historia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Samochody dostawcze i użytkowe - salon mercedesa w Poznaniu.
|}| giełda samochodowa |}| numizmatyka |}| części |}|

Pochodzenie Słowian (długie)

Kumy / Pochodzenie Słowian (długie)
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . >>
Autor Wiadomość
Andrzej

Posted: 25 Mar 2002 21:49:07



Witaj,
Czy mógłbyś ująć swoje pytania (na które wg Ciebie nie udzieliłem odpowiedz
) w punkty. Będzie mi łatwiej na nie odpowiedzieć. Obecnie nie wiem, co wed
ług Ciebie wymaga odniesienia się, a co już wystarczająco wyjaśniłem Ci.
A co do Wołgi - to Wołga wypływa z gór Ryfejskich (Riphaei montes) :-).
Andrzej

Długo się zastanawiałem, co by tu odpisać. Bo nie jest łatwo
dyskutować z kimś, kto tak beztrosko ucieka od problemów mu
stawianych. Proponuję zajrzeć do takich wiadomości jak (kolejność
chronologiczna, tyle że odwrotna ;)):
nie odpowiesz łaskawie na parę moich pytań ... Jeśli nie masz
zamiaru się do tych zarzutów ustosunkować, w ogóle nie pisz"
najbardziej mi zależało, zostały zignorowane. Niektóre już bodaj po
raz trzeci ... Powtarzam - bez tego jakakolwiek dyskusja nie ma sensu".
wypadku ... wszystkie wątpliwości z moich dwóch "przedostatnich"
postów, na które nie otrzymałem odpowiedzi. I bez tych odpowiedzi o
powrocie do dyskusji ciężko poważnie rozmawiać..."
(zresztą o odpowiedź na parę z poprzedniej również i w tym prosiłem).

Zatem, aby być konsekwentnym - z zadziwiającym uporem omijasz parę
problemów, bez których rozwiązania Twoja teoria nadaje się do
zadrukowania nią papieru toaletowego. Zanim więc zaczniesz szukać
następnych (wątpliwych zresztą) przesłanek, spróbuj uporać się
z problemami podstawowymi. I zanim sam zaczniesz zadawać pytania,
odpowiedz na te, które tak beztrosko (a może z rozmysłem pominąłeś).
Bez tego nie możesz liczyć na jakąkolwiek moją odpowiedź.

Podziwu godne jest tylko to, że skoro usłyszałeś o Ammianie,
poszedłeś do księgarni, być może kupiłeś i przeczytałeś. To dość
rzadka cecha mimo wszystko na tej grupie. Problem tylko z wnioskami
z niego wyciąganymi (a propos, przy okazji może zastanów się,
z jakich to gór Wołga wypływa i skąd właściwie Ammian mógł czerpać
informacje o tamtych terenach).

--
Grzegorz Bednarczyk
http://republika.pl/bednargr/
- nieistniejące kościoły krakowskie
- zabytki rumuńskiej Bukowiny








Grzegorz Bednarczyk

Posted: 26 Mar 2002 13:10:36



Witaj,
Czy mógłbyś ująć swoje pytania (na które wg Ciebie nie udzieliłem odpowiedz
) w punkty. Będzie mi łatwiej na nie odpowiedzieć. Obecnie nie wiem, co wed
ług Ciebie wymaga odniesienia się, a co już wystarczająco wyjaśniłem Ci.
A co do Wołgi - to Wołga wypływa z gór Ryfejskich (Riphaei montes) :-).
Andrzej

poprzedniku. Wszystkie pozostały bez odpowiedzi (choć nie na
wszystkich mi zależy).
A przy okazji - gdy pytałem z jakich gór Wołga wypływa, nie miałem na
myśli bynajmniej żadnego kronikarza.




Foxtrot

Posted: 26 Mar 2002 15:18:19



Witam!
Po długiej, długiej przerwie wpadłam znowu na psh i od razu trafiłam na
dyskusję o Słowianach. Nie będę tutaj polemizować z Twoim przedstawieniem
źródeł, wiarygodnością czy też nie. Proszę tylko żebyś odpowiedział jak
sobie kilka ponizszych (zebranych z różnych Twoich maili) faktów
wyobrażasz

technicznie - nie w oparciu o jakiekolwiek źródła tylko technicznie.

