historia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
Samochody dostawcze i użytkowe - salon mercedesa w Poznaniu.
|}| giełda samochodowa |}| numizmatyka |}| części |}|

blyskawica

Kumy / blyskawica
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . >>
Autor Wiadomość
Boruta

Posted: 7 Mar 2002 19:56:18




Blyskawica, nalezala do duzych niszczycieli. Nie spotkalem sie z
klasyfikacja wewnatrz grupy niszczycieli.

Ja tak.

Wg. Jerzego Pertka, takze Grom i Blyskawica byly okretami typu niszczyciel
floty.

Nie. Wg brytyjskiej klasyfikacji byly to tzw lidery/przewodniki flotylli
czyli okrety majace z zalozenia pelnic role jednostek flagowych dla zespolow
niszczycieli.

Z tym, ze podczas przebudowy w 1941 zamieniono dziala 120 na 102
przeciwlotnicze, co przy dodaniu 4x40 i 4x20, czynilo z niej okret obrony
przeciwlotniczej (to taka robocza nazwa, nie mam przy sobie lit.
specjalistycznej)

oficjalnie krazownik przeciwlotniczy bodajze.


Zwrocic trzeba uwage na rewelacyjne osiagi Blyskawicy, zreszta Orzel i Sep
nie byly gorsze. Ale jednak za duze jak na Baltyk

W przypadku typu Grom zasieg byl planowany z przeznaczeniem na Baltyk.

Marek Dzieslaw
PS. wiekszosc z tych jednostek posiada swoje monografie, zarowno w seriach
miniatury morskie, bibliteczki broni i uzbrojenia (czy cos podobnego) jak
i

teraz ukazuje sie wiele publikacji na ten temat

A takze np w Zoltym Tygrysie

Boruta






Boruta

Posted: 7 Mar 2002 19:57:41





Czasem tez wspolczesni polscy autorzy mowia na nie "lidery" lub
"krazowniki

torpedowe".

Lider to brytyjskie okreslenie podklasy. Krazownik torpedowy to reklama
stoczni. :-)


Jan Szkudliński

Boruta






Marek Dziesław

Posted: 7 Mar 2002 20:21:02





Blyskawica, nalezala do duzych niszczycieli. Nie spotkalem sie z
klasyfikacja wewnatrz grupy niszczycieli.

Sorki, to moja nielogicznosc. Powinno byc, nie amm pod reka czegos
powaznego...

Wg. Jerzego Pertka, takze Grom i Blyskawica byly okretami typu
niszczyciel

floty.

Nie. Wg brytyjskiej klasyfikacji byly to tzw lidery/przewodniki flotylli
czyli okrety majace z zalozenia pelnic role jednostek flagowych dla
zespolow

niszczycieli.

Tutaj sie nie do konca zgadzam, bowiem dotyczylo to(zalozenie) chyba
wiekszycj jednostek.
Niemcy wrzucili sie na klase "Z" - Francuzi - kombinowali tez z jakims
duzym niszczycielem
Natomiast Anglicy uwielbiali lekkie krazowniki, cizezkie zreszta tez.
I to zazwyczaj jeden z okretow tego typu byl liderem.


Z tym, ze podczas przebudowy w 1941 zamieniono dziala 120 na 102
przeciwlotnicze, co przy dodaniu 4x40 i 4x20, czynilo z niej okret
obrony

przeciwlotniczej (to taka robocza nazwa, nie mam przy sobie lit.
specjalistycznej)

oficjalnie krazownik przeciwlotniczy bodajze.

No nie do konca (niestety nie wiem gdzie walnelem ksiazki morskie) ale na
krazownika (tutaj chyba ok 4000 - 5000 t potzreba) byla jednak za mala.
Robila wszakze za okret obrony przeciwlotniczej dla konwojow.
Ale sens podobny:-)

Zwrocic trzeba uwage na rewelacyjne osiagi Blyskawicy, zreszta Orzel i
Sep

nie byly gorsze. Ale jednak za duze jak na Baltyk

W przypadku typu Grom zasieg byl planowany z przeznaczeniem na Baltyk.

