiscie wszystkie polskie nazwiska pisane bez polskich znakow. To tak jakby rzadu holandii nie stac bylo na zatrudnienie jakiegos tlumacza na dwie godziiny ktory by to wszystko zalatwil. nie mowiac o tym ze wielu z nasz po prostu w czynie spolecznym mogloby to zrobic 3. wiekszosc pomnikow czy tablic jest opisana po holendersku angielsku i niemiecku. polski znalazlem na dwoch zdaje sie tablicach z czego jedna byla typowo informacyjna. 4. muzeum umieszczone w niewielkim domku kosztuje 7 guldenow (ok 12 pln) i obsluga jest bezwzgledna w egzekwowaniu tak biletow jak i czasu pracy. nawet male dziecko 4,5 letnie musialo placic co dalo mi horendalna dla mnie sume 3x7 guldenow czyli prawie 40 zeta za wstep bez gwarancji ze mnie nie wyrzuca jezeli bede za dlugo (bylismy o 16 a zamykali o 17 a ja nie lubie leciec przez jakies muzea jak japonska wycieczka) 5 ogolnie (bylem w kilku muzeach) obsluga raczej niemila traktujaca miejsce w ktorym pracuje jako sposob na zarabianie pieniedzy (czego nie neguje) a nie jako miejsce gdzie powinna panowac jakas szczegolna atmosfera ogolnie sie moze czepiam ale jakos mysle ze jak na operacje wojenna w ktorej niemaly udzial mialo wojsko mowiace po polsku to jakos nie czulem ze ktos mysli o polakach ech zycie pozdrawiam kangur |
| Waldek Rakoczy
|
Posted: 30 Sier 2001 10:20:12 Czesc ! Ja mam inna refleksje na temat podobnego cmentarza w Bredzie, gdzie zostali pochowani zolnierze 1 Dywizji Pancernej gen. Maczka. Cmentarz polskich zolnierzy jest wydzielony od ogolnego cmentarza komunalnego. Sa napisy w jezyku polskim i holenderskim, a po drodze mozna spotkac drogowskazy w jezyku holendrskim kierujace w strone cmentarza. Przed wejsciem sa dwie tablice informujace w jezyku polskim i holendrskim. Jest dosyc duzo napisane na temat samej dywizji, jej walk i poleglych tu zolnierzy. Bylo dla mnie niespodzianka, ze niektorzy zolnierze ( Salzacy, ktorzy przeszli z niemieckiego wojska na strone polska ) wystepowali pod zmienionymi nazwiskami, zeby uchronic swoje rodziny przed represjami. Jest umieszczony taki wykaz nazwisk uzywanych i autentycznych. Pochowani zostali pod swoimi wlasciwymi nazwiskami. General Maczek zmarl w Anglii, ale ostatnia jego wola bylo, zeby zostac pochowanym wsrod swoich zolnierzy. Jego grob z krzyzem stoi na froncie grobow zolnierzy, tak jak dowodca stoi przed szykiem swoich zolnierzy. Za grobem generala stoi maly pomnik z napisem po polsku i holendersku wyrazajacy wdziecznosc mieszkancow Bredy dla polskich zolnierzy. Wielu dawnych zolnierzy generala Maczka mieszka jeszcze w Bredzie i pewnie oni tam zagladaja, bo widzialem na niektorych grobach swieze kwiaty, ale utrzymanie i porzadek na cmentarzu to juz sprawa Holendrow. I jest czysto i porzadnie. Dla zainteresowanych sluze zdjeciami z cmentarza.Bylem tam w 1997 roku. Serdecznie pozdrawiam, |
| Krzysztof Kolczynski
|
Posted: 30 Sier 2001 11:40:47 2. w jednej z budek jest spis wszystkich pochowanych. Oczywiscie wszystkie
polskie nazwiska pisane bez polskich znakow. I_TY_masz o to pretensję?-) Nie wstyd Ci? Z moim wzrokiem nie jest jeszcze tak źle, ale zarówno w tym Twoim poście, jak i w innych, też nie jestem w stanie dostrzec ani_jednego_polskiego_znaku, mimo że usiłujesz pisać po polsku. A przecież Twój OE pozwala na to bez problemu. Zatem Ty - Polak piszący do Polaków - jesteś na to zbyt leniwy, ale nie przeszkadza Ci to wcale w gromieniu za to Holendrów na ich własnej ziemi, o polskiej pisowni nie mających najmniejszego pojęcia, bo i skąd? To tak jakby rzadu holandii
nie stac bylo na zatrudnienie jakiegos tlumacza na dwie godziiny ktory by to wszystko zalatwil. nie mowiac o tym ze wielu z nasz po prostu w czynie spolecznym mogloby to zrobic To dlaczego do diaska, zamiast jęczeć i wyżalać się do grupy dyskusyjnej, po prostu nie poszedłeś do nich i nie zaofiarowałeś się, że konkretnie TY_to_zrobisz "w czynie społecznym"? Rozumiem, że według Ciebie, kto inny ma "obowiązek" to zrobić w tymże czynie? obsluga jest bezwzgledna w egzekwowaniu tak biletow jak i czasu pracy.
Bardzo to "niepolskie"?-) Za to pewnie otwierają również punktualnie? (bylismy o 16 a zamykali o 17 a ja nie lubie leciec przez jakies muzea jak
japonska wycieczka) Bardzo mi Cię szkoda. Dość oczywista sugestia, że w takim razie mogłeś się tam zjawić dwie godziny wcześniej, zamiast tuż przed zamknięciem, zapewne dotknie Cię do żywego? 5 ogolnie (bylem w kilku muzeach) obsluga raczej niemila traktujaca
miejscew ktorym pracuje jako sposob na zarabianie pieniedzy (czego nie neguje) a nie jako miejsce gdzie powinna panowac jakas szczegolna atmosfera Np. taka kreowana przez Polaków (poteoretyzujmy sobie przez chwilę), próbujących wbrew przepisom przemycić dzieci za darmochę i domagających się przedłużenia godzin otwarcia specjalnie dla nich? Istotnie, taka atmosfera w wielu krajach jest uznawana za dość szczególną. ogolnie sie moze czepiam
Zgadłeś... jakos nie czulem ze ktos mysli o polakach
Ależ o Polakach (i to z dużej litery) zachowujących się jak powyżej, myśli na pewno. Może tylko nie do końca to, co według nich samych (i tylko nich) rzekomo "należy im się" od świata zobowiązanego do wdzięczności i uwielbienia po wieczne czasy... |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.009 miniBB.net © 2001-2009 uzależnienia yumpi matematyka e-kronika |