Od siebie zadam jeszcze inne pytanie (troche pozno ale dopiero teraz
trafilem na ten watek). Jak dlugo mniej wiecej trwala ta idylla ?? Na jak
duzym mniej wiecej terenie rozmieszczeni byli Slowianie ?? I teraz jakim
technicznym cudem na takim obszarze udalo sie utrzymac jednolity jezyk (bo
chyba dobrze zrozumialem ze Awarzy czy Awarowie urtzymywali taka jednolita
mowe zeby latwiej byllo sie z niewolnikami dogadac) jakich trzeba szkol i
wogole przeplywu informacji oraz nauczycieli bo przeciez jakos tego
wlasciwego jezyka trzeba uczyc, cos mi sie wydaje, ze ci Awarzy jak na
koczownikow byli naprawde niezle cywilizacyjnie rozwinieci.


--
Dariusz Zdunek - Foxtrot








Andrzej

Posted: 26 Mar 2002 16:11:53




Nie mogę dobrać się do tej strony. Dlatego ponawiam prośbę o podanie
wątpliwości.
Andrzej







Andrzej

Posted: 26 Mar 2002 18:27:29



Pozdrowienia,
Jako, że jesteś nieco zapóżniona (dyskusja toczy się już od miesiąca), to pr
zedstawię Ci pokrótce moją teorię:

Punktem wyjścia tej teorii jest przyjęcie, że ludu pod nazwą Słowianie nie
było w starożytności.
W Europie środkowej i wchodniej u schyłku starożytności żyło wiele
rozmaitych ludów przede wszystkim Bałtów i Germanów pod zwierzchnictwem
Gotów. W połowie IVw. na te tereny przybyli Hunowie, którzy podbili ludy od
Renu po Bałtyk i Wołgę (z wyjątkiem części Germanów, którzy uciekli w
granice państwa rzymskiego). Hunowie zniszczyli siły wojskowe miejscowych
plemion i uzależnili je od siebie, dokonując przesiedleń ludności rolniczej,
mieszając plemiona ze sobą. Po upadku państwa Hunów ich miejsce na kilkaset
lat (co najmniej do r.800) zajęli Awarzy. Wszyscy ci koczownicy, na terenach
rolniczych zastąpili wypas bydła hodowlą ludności rolniczej. Zboże było im
niezbędne do utrzymania siebie i koni w okresie zimowym. Awarzy brali
rolników w niewolę w trakcie wypraw na sąsiadów i na siebie wzajemnie.
Hunowie i Awarzy potrzebowali rolników do uprawy ziemi, a potem na sprzedaż
(Arabowie). Koczownicy urządzali także stałe najazdy na dalsze plemiona w
celu zdobycia niewolników. Rezultat był następujący: wieśniacy przesiedlani
nieustannie przez 500 lat na terenach od Adriatyku po Bałtyk i Wołgę
utracili świadomość plemienną i własne języki przyjmując nowo ukształtowaną
lingua franca - język słowiański.
Andrzej










Foxtrot

Posted: 27 Mar 2002 09:52:51



Pozdrowienia,
Jako, że jesteś nieco zapóżniona (dyskusja toczy się już od miesiąca), to
pr

zedstawię Ci pokrótce moją teorię:

Punktem wyjścia tej teorii jest przyjęcie, że ludu pod nazwą Słowianie nie
było w starożytności.
W Europie środkowej i wchodniej u schyłku starożytności żyło wiele
rozmaitych ludów przede wszystkim Bałtów i Germanów pod zwierzchnictwem
Gotów. W połowie IVw. na te tereny przybyli Hunowie, którzy podbili ludy
od

Renu po Bałtyk i Wołgę (z wyjątkiem części Germanów, którzy uciekli w
granice państwa rzymskiego). Hunowie zniszczyli siły wojskowe miejscowych
plemion i uzależnili je od siebie, dokonując przesiedleń ludności
rolniczej,

mieszając plemiona ze sobą. Po upadku państwa Hunów ich miejsce na
kilkaset

lat (co najmniej do r.800) zajęli Awarzy. Wszyscy ci koczownicy, na
terenach

rolniczych zastąpili wypas bydła hodowlą ludności rolniczej. Zboże było im
niezbędne do utrzymania siebie i koni w okresie zimowym. Awarzy brali
rolników w niewolę w trakcie wypraw na sąsiadów i na siebie wzajemnie.
Hunowie i Awarzy potrzebowali rolników do uprawy ziemi, a potem na
sprzedaż

(Arabowie). Koczownicy urządzali także stałe najazdy na dalsze plemiona w
celu zdobycia niewolników. Rezultat był następujący: wieśniacy
przesiedlani

nieustannie przez 500 lat na terenach od Adriatyku po Bałtyk i Wołgę
utracili świadomość plemienną i własne języki przyjmując nowo
ukształtowaną

lingua franca - język słowiański.


