| ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Samochody dostawcze i użytkowe - salon mercedesa w Poznaniu. |}| giełda samochodowa |}| numizmatyka |}| części |}| |
| Kumy / Normandia |
| . 1 . 2 . 3 . 4 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| uata[ek]
|
Posted: 6 Mar 2000 07:19:43 Witam Jestem swiezo po lekturze "Obywateli w mundurach" S.Ambrose. Rzecz tyczy walk Amerykanow w Europie. Wyczytalem tam rzecz nastepujaca - w pierwszych tygodniach po desancie na plaze Normandii alianci zaczeli organizowac obozy jenieckie. Jak wiadomo w w walkach brali takzed udzial Polacy - i tu nadchodzi meritum sprawy. Wypowiedz sierzanta Watersa dowodzacego jednym z obozow jenieckich bodajze w Challemagne tyczyla sie jencow niemieckich, ktorych do obozu mieli przyprowadzic Polacy - mialo byc tych jencow 1500. Polski oddzial przyprowadzil ich 200. Ten niejaki Waters pyta sie dlaczego tylko 200? Odpowiedz Polska jest "zastrzelilismy 1300 osob i tylko ci nam zostali" , riposta Watersa " To trzeba by bylo zastrzelic i tych" , Polacy - "Niestety skonczyla nam sie amunicja". Czy ktos z was ma coskowiek na ten temat z innego zrodla ? Jakies szczegoly , nazwiska ( tutaj nie ma nazwiska polsiego dowodcy ), daty. Jdnym slowem konkrety. Przyznam sie , ze mnie to zaciekawilo, a to z powotu pewnej "zwierzecosci" Polakow, ktorzy z reegoly pozuja na honorowych zolniezy. Chetnie bym poznal szczegoly tej calej sprawy. -- uata(ek) |
| pkmb
|
Posted: 6 Mar 2000 07:32:54 Przyznam sie , ze mnie to zaciekawilo, a to z powotu pewnej
"zwierzecosci" Polakow, ktorzy z reegoly pozuja na honorowych zolniezy. Chetnie bym poznal szczegoly tej calej sprawy. Ja sadze, ze chlopaki zrobili sobie zart z Amerykanina