| ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Samochody dostawcze i użytkowe - salon mercedesa w Poznaniu. |}| giełda samochodowa |}| numizmatyka |}| części |}| |
| Kumy / Pracoholicy !!!! |
| << . 1 . 2 . 3 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Markx
|
Posted: 11 Lut 2000 06:52:17 Pracoholiku!
Wiem, że nie masz czasu, bo przecież pracujesz, pracujesz i... pracujesz, ale zapraszam do dyskusji. Kogo? Tych, którym bliskie są hasła: "Moje życie to moja praca", "Praca jest celem mego życia", "Nie ma nic ważniejszego
niż praca". Chociaż jak napisał Oscar Wilde: "Praca jest ucieczką ludzi,
którzy nie mają nic lepszego do roboty". Co o tym myślicie?
pracocholizm powinno sie leczyc ,podobnie jak alkocholizm ,seksocholizm ,narkomanstwo. -- pozdrowienia |
| Val
|
Posted: 10 Lut 2000 11:39:14 Też jestem pracoholiczką i doskonale was rozumiem. Wiem, że nie ma nic
ciekawszego, lepszego, milszego, ekscentrycznego niż właśnie praca. Mam rację? Moim zdaniem nie masz racji. Tez kiedys bylem pracocholikiem. To przeciez przymus a nie wybor. Pozdrawiam Val. -- Edyta |
| Lamia
|
Posted: 11 Lut 2000 21:00:52 Też jestem pracoholiczką i doskonale was rozumiem. Wiem, że nie ma nic
ciekawszego, lepszego, milszego, ekscentrycznego niż właśnie praca. Mam rację? Moim zdaniem nie masz racji. Tez kiedys bylem pracocholikiem. To przeciez
przymus a nie wybor. Pozdrawiam Val. Przymus? to w takim razie dlaczego co niektorzy wybieraja? roza |
| ninka
|
Posted: 12 Lut 2000 06:01:08 Przymus? to w takim razie dlaczego co niektorzy wybieraja?
Przymus to zle okreslenie, bo nikt nikogo nie zmusza literalnie do tego. na pocztaku jest tak, ze wybierasz, dajmy na to kariere i na jej rzecz z czegostam rezygnujesz (rodziny, spedzania czasu z przyjaciolmi itd). I fajnie jest, jak ci jeszcze za to niezle placa. Ale potem, jak z kazdym uzaleznieniem zaczyna ci ono zajmowac coraz wiecej zycia az wreszcie wypelnia calkowicie. Po pewnym czasie zauwazasz, ze juz tego nie kontrolujesz. Ze kiedy przymusowo (np. z powodu choroby badz wypadku) nie mozesz pracowac, to jest to koniec swiata, nie masz co ze soba zrobic, popadasz w depresje i swiat wali ci sie na glowe. Czujesz sie pusta, wypalona i bezwartosciowa. A to nie jest normalne. -- Nina (Mazur) Miller http://pierdol.ninka.net/~ninka/ http://supersonic.plukwa.net/~ninka/ |
| Miernik
|
Posted: 13 Lut 2000 01:59:48 Przeciez zeby zyc trzeba cos robic !
Jezeli ktos ma to szczescie ze praca zawodowa ktora wykonuje odpowiada mu w 100% i ma z tego satesfakcje to tylko takiemu zazdroscic ! Choc tacy ludzie zwykle widziani sa przez tzw. NIEROBOLI jako pracoholicy. Co gorsza pracoholizm czesto probuje sie definiowac jako cos zlego ! Wiesz co, w sumie to masz rację! Jak nad tym pomyślałem to się z tym zgadzam. Hm... a co powiesz na taka sytuacje kiedy pracoholik jest tak
zafascynowany swoja praca, ze zaniedbuje rodzine, dzieci, bliskich? Niech każdy robi to czym jest zafascynowany. Rodzina...: żona/mąż: wiedział/a kogo brał/a, albo przynajmniej powinna/nien był/a dobrze sprawdzić. Jak jej/jemu to nie odpowiadało to po co się pakował/a. dzieci: może jak ktoś jest za bardzo zafascynowany pracą to może nie powinien mieć dzieci. Gdzie jest powiedziane że każdy musi mieć dzieci. Ja chyba nie wyobrażam sobie siebie z dziećmi... |
| ninka
|
Posted: 13 Lut 2000 09:07:48 Niech każdy robi to czym jest zafascynowany.
Rodzina...: żona/mąż: wiedział/a kogo brał/a, albo przynajmniej powinna/nien był/a dobrze sprawdzić. Jak jej/jemu to nie odpowiadało to po co się pakował/a. Ta.. a co jak pracoholizm zaczyna sie kiedy i rodzina juz na tym swiecie obecna? (najczesciej wlasnie wtedy pracoholizm staje sie problemem, bo jak ktos mieszka sam to nie ma zadnego problemu, jemu z tym dobrze i tyle). dzieci: może jak ktoś jest za bardzo zafascynowany pracą to może nie powinien
mieć dzieci. Gdzie jest powiedziane że każdy musi mieć dzieci. Ja chyba nie wyobrażam sobie siebie z dziećmi... A co jak te dzieci juz sa? -- Nina (Mazur) Miller http://pierdol.ninka.net/~ninka/ http://supersonic.plukwa.net/~ninka/ |
| Val
|
Posted: 12 Lut 2000 11:17:13 Moim zdaniem nie masz racji. Tez kiedys bylem pracocholikiem. To
przeciez przymus a nie wybor.