Ja mam pytanie dotyczace jezyka. Otoz teoria panska mowi o powstaniu jezyka
slowianskiego, na poteznym dosc teranie zamieszkalym przez zgromadzonych
przez Awarow niewolnikow. Niewolnicy owi to byla jakas etniczna mieszanka.
Jakim cudem doszlo do powstania jednego jezyka na takim obszarze. Rozumiem
ze Awarzy mogli narzucic swoj jezyk, swoim niewolnikom, ale tak sie nie
stalo, jak Pan juz wczesniej pisal spowodowali oni powstanie jednego jezyka
wspolnego na obszarze calego swojego imperium by mozna sie bylo dogadac z
niewolnikami. Wyobrazam sobie niespotykany jak na tamte czasy wysilek
edukacyjny, w kazdej osadzie nauczyciele jezyka wymyslonego przez Awarow
zaopatrzeni w jakies chyba podreczniki tego nowego jezyka, klasowki co jakis
czas, i dbanie o to by nie powstawaly zadne narzecza wszak mowimy o jednym
jezyku na tyle jednolitym by mozna sie bylo z jego pomoca porozumiec z
kazdym niewolnikiem, i po latach (bo to musialo troche trwac zanim jezyk sie
przyjal) Awarzy ze zgroza stwierdzili ze nadal nie sa w stanie porozumiec
sie z niewolnikami, co najwyzej z nauczycielami Awarami :))) Czy uwaza Pan
ze na tak wielkiem terenie mogl powstac jeden jezyk, gdy ludnosc tam osiadla
byla wg Pana mieszanka etniczna ?? Ludnosc co ciekawsze nie miala prawa sie
przemieszczac, w zwiazku z tym w osadach niedaleko od siebie lezacych mogly
wyksztalcic sie totalnie rozne jezyki jako ze nie bylo miedzy nimi kontaktu,
a mogly byc zamieszkane przez uprowadzonych czlonkow roznych plemion lub
narodow. A jakie dopiero zroznicowanie moglo pojawic sie na przestrzeni
setek kilometrow. Pytanie moje sprecyzuje nastepujaco: Jaki byl mechanizm
tworzenia jednego jezyka na takim terenie zamieszkalym przez tak
zroznicowana etnicznie ludnosc, w dodatku pozbawiona prawa przemieszczania
sie a wiec i kontaktu z sasiadami nawet najblizszymi ?

--
Dariusz Zdunek - Foxtrot








Andrzej

Posted: 27 Mar 2002 19:22:30



Pozdrowienia,
Mimo, że Twój drwiący ton nie ułatwia dyskusji, spróbuję kilka rzeczy Ci
wytłumaczyć. Język słowiański w myśl mojej teorii tworzył się samorzutnie,
oddolnie, bez jakiegokolwiek nacisku, pod wpływem konieczności stworzenia
wspólnego języka od Adriatyku po bagna Prypeci. Trwało to długo, może nawet
setki lat. Po co był ten język? Jeżeli w jednej wsi Awarowie zgromadzili
Celta, Greka, Traka, Germana i Prusa to ci ludzie musieli jakoś się wspólnie
porozumiewać. Nie zauważasz faktu, że cała Europa Wschodnia była w omawianym
okresie jednym wielkim miejscem polowań na ludzi, których nieustannie
przymusowo przesiedlano. W Polsce tak było do połowy XIIw. Pod wpływem
przesiedleń ukształtował się nowy język. Podobnie było w Afryce, gdzie pod
wpływem działań arabskich łowców niewolników powstał swahili.
Jak chłop miał pecha to mógł np. urodzić się na Pomorzu, potem został
przesiedlony na Śląsk, ze Śląska został porwany i osiedlony w Czechach, a
stamtąd np. do Chorwacji. I tak było na całej Słowiańszczyźnie, aż do XIIw.
Mechanizm działał następująco: cały obszar był podzielony na strefy wpływów
koczowników. Koczownicy potrzebowali chłopów do uprawy roli i na sprzedaż,
więc porywali ich sąsiadom. Ci zachowywali się tak samo. Chłopi więc
nieustannie krążyli po Słowiańszczyźnie, dzięki czemu utrzymywał się wspólny
język.
Andrzej






Foxtrot

Posted: 28 Mar 2002 09:33:05



Pozdrowienia,
Mimo, że Twój drwiący ton nie ułatwia dyskusji, spróbuję kilka rzeczy Ci
wytłumaczyć.

