historia
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
Samochody dostawcze i użytkowe - salon mercedesa w Poznaniu.
|}| giełda samochodowa |}| numizmatyka |}| części |}|

"Dagome Iudex"

Kumy / "Dagome Iudex"
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . >>
Autor Wiadomość
Andrzej

Posted: 30 Mar 2002 17:09:18




Tak mi się skojarzyli w tym momencie na przykład Bolkowie (a propos
zdrobnień), Wańkowie i Kaźkowie... A poza tym, Andrzej, potwornie się
potwarzasz.
Jak zapisywano ich imiona oficjalnych dokumentach?








Andrzej

Posted: 30 Mar 2002 17:54:25



Pozdrowienia,
Ok. r. 990 Mieszko zagarnął od Czechów kilka prowincji. Na pewno Śląsk i
Kraków. Pytanie jak daleko sięgały granice tych prowincji? Na wschód
obejmowały, jak sądzę z dokumentu praskiego, Grody Czerwieńskie. Natomiast
co do północy - do granic Mazowsza. Przypominam, że ówcześnie pod pojęciem
Mazowsza rozumiano wyłącznie tereny na pólnoc od Wisły (świadczą o tym m.in.
granice diecezji płockiej). Nie wiadomo więc tylko, czy Czechom podlegały
pozostałe tereny zachód od Warty: Kujawy, Gniezno, Sieradz i Łęczyca.
Podobnie, jak nie wiadomo, czy podlegały one Mieszkowi. Biorąc jednak pod
uwagę zapis z kroniki Thietmara (ad Warta fluwium) uważam, że tereny te
także podlegały Czechom. Nie mamy bowiem żadnych informacji, aby
zamieszkiwały te tereny niezależne ludy.
Pozostaje jeszcze wątpliwość, czy Pomorze i Mazowsze wchodziły w skład
państwa Mieszka w 966r. Uważam, że nie. Pomorze i Mazowsze stale przejawiało
tendencje separatystyczne - świadczy to o ich późnym podboju. Nadmieniam, że
u Mazowszan nie stworzono początkowo biskupstwa, ich zależność od Chrobrego
w 1000r. musiała być słaba. Podkreślam, że jeszcze w XIIw. Gall wskazywał,
że ludność (koczownicza) Polski dzieliła się na trzy ludy: Polaków,
Mazowszan i Pomorzan. Wg mnie nazwą Polaków określano tych koczowników,
którzy do r. 990 podlegali księciu czeskiemu, a następnie wybrali władzę
Mieszka. Ich stolicą mógł być Kraków.
Sądzę więc, że Pomorzan i Mazowszan uzależnił dopiero Chrobry, ew. Mieszko
pod koniec życia.
Ośrodkiem wczesnopiastowskiego państwa polskiego początkowo była
Wielkopolska zachodnia z Poznaniem. O jego ustroju wiemy niewiele, było to,
jak się zdaje państwo oparte na wyspecjalizowanym systemie niewolniczym
(wsie służebne) w zachodniej Wielkopolsce. W pozostałej części Polski
istniał tradycyjny system opartyn zabieraniu chłopom żywności przez
koczowników. Państwo to rozsypało się podczas rewolty niewolników, a potem
najazdu Brzetysława. Podejrzewam, że przerwaniu uległa także ciągłość
tradycji historycznej i ciągłość funkcjonowania administracji. Państwo
polskie odbudowano już na bazie polskich koczowników ze stolicą w Krakowie.
To jego działanie i funkcjonowanie opisuje Gall.
Andrzej






Grzegorz Bednarczyk

Posted: 2 Kwi 2002 05:47:16



Andrzej napisał:
Tak mi się skojarzyli w tym momencie na przykład Bolkowie (a propos
zdrobnień), Wańkowie i Kaźkowie... A poza tym, Andrzej, potwornie się
potwarzasz.
Jak zapisywano ich imiona oficjalnych dokumentach?