Pozostane przy swoim. byly to jednostki z deczka za duze na Baltyk, a w
szczegolnosci dla naszej floty. Niemniej jednak przyznasz ze przepiekne byly
to niszczyciele. O wiele ladniejsze i ciekawsze niz typu wicher.

PS. wiekszosc z tych jednostek posiada swoje monografie, zarowno w
seriach

miniatury morskie, bibliteczki broni i uzbrojenia (czy cos podobnego)
jak

i
teraz ukazuje sie wiele publikacji na ten temat

A takze np w Zoltym Tygrysie

Kiedys to byly dobre czasy:-)


Teraz to komercja. wtedy patriotyzm, co prawda internowanie Orła lekko:-)
zakłamane, ale juz pózńiej wiele lepiej

Pozdrawiam
MD







Jan Szkudliński

Posted: 7 Mar 2002 22:10:23





Tutaj sie nie do konca zgadzam, bowiem dotyczylo to(zalozenie) chyba
wiekszycj jednostek.
Niemcy wrzucili sie na klase "Z" - Francuzi - kombinowali tez z jakims
duzym niszczycielem
Natomiast Anglicy uwielbiali lekkie krazowniki, cizezkie zreszta tez.
I to zazwyczaj jeden z okretow tego typu byl liderem.

Lekki krazownik na czele eskadry niszczycieli to taktyka zdecydowanie
japonska. Brytyjskie niszczyciele najczesciej operowaly samodzielnie. Termin
"lider", od "Flotilla Leader" to angielskie okreslenie odmiany niszczycieli
typow H i G ("Garland" byl jednym z nich), ktore posiadaly o jedna armate
120mm wiecej (5 zamiast 4) i przeznaczone byly na okrety flagowe flotylli -
przedstawicielem tej klasy byl "Hardy", zatopiony w pierwszej bitwie pod
Narvikiem (chyba jedyna typowa bitwa niszczycieli na europejskim teatrze
dzialan). Niszczyciele te jednak byly projektowane na przelomie lat 20 i 30.
Tuz przed IIWW do sluzby wchodzily juz niszczyciele przypominajace wlasnie
typ "Grom", uzbrojone w 6 dzial 120mm, wieksze o 500t od typow G i H - tego
rodzaju jednostkami byly "Piorun" i "Orkan". Bylo to doscigniecie po 10
latach konstrukcji japonskiej - prawie 2000 tonowego "Fubuki", uzbrojonego w
6 dzial 120mm, wprowadzonego do sluzby juz w 1927 r.
Francuskie duze niszczyciele to "Volta" i "Mogador" - Francuzi stawiali na
predkosc, dawali ogromna moc maszyn swym niszczycielom, i stad predkosci,
przekraczajace 40w.
Natomiast niemiecka klasa Z to juz produkcja wojenna.
Co do tendencji do przezbrajania niszczycieli w artylerie przeciwlotnicza,
to nie powodowalo to bynajmniej zmiany klasyfikacji czy zadan okretu.
"Blyskawicy" uzbrojenie w 8 dzial 102mm bynajmniej nie przeszkodzilo
uczestniczyc w bitwie pod Ouessant, oslaniac konwojow i atakowac okretow
podwodnych. Podobnie z japonska klasa "Akitsuki" - bardzo duze niszczyciele
uzbrojone w 8 dzial 100mm. Z "Garlandem" to inna sprawa - dopiero po pewnym
czasie uczyniono z niego niszczyciel eskortowy, po zdemontowaniu polowy
artylerii glownej (z 4 na 2 dziala 120mm) na rzecz Hedgehoga i wiekszego
zapasu bomb glebinowych.
Sam kaliber artylerii glownej jeszcze nie przesadza o klasie okretu. Jeszcze
cesarska marynarka niemiecka wypuscila w czasie I wojny niszczyciele (a
wlasciwie zgodnie z niemiecka nomenklatura - torpedowce) uzbrojone w dziala
150mm.

Pozdrawiam

Jan Szkudliński







Jan Szkudliński

Posted: 7 Mar 2002 22:13:27






Czasem tez wspolczesni polscy autorzy mowia na nie "lidery" lub
"krazowniki
torpedowe".