Nie przejmuj sie tonem, mial on tylko zobrazowac moje watpliwosci i
zaakcentowac konkretne problemy.

Język słowiański w myśl mojej teorii tworzył się samorzutnie,
oddolnie, bez jakiegokolwiek nacisku, pod wpływem konieczności stworzenia
wspólnego języka od Adriatyku po bagna Prypeci.

Jak sobie zatem wyobrazasz mechanizm utworzenia takiego wspolnego jezyka,
bez jakiego kolwiek nacisku. Przypomne jeszcze ze cie niewolnicy nie moglie
sie (w mysl Twojej) teorii swobodnie przemieszczac. Jakim sposobem na takim
obszarze powstal jeden jezyk ?? To nie drwina tylko pytanie. Pisales gdzies
ze jezyk zaczal sie roznicowac gdy zabraklo Awarow, dlaczego zatem wczesniej
sie nie roznicowal skoro i tak jak piszesz zadnego nacisku nie bylo ??

Trwało to długo, może nawet
setki lat. Po co był ten język? Jeżeli w jednej wsi Awarowie zgromadzili
Celta, Greka, Traka, Germana i Prusa to ci ludzie musieli jakoś się
wspólnie

porozumiewać.

Teraz jeszcze przyszla mi do glowy mysl iz sadzisz ze to sami ci ludzie
wpadli na pomysl utworzenia jezyka skoro zdawali sobie sprawe z tego ze byc
moze beda przesiedleni, ale to sugeruje ze byli to naprawde swiatli ludzie
bo po pierwsze wymyslili jezyk, a po drugie wprowadzili go na tak olbrzymim
terenie (swoja droga jak skoro nie mogli sie przemieszczac). Jakby nie
patrzec takie przedsiewziecie to rzecz chyba najniezwyklejsza w calej
historii ludzkosci. Moje pytanie jest caly czas takie samo, w jakis posob
dokonano tego wielkiego dziela (wprowadzenie nowego jezyka na terenie przez
ktory w tamtycz czasach trzeba bylo podrozowac wiele tygodni od kranca do
kranca).

Nie zauważasz faktu, że cała Europa Wschodnia była w omawianym
okresie jednym wielkim miejscem polowań na ludzi, których nieustannie
przymusowo przesiedlano. W Polsce tak było do połowy XIIw. Pod wpływem
przesiedleń ukształtował się nowy język. Podobnie było w Afryce, gdzie pod
wpływem działań arabskich łowców niewolników powstał swahili.
Jak chłop miał pecha to mógł np. urodzić się na Pomorzu, potem został
przesiedlony na Śląsk, ze Śląska został porwany i osiedlony w Czechach, a
stamtąd np. do Chorwacji. I tak było na całej Słowiańszczyźnie, aż do
XIIw.

Mechanizm działał następująco: cały obszar był podzielony na strefy
wpływów

koczowników. Koczownicy potrzebowali chłopów do uprawy roli i na sprzedaż,
więc porywali ich sąsiadom. Ci zachowywali się tak samo. Chłopi więc
nieustannie krążyli po Słowiańszczyźnie, dzięki czemu utrzymywał się
wspólny


Chyba w koncu rozumiem. Mamy stale przesiedlanie wiec ci wszyscy ludzie
bardzo czesto stykaja sie ze soba dodajac cos od siebie do jezyka i cos
biorac od innych.