W życiu nie interesowałem się tymi postaciami bliżej. Możnaby zajrzeć,
choćby do Jasińskiego. Jednak frapujące jest, że historiografia
rozróżnia Bolków i Bolesławów (nie negując zresztą pochodzenia jednego
od drugiego). Zresztą, żeby dalego nie szukać, Mieszków też mieliśmy
paru ;) I niewątpliwie tym imieniem się posługiwali.



Grzegorz Bednarczyk

Posted: 2 Kwi 2002 06:03:46



Andrzej napisał:
Ok. r. 990 Mieszko zagarnął od Czechów kilka prowincji. Na pewno Śląsk i
Kraków. Pytanie jak daleko sięgały granice tych prowincji? Na wschód
obejmowały, jak sądzę z dokumentu praskiego, Grody Czerwieńskie. Natomiast
co do północy - do granic Mazowsza. Przypominam, że ówcześnie pod pojęciem
Mazowsza rozumiano wyłącznie tereny na pólnoc od Wisły (świadczą o tym m.in.
granice diecezji płockiej). Nie wiadomo więc tylko, czy Czechom podlegały
pozostałe tereny zachód od Warty: Kujawy, Gniezno, Sieradz i Łęczyca.

Po pierwsze, wypadałoby tutaj chyba zaznaczyć, że granice biskupstwa z
dokumentu praskiego utożsamiamy z granicami państwa czeskiego w
okresie, do którego ów "dokument" miał się odnosić (znaczy się, mamy
już założenie). Po drugie: "Granice północne są następujące:
Pszowianie, Chorwaci i Chorwaci, Ślązanie, Trzebowianie, Bobrzanie,
Dziadoszycy aż do środka lasu, gdzie zbiegają sie granice z
Milczanami. Stąd wkierunku wschodnim te są rzeki graniczne: a
mianowicie Bug i Styr, łącznie z miastem Krakowem i z terytorium,
któremu na imię Wag, i wszystkimi krainami należącymi do wymienionego
miasta, które nazywa się Kraków". Stąd jednak byłbym bardzo ostrożny
(delikantnie mówiąc) co do przynależności Kujaw czy Mazowsza do Czech.

Podobnie, jak nie wiadomo, czy podlegały one Mieszkowi. Biorąc jednak pod
uwagę zapis z kroniki Thietmara (ad Warta fluwium) uważam, że tereny te
także podlegały Czechom. Nie mamy bowiem żadnych informacji, aby
zamieszkiwały te tereny niezależne ludy.

Po raz kolejny zwracam uwagę, że przy wzmiance u Thietmara nie jest
mowa o obszarze państwa Mieszka, a tylko o obszarze, z którego trybut
płacił.

Pozostaje jeszcze wątpliwość, czy Pomorze i Mazowsze wchodziły w skład
państwa Mieszka w 966r. Uważam, że nie. Pomorze i Mazowsze stale przejawiało
tendencje separatystyczne - świadczy to o ich późnym podboju. Nadmieniam, że
u Mazowszan nie stworzono początkowo biskupstwa, ich zależność od Chrobrego
w 1000r. musiała być słaba. Podkreślam, że jeszcze w XIIw. Gall wskazywał,
że ludność (koczownicza) Polski dzieliła się na trzy ludy: Polaków,
Mazowszan i Pomorzan. Wg mnie nazwą Polaków określano tych koczowników,
którzy do r. 990 podlegali księciu czeskiemu, a następnie wybrali władzę
Mieszka. Ich stolicą mógł być Kraków.
Sądzę więc, że Pomorzan i Mazowszan uzależnił dopiero Chrobry, ew. Mieszko
pod koniec życia.
Ośrodkiem wczesnopiastowskiego państwa polskiego początkowo była
Wielkopolska zachodnia z Poznaniem. O jego ustroju wiemy niewiele, było to,
jak się zdaje państwo oparte na wyspecjalizowanym systemie niewolniczym
(wsie służebne) w zachodniej Wielkopolsce. W pozostałej części Polski
istniał tradycyjny system opartyn zabieraniu chłopom żywności przez
koczowników. Państwo to rozsypało się podczas rewolty niewolników, a potem
najazdu Brzetysława. Podejrzewam, że przerwaniu uległa także ciągłość
tradycji historycznej i ciągłość funkcjonowania administracji. Państwo
polskie odbudowano już na bazie polskich koczowników ze stolicą w Krakowie.
To jego działanie i funkcjonowanie opisuje Gall.