Pozdrawiam Val. Przymus? to w takim razie dlaczego co niektorzy wybieraja? Kazde zachowanie trzeba zracjonalizowac, Jest to jedna z podstawowych zasad rzadzacych naszymi zachowaniami. Czlowiek z natury nie lubi byc przymuszany, wiec nazywa to wyborem. podr. Val. roza
|
| Agnieszka
|
Posted: 13 Lut 2000 13:25:38 Przymus? to w takim razie dlaczego co niektorzy wybieraja?
Przymus to zle okreslenie, bo nikt nikogo nie zmusza literalnie do tego. na pocztaku jest tak, ze wybierasz, dajmy na to kariere i na jej rzecz z czegostam rezygnujesz (rodziny, spedzania czasu z przyjaciolmi itd). Lubię to co robię i często zostaję po godzinach , bo takie są terminy . Niemniej mam świadomość , że jeżeli rozchoruję sie w nieodpowiednim czasie to , albo przyjdę do pracy , albo przez telefon będę tłumaczyła koledze krok po kroku co ma robić i wten prosty sposób 2 tygodnie chorowałam na grypę
chodząc do pracy . Nieodpowiedzialność ????? Być może , albo obawa o swoje miejsce pracy .......... Bo w firmie jest 10 osób do zwolnienia z 35 . Pracocholizm , czy coś wiecej ???? Pozdrawiam Gaga |
| Miernik
|
Posted: 15 Lut 2000 10:29:17 Niech każdy robi to czym jest zafascynowany.
Rodzina...: żona/mąż: wiedział/a kogo brał/a, albo przynajmniej powinna/nien był/a dobrze sprawdzić. Jak jej/jemu to nie odpowiadało to po co się pakował/a. Ta.. a co jak pracoholizm zaczyna sie kiedy i rodzina juz na tym swiecie obecna? (najczesciej wlasnie wtedy pracoholizm staje sie problemem, bo jak ktos mieszka sam to nie ma zadnego problemu, jemu z tym dobrze i tyle). Wiesz, takie rzeczy nie przychodzą tak ot, że pomyślę sobie: od dziś kocham pracować. Powtarzam: jeżeli komuś przeszkadzało, to powinien był dostatecznie dobrze poznać swojego partnera, co tak naprawdę w życiu robi/zamierza robić, i czy mu to odpowiada. dzieci: może jak ktoś jest za bardzo zafascynowany pracą to może nie powinien
mieć dzieci. Gdzie jest powiedziane że każdy musi mieć dzieci. Ja chyba nie wyobrażam sobie siebie z dziećmi... A co jak te dzieci juz sa? Jw. Na to trzeba się zdecydować zanim bedą dzieci, pomysleć, na coś się zdecydować, jak ktoś już się zdecydował na dzieci, to chyba był świadom że nie całkiem będzie mógł pracować. |
| ninka
|
Posted: 15 Lut 2000 12:18:57 Wiesz, takie rzeczy nie przychodzą tak ot, że pomyślę sobie: od dziś
kocham pracować. Powtarzam: jeżeli komuś przeszkadzało, to powinien był dostatecznie dobrze poznać swojego partnera, co tak naprawdę w życiu robi/zamierza robić, i czy mu to odpowiada. Zgadza sie ze to ad hoc sie nie zdarza. Ale z tym poznaniem partnera to wiesz... roznie bywa. Mowi ci ktos na przyklad ze kocha swoja prace, ale kocha rowniez lubi inne rzeczy. Nie masz podstaw mu nie wierzyc tym bardziej ze przez rok, dwa lata zachowuje sie "normalnie" - nie zamienia calego zycia w prace li tylko, zauwaza cie obok, dba o ciebie itp. A potem stopnio.. stopniowo... i po 3 latach okazuje sie ze masz pod bokiem pracoholika ktory jak mu sie komputer zepsuje (bo np. jest programista) to zamienia sie w nieznosny klebek nerwow do ktorego sie nawet zle odezwac bo nawarczy. Wybacz, ale w takiej sytuacji jakby decyzja pocztkowa ma malo do rzeczy. Bo ludzie sie zmieniaja, wiesz? Jw. Na to trzeba się zdecydować zanim bedą dzieci, pomysleć, na coś się zdecydować,
jak ktoś już się zdecydował na dzieci, to chyba był świadom że nie całkiem będzie mógł pracować. Dopoki nie sprobojesz to nie wiesz.... Tyle ze z dziecmi to tak, ze jak juz sie urodza to sie ich pozbyc nie da (nikt normalny przynajmniej tego nie robi). Jesli na poczatku jest tak ze pracoholik zarzeka sie, ze jak sie pojawia dzieci to pomoze, bedzie ojcem/matka i ze chce, bardzo chce, etc.a potem okazuje sie, ze kompletnie sie psychicznie zalamuje pod ogromem pracy i obo3wiazkow a dzieciaki koniec koncow laduja na twej glowie tylko i wylacznie? To co, rozwiazanie najlepsze po prostu nie miec dzieci? -- Nina (Mazur) Miller http://pierdol.ninka.net/~ninka/ http://supersonic.plukwa.net/~ninka/ |
| << . 1 . 2 . 3 . >> |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.398 miniBB.net © 2001-2009 uzależnienia yumpi matematyka e-kronika |