Lider to brytyjskie okreslenie podklasy. Krazownik torpedowy to reklama
stoczni. :-)

Lidery budowali tez Sovieci dla swojego typu "Groznyj".
W sumie na nazwe krazownikow torpedowych w pelni zaslugiwaly tylko 2
jednostki japonskie - krazowniki "Kitikami" i "Oi", wyposazone w 40 wyrzutni
"Dlugich lanc" kalibru 609mm - chyba najlepszych torped tej wojny.

Pozdrawiam

Jan Szkudliński






Boruta

Posted: 7 Mar 2002 22:55:35




Niemniej jednak przyznasz ze przepiekne byly
to niszczyciele. O wiele ladniejsze i ciekawsze niz typu wicher.

O tak. Zwlaszcza z kolpakiem na kominie, chociaz szkodzil on dziebko na
stabilnosc.

MD

Boruta






Marek Dziesław

Posted: 8 Mar 2002 07:16:00





Lekki krazownik na czele eskadry niszczycieli to taktyka zdecydowanie
japonska. Brytyjskie niszczyciele najczesciej operowaly samodzielnie.
Termin

"lider", od "Flotilla Leader" to angielskie okreslenie odmiany
niszczycieli

typow H i G ("Garland" byl jednym z nich), ktore posiadaly o jedna armate
120mm wiecej (5 zamiast 4) i przeznaczone byly na okrety flagowe
flotylli -

przedstawicielem tej klasy byl "Hardy", zatopiony w pierwszej bitwie pod
Narvikiem (chyba jedyna typowa bitwa niszczycieli na europejskim teatrze
dzialan). Niszczyciele te jednak byly projektowane na przelomie lat 20 i
30.

Tuz przed IIWW do sluzby wchodzily juz niszczyciele przypominajace wlasnie
typ "Grom", uzbrojone w 6 dzial 120mm,

A nie siedem?

wieksze o 500t od typow G i H - tego
rodzaju jednostkami byly "Piorun" i "Orkan". Bylo to doscigniecie po 10
latach konstrukcji japonskiej - prawie 2000 tonowego "Fubuki", uzbrojonego
w

6 dzial 120mm, wprowadzonego do sluzby juz w 1927 r.
Francuskie duze niszczyciele to "Volta" i "Mogador" - Francuzi stawiali na
predkosc, dawali ogromna moc maszyn swym niszczycielom, i stad predkosci,
przekraczajace 40w.

No i tu nalezy pochwalic konstruktorow i zlecajacych prace, ze typ. Grom byl
bardzo szybki.

Natomiast niemiecka klasa Z to juz produkcja wojenna.

Oj, to chyba przesada. typ Z bral udzial juz w operacji norweskiej.

Co do tendencji do przezbrajania niszczycieli w artylerie przeciwlotnicza,
to nie powodowalo to bynajmniej zmiany klasyfikacji czy zadan okretu.
"Blyskawicy" uzbrojenie w 8 dzial 102mm bynajmniej nie przeszkodzilo
uczestniczyc w bitwie pod Ouessant, oslaniac konwojow i atakowac okretow
podwodnych.

Zgadzam sie. Niemniej przezbrojenie, wiazalo sie ze zmiana taktyki bitew.
W przypadku walki z malymi jednostkami, czy tez wynurzonymi op mala to
roznica 7x120 na 8x102, zwlaszcza ze szybkostrzelnosc tych drugich byla
wieksza.
Uzbrojenie przeciwpodwodne bylo i tak modyfikowane.
Dlatego uwazam, iz Blyskawica wpisuje sie znakomicie w koncepcje okretow
obrony przeciwlotniczej, co oczywiscie nie wyklucza podanych przez Ciebie
funkcji.


Z "Garlandem" to inna sprawa - dopiero po pewnym
czasie uczyniono z niego niszczyciel eskortowy, po zdemontowaniu polowy
artylerii glownej (z 4 na 2 dziala 120mm) na rzecz Hedgehoga i wiekszego
zapasu bomb glebinowych.