Mój drogi, jeszcze raz wspomnisz o koczownikach, a nie odpowiesz na
_dobrze_wiesz_które_pytania_, to kończymy dyskusję.

Co do meritum (znaczy się Mazowsza) - w świetle posiadanych źródeł nie
możemy mieć 100-procentowej pewności co do momentu, kiedy znalazło się
ono w granicach państwa Mieszka. Niemniej jednak mamy źródło mówiące
pośrednio o tym, iż pod koniec lat 60-tych X w. znajdowało się pod
zwierzchnictwem Mieszka. Przyjęcie tego źródła na wiarę (oczywiście z
zachodaniem "marginesu bezpieczeństwa") czyni obraz po prostu
logicznym. Negowanie zapisu tego źródła nie mając odpowiednich
podstaw, jest, nazwijmy to, odważne.



Andrzej

Posted: 2 Kwi 2002 07:17:41




Mój drogi, jeszcze raz wspomnisz o koczownikach, a nie odpowiesz na
_dobrze_wiesz_które_pytania_, to kończymy dyskusję.

Brak odpowiedzi nie wynika ze złej woli tylko z przeoczenia. Dlatego nie
obrażaj się, a wyraźnie wyartykułuj pytanie, na które chcesz
uzyskaćodpowiedź.


Co do meritum (znaczy się Mazowsza) - w świetle posiadanych źródeł nie
możemy mieć 100-procentowej pewności co do momentu, kiedy znalazło się
ono w granicach państwa Mieszka. Niemniej jednak mamy źródło mówiące

Jakie to źródło? Ten Bekri?

pośrednio o tym, iż pod koniec lat 60-tych X w. znajdowało się pod
zwierzchnictwem Mieszka. Przyjęcie tego źródła na wiarę (oczywiście z
zachodaniem "marginesu bezpieczeństwa") czyni obraz po prostu
logicznym. Negowanie zapisu tego źródła nie mając odpowiednich
podstaw, jest, nazwijmy to, odważne.
--
Grzegorz Bednarczyk
http://republika.pl/bednargr/
- nieistniejące kościoły krakowskie
- zabytki rumuńskiej Bukowiny






Grzegorz Bednarczyk

Posted: 2 Kwi 2002 12:34:55



Andrzej napisał:
Brak odpowiedzi nie wynika ze złej woli tylko z przeoczenia. Dlatego nie
obrażaj się, a wyraźnie wyartykułuj pytanie, na które chcesz
uzyskaćodpowiedź.

Mój drogi, tyle razy Ci o nich przypominałem, że już sam nie potrafię
sobie tego policzyć. A pytania wyartykułowane są w poście, którego
namiary też parę razy Ci wysłałem.

Co do meritum (znaczy się Mazowsza) - w świetle posiadanych źródeł nie
możemy mieć 100-procentowej pewności co do momentu, kiedy znalazło się
ono w granicach państwa Mieszka. Niemniej jednak mamy źródło mówiące

Jakie to źródło? Ten Bekri?

A znasz jakieś inne?

pośrednio o tym, iż pod koniec lat 60-tych X w. znajdowało się pod
zwierzchnictwem Mieszka. Przyjęcie tego źródła na wiarę (oczywiście z
zachodaniem "marginesu bezpieczeństwa") czyni obraz po prostu
logicznym. Negowanie zapisu tego źródła nie mając odpowiednich
podstaw, jest, nazwijmy to, odważne.





Andrzej

Posted: 2 Kwi 2002 19:11:27



Pozdrowienia,

Mój drogi, tyle razy Ci o nich przypominałem, że już sam nie potrafię
sobie tego policzyć. A pytania wyartykułowane są w poście, którego
namiary też parę razy Ci wysłałem.