Kiedy w okreslonej ludzkiej zbiorowosci moze powstac wspolny jezyk ?? Wtedy
gdy jest to jakas spolecznosc wspolnota, gdy miedzy tymi ludzmi istnieja
bardzo intensywne kontakty. Jak zapewnic cos takiego na opisanym przez
Ciebie obszarze wsrod 15 mln ludzi ??? To jest pytanie za 1000 punktow, w
kazdym razie nie wyobrazam sobie tego w sytuacji gdy ludzi ci nie moga sie
przemieszczac swobodnie. Ludy wolne osiadle na sporym terenie zaczynaja sie
roznicowac jezykowo mimo ze rez wspolnie pracuja handluja walcza miedzy soba
i wchodza w koligacje, czyli maja o wiele wilele wiekszy kontakt ze soba niz
owi opisywani przez Ciebie chlopi. Moznaby sie zastanowic jakiego natezenia
przesiedlen trzeba by kontakt miedzy nimi byl tak duzy by wytworzyli oni
wspolny jezyk jednolity i niezroznicowany. Czy ktos moglby podac z jak
duzych terenow wywodza sie naogol jednolite jezykowo plemiona ?? Moze to nie
najlepsze pytanie ale narazie nie wiem jak je dobrze sformulowac. Rzecz w
tym ze czestosc kontaktow miedzyludzkich musialaby na terenach Awarow byc
tak duza jak w przypadku znanych wyksztalconych jezykow, wtedy jakos mozna
by oszacowac ilosc przesiedlen chopow w ciagu dajmy na to roku, zeby wszyscy
ci ludzie stanowili tak scisle zwiazana grupe i czy to wogole ma sens (sadze
ze ci chlopi poza zmiana miejsca pobytu na nic innego czasu by nie mieli).








Andrzej

Posted: 28 Mar 2002 20:31:26



Hej,
Co do przesiedleń, to poczytaj pod tym kątem Kronikę Galla. Polacy stale wyp
rawiali się po chłopów do sąsiadów, a sąsiedzi do Polski. Podobnie u Kosmasa
, Nestora, Thietmara.
Ze Słowiańszczyzny sprzedawano na Zachód tylu niewolników, że w językach zac
hodnioeuropejskich słowo niewolnik wywodzi się od słowa Słowianin.
Podobnie kronikarze bizantyjscy podają, że napady awarsko-słowiańskie wyludn
iały Bałkany, a tysiące ludzi pędzono za Dunaj.
Andrzej






Foxtrot

Posted: 29 Mar 2002 09:26:15





Hej,
Co do przesiedleń, to poczytaj pod tym kątem Kronikę Galla. Polacy stale
wyp

rawiali się po chłopów do sąsiadów, a sąsiedzi do Polski. Podobnie u
Kosmasa

, Nestora, Thietmara.
Ze Słowiańszczyzny sprzedawano na Zachód tylu niewolników, że w językach
zac

hodnioeuropejskich słowo niewolnik wywodzi się od słowa Słowianin.
Podobnie kronikarze bizantyjscy podają, że napady awarsko-słowiańskie
wyludn

iały Bałkany, a tysiące ludzi pędzono za Dunaj.
Andrzej

Fajnie, ale mnie chodzi o mozliwosci powstania w takich warunkach jednego i
w dodatku jednolitego jezyka. Poprostu uwazam ze to sie nie moze udac.

--
Dariusz Zdunek - Foxtrot








<< . 1 . 2 . 3 . 4 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.623
miniBB.net © 2001-2008 op7 uzależnienia matematyka e-kronika

  • Praga
  • Użytkownik "bArak" Kontrola moze sie zdarzyc zawsze, niekoniecznie na granicy, wiec musisz miec albo dowód albo paszport. Kontroli nie ma. Dokumenty zbedne Nawet w Polsce możesz być w dowolnej chwili wylegitymowany. Oczywiście, nie musisz mie...
    wiecej
  • Brazylia z Opal Travel czy Wenezuela z Logos Tour
  • W meridzie nie ma juz kolejki linowej Canaima z opcją wylotu z Caracas baardzo podnosi koszty.
    wiecej
  • Jaka temperatura?
  • tak - choc moze sie zdarzyc troche kilka stopni chlodniej - i raczej lokalnie (mniej rownomierna wentylacja niz w kabinie)
    wiecej
  • Wolne miejsca w czarterowych samolotach-jak szukać?
  • Witam! Gdzie szukać tanich biletów lotniczych? Czy gdzieś jest miejsce gzie można znaleźć miejsca tanie w samolotach czarterowanych przez biura podróży? Często samoloty z turystami nie latają pełne, więc chyba można by się było nimi zabrać? Bartek ...
    wiecej
  • Ksiazka polskiego trampa: "Na siedem kontynentów"
  • Szanowni Podróznicy Donosze Wam wszystkim z przyjemnoscia, ze po ponad czterdziestu latach podróżowania po wszystkich kontynentach wydalem w koncu moja ksiazke. Trudno bylo znalezc odpowiednia forme, bo jak tu w jednym tomie napisac o 40 latach podrózowani...
    wiecej