Tak. Zgoda. Zreszta napisalem wczesniej ze okres II wojny swiatowej to duze
zmiany w taktyce prowadzenia walki, szczegolnie przez male okrety (no i
lotniskowce i samoloty oczywiscie)

Sam kaliber artylerii glownej jeszcze nie przesadza o klasie okretu.

Tu masz racje. Niemieckie niszczyciele klasy Z
Niemieckie okrety klasy Deutschland (chyba bo nie pamietam) bedace pomiedzy
ciezkimi krazownikami a okretami liniowymi
wlasciwie Gneisenau tez byl jakis takis nie klasowy.

Pozdrawiam
MD






Maciek Antecki

Posted: 8 Mar 2002 07:59:11



Wiadomość napisana przez: "Jan Szkudliński":


Tutaj sie nie do konca zgadzam, bowiem dotyczylo to(zalozenie) chyba
wiekszycj jednostek.
Niemcy wrzucili sie na klase "Z" - Francuzi - kombinowali tez z jakims
duzym niszczycielem
Natomiast Anglicy uwielbiali lekkie krazowniki, cizezkie zreszta tez.
I to zazwyczaj jeden z okretow tego typu byl liderem.

Lekki krazownik na czele eskadry niszczycieli to taktyka zdecydowanie
japonska. Brytyjskie niszczyciele najczesciej operowaly samodzielnie. Termin

Zależy kiedy. Koncepcja "lidera" kształtuje się w zasadzie po I WS,
kiedy pojawiły się dostatecznie duże nisczyciele.

"lider", od "Flotilla Leader" to angielskie okreslenie odmiany niszczycieli
typow H i G ("Garland" byl jednym z nich), ktore posiadaly o jedna armate
120mm wiecej (5 zamiast 4) i przeznaczone byly na okrety flagowe flotylli -
przedstawicielem tej klasy byl "Hardy", zatopiony w pierwszej bitwie pod

Ale o so chodzi? Przecież "Garland" nigdy nie miał 5 dział głównej
artylerii...

Narvikiem (chyba jedyna typowa bitwa niszczycieli na europejskim teatrze
dzialan). Niszczyciele te jednak byly projektowane na przelomie lat 20 i 30.

IMO mocno atypowa, ze względu na akwen :)

Tuz przed IIWW do sluzby wchodzily juz niszczyciele przypominajace wlasnie
typ "Grom", uzbrojone w 6 dzial 120mm, wieksze o 500t od typow G i H - tego
rodzaju jednostkami byly "Piorun" i "Orkan". Bylo to doscigniecie po 10
latach konstrukcji japonskiej - prawie 2000 tonowego "Fubuki", uzbrojonego w
6 dzial 120mm, wprowadzonego do sluzby juz w 1927 r.
Francuskie duze niszczyciele to "Volta" i "Mogador" - Francuzi stawiali na
predkosc, dawali ogromna moc maszyn swym niszczycielom, i stad predkosci,
przekraczajace 40w.
Natomiast niemiecka klasa Z to juz produkcja wojenna.

Z ile? Te cyferki po Z stanowią clou programu... Żaden z niszczycieli
niemieckich przedwojennej budowy nie miał dział 150 mm. :)

Co do tendencji do przezbrajania niszczycieli w artylerie przeciwlotnicza,
to nie powodowalo to bynajmniej zmiany klasyfikacji czy zadan okretu.
"Blyskawicy" uzbrojenie w 8 dzial 102mm bynajmniej nie przeszkodzilo
uczestniczyc w bitwie pod Ouessant, oslaniac konwojow i atakowac okretow
podwodnych. Podobnie z japonska klasa "Akitsuki" - bardzo duze niszczyciele
uzbrojone w 8 dzial 100mm. Z "Garlandem" to inna sprawa - dopiero po pewnym

:)) One pierwotnie wogóle nie były klasyfikowane jako niszczyciele :))

czasie uczyniono z niego niszczyciel eskortowy, po zdemontowaniu polowy
artylerii glownej (z 4 na 2 dziala 120mm) na rzecz Hedgehoga i wiekszego
zapasu bomb glebinowych.
Sam kaliber artylerii glownej jeszcze nie przesadza o klasie okretu. Jeszcze
cesarska marynarka niemiecka wypuscila w czasie I wojny niszczyciele (a
wlasciwie zgodnie z niemiecka nomenklatura - torpedowce) uzbrojone w dziala
150mm.

Pozdrawiam

Jan Szkudliński





Maciek Antecki

Posted: 8 Mar 2002 08:03:30



Wiadomość napisana przez: "Jan Szkudliński":



Czasem tez wspolczesni polscy autorzy mowia na nie "lidery" lub
"krazowniki
torpedowe".

Lider to brytyjskie okreslenie podklasy. Krazownik torpedowy to reklama
stoczni. :-)

Lidery budowali tez Sovieci dla swojego typu "Groznyj".
W sumie na nazwe krazownikow torpedowych w pelni zaslugiwaly tylko 2
jednostki japonskie - krazowniki "Kitikami" i "Oi", wyposazone w 40 wyrzutni
"Dlugich lanc" kalibru 609mm - chyba najlepszych torped tej wojny.

Krążowniki torpedowe były dosć popularne pod koniec XIX w. Wtedy
nazywano tak okręty przeznaczone do zwalczania torpedowców, wielkosci
około "międzywojennego" niszczyciela (1000-1500 ton). Mniejszą ich
wersją były tzw. "kanonierki torpedowe" :))


Pozdrawiam

Jan Szkudliński





Marek Dziesław

Posted: 8 Mar 2002 09:08:58




Użytkownik "Maciek Antecki"

w odpowiedzi na poprzednie maile:

Krążowniki torpedowe były dosć popularne pod koniec XIX w. Wtedy
nazywano tak okręty przeznaczone do zwalczania torpedowców, wielkosci
około "międzywojennego" niszczyciela (1000-1500 ton). Mniejszą ich
wersją były tzw. "kanonierki torpedowe" :))

Zreszta, nazwa torpedowiec, kontrtorpedowiec i krazownik torpedowy, to nazwy
funkcjonujace do II wojny swiatowej, pozniej zanikaly, bo i oakzalo sie ze
okrety te powinny byc bardziej uniwersalne. Ostaly sie tylko scigacze
torpedowe.
Co nie przeczy, iz okrety tych klas wlaczyly w okresie II wojny swiatowej,
ale ich juz nie budowano.

Pozdrawiam
MD
PS. W zwiazku z tym burzy mi sie krew gdy czytam, ze polskie niszczyciele to
kontrtorpedowce:-)) Niszczyciel brzmi dumniej:-)








<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.626
miniBB.net © 2001-2008 op7 uzależnienia matematyka e-kronika

  • Praga
  • Użytkownik "bArak" Kontrola moze sie zdarzyc zawsze, niekoniecznie na granicy, wiec musisz miec albo dowód albo paszport. Kontroli nie ma. Dokumenty zbedne Nawet w Polsce możesz być w dowolnej chwili wylegitymowany. Oczywiście, nie musisz mie...
    wiecej
  • Brazylia z Opal Travel czy Wenezuela z Logos Tour
  • W meridzie nie ma juz kolejki linowej Canaima z opcją wylotu z Caracas baardzo podnosi koszty.
    wiecej
  • Jaka temperatura?
  • tak - choc moze sie zdarzyc troche kilka stopni chlodniej - i raczej lokalnie (mniej rownomierna wentylacja niz w kabinie)
    wiecej
  • Wolne miejsca w czarterowych samolotach-jak szukać?
  • Witam! Gdzie szukać tanich biletów lotniczych? Czy gdzieś jest miejsce gzie można znaleźć miejsca tanie w samolotach czarterowanych przez biura podróży? Często samoloty z turystami nie latają pełne, więc chyba można by się było nimi zabrać? Bartek ...
    wiecej
  • Ksiazka polskiego trampa: "Na siedem kontynentów"
  • Szanowni Podróznicy Donosze Wam wszystkim z przyjemnoscia, ze po ponad czterdziestu latach podróżowania po wszystkich kontynentach wydalem w koncu moja ksiazke. Trudno bylo znalezc odpowiednia forme, bo jak tu w jednym tomie napisac o 40 latach podrózowani...
    wiecej