Piosałem, że nie mogę dobrać się do tego Twojego, starego postu.

Co do meritum (znaczy się Mazowsza) - w świetle posiadanych źródeł nie
możemy mieć 100-procentowej pewności co do momentu, kiedy znalazło się
ono w granicach państwa Mieszka. Niemniej jednak mamy źródło mówiące

Jakie to źródło? Ten Bekri?

A znasz jakieś inne?

Bekri jest wątpliwy, o czym piszę gdzie indziej. Poza nim nic nie ma. Są za
to okoliczności przenawiające przeciwko przynależności Mazowsza - brak bisku
pstwa, odrębność etniczna, silny separatyzm.

Andrzej






Andrzej

Posted: 2 Kwi 2002 19:15:25



Hej,

Po pierwsze, wypadałoby tutaj chyba zaznaczyć, że granice biskupstwa z
dokumentu praskiego utożsamiamy z granicami państwa czeskiego w
okresie, do którego ów "dokument" miał się odnosić (znaczy się, mamy
już założenie). Po drugie: "Granice północne są następujące:
Pszowianie, Chorwaci i Chorwaci, Ślązanie, Trzebowianie, Bobrzanie,
Dziadoszycy aż do środka lasu, gdzie zbiegają sie granice z
Milczanami. Stąd wkierunku wschodnim te są rzeki graniczne: a
mianowicie Bug i Styr, łącznie z miastem Krakowem i z terytorium,
któremu na imię Wag, i wszystkimi krainami należącymi do wymienionego
miasta, które nazywa się Kraków". Stąd jednak byłbym bardzo ostrożny
(delikantnie mówiąc) co do przynależności Kujaw czy Mazowsza do Czech.

Podobnie, jak nie wiadomo, czy podlegały one Mieszkowi. Biorąc jednak pod
uwagę zapis z kroniki Thietmara (ad Warta fluwium) uważam, że tereny te
także podlegały Czechom. Nie mamy bowiem żadnych informacji, aby
zamieszkiwały te tereny niezależne ludy.

Po raz kolejny zwracam uwagę, że przy wzmiance u Thietmara nie jest
mowa o obszarze państwa Mieszka, a tylko o obszarze, z którego trybut
płacił.

Bo Niemcy pobierali trybut od radła - dlatego ważny był dka nich obszar
państwa lennika. Powtarzam, że w średniowieczu nie można było być wasalem
częściowo.

Mój drogi, jeszcze raz wspomnisz o koczownikach, a nie odpowiesz na
_dobrze_wiesz_które_pytania_, to kończymy dyskusję.

Nie mogę dobrać się do tego starego postu ........

Pozdrowienia, Andrzej






Grzegorz Bednarczyk

Posted: 3 Kwi 2002 05:43:28



Andrzej napisał:
Mój drogi, tyle razy Ci o nich przypominałem, że już sam nie potrafię
sobie tego policzyć. A pytania wyartykułowane są w poście, którego
namiary też parę razy Ci wysłałem.

Piosałem, że nie mogę dobrać się do tego Twojego, starego postu.

A ja napisałem, jak się do tego dobrać (technicznie). I co, dalej nic?
Czy brak dobrej woli? Zastanawiające jest też, że nie odpisałeś na
niego wtedy, kiedy został wysłany.

Co do meritum (znaczy się Mazowsza) - w świetle posiadanych źródeł nie
możemy mieć 100-procentowej pewności co do momentu, kiedy znalazło się
ono w granicach państwa Mieszka. Niemniej jednak mamy źródło mówiące

Jakie to źródło? Ten Bekri?

A znasz jakieś inne?

Bekri jest wątpliwy, o czym piszę gdzie indziej. Poza nim nic nie ma. Są za
to okoliczności przenawiające przeciwko przynależności Mazowsza - brak bisku
pstwa, odrębność etniczna, silny separatyzm.

Relacja Ibrahima jest wbrew pozorom dość wiarygodna, choćby dlatego,
że świetnie się orientuje w nazwach plemion i ich rozmieszczeniu. Na
ten temat proponuję poczytać Łowmiańskiego czy Labudę.



Andrzej

Posted: 3 Kwi 2002 06:07:14



Hej,
Andrzej napisał:
Mój drogi, tyle razy Ci o nich przypominałem, że już sam nie potrafię
sobie tego policzyć. A pytania wyartykułowane są w poście, którego
namiary też parę razy Ci wysłałem.

Piosałem, że nie mogę dobrać się do tego Twojego, starego postu.

A ja napisałem, jak się do tego dobrać (technicznie). I co, dalej nic?
Czy brak dobrej woli? Zastanawiające jest też, że nie odpisałeś na
niego wtedy, kiedy został wysłany.

Sewer odpowiada, że post nie jest dostępny

Co do meritum (znaczy się Mazowsza) - w świetle posiadanych źródeł
nie

możemy mieć 100-procentowej pewności co do momentu, kiedy znalazło
się

ono w granicach państwa Mieszka. Niemniej jednak mamy źródło mówiące

Jakie to źródło? Ten Bekri?

A znasz jakieś inne?

Bekri jest wątpliwy, o czym piszę gdzie indziej. Poza nim nic nie ma. Są
za

to okoliczności przenawiające przeciwko przynależności Mazowsza - brak
bisku

pstwa, odrębność etniczna, silny separatyzm.

Relacja Ibrahima jest wbrew pozorom dość wiarygodna, choćby dlatego,
że świetnie się orientuje w nazwach plemion i ich rozmieszczeniu. Na
ten temat proponuję poczytać Łowmiańskiego czy Labudę.

Ale ja nie twierdzę, że Bekri kłamie. Po prostu uzupełnił relację Ibrahima o
granice z czasów późnego Mieszka, albo Chrobrego. Przypominam, że Bekri
pisał swoje dzieło ok. 1090r.
Zresztą, na dobrą sprawę nie wiemy, kiedy mieszko został mianowany
namiestnikiem Polaków - może już w latach 60-tych? Wtedy jego stare państwo
mogło postronnym obserwatorom zlewać się z ziemiami zarządzanymi w imieniu
ksęcia czeskiego.
Pozdrowienia, Andrzej






<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . >>
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.412
miniBB.net © 2001-2009 uzależnienia yumpi matematyka e-kronika

  • Cała prawda o biurze OIS
  • 3) mnie osobiście najbardziej rozwścieczył jednak fakt że w drodze powrotnej autokar zatrzymywał się po drodze w kilku miejscach (np. Grójcu) aby kilka osób mogło wysiąść i mieć bliżej do domu. To nerwowy chlopak z ciebie. Ciekawe co by bylo jakbys ty by...
    wiecej
  • jakie wczasy dla rodziny
  • Dzieki za kubel zimnej wody. Wyglada na to, ze bede sie musial bardziej postarac. Ale zakladajac ze kasiorka sie znajdzie to moje pytania nadal czekaja na odpowiedz 1. Już Ci ktoś doradził Tunezję - i ja bym szła w tę stronę. Tanio, można znależć d...
    wiecej
  • Sycylia
  • Ty to znasz ideały wypoczynku, man ;) Czeka Was fantastyczna podróż :) małe uliczki, kupa ludu, zero miejsc do parkowania i makarony jeżdzące "na gazetę"). Nie załapaliśmy się na zwiedzanie amfiteatru spaliśmy na plaży w namiotach omin...
    wiecej
  • Grand Zaman Garden - Turcja
  • Czy był ktoś i może się podzielić wrażeniami :)
    wiecej
  • Opinie o wakacyjnych kierunkach
  • W Bułgarii byłam i w sumie zwiedziłąm tylko 2 miejsca ;/ Jak dla mnie troche mało ale to była imporeza z biura. W Turcji nie byłam ale wystarczy wejsc na strony biur i są podawane wycieczki jakie oferują .Tam juz jest wiecej do oglądania. W grecji byłam 3 r...
    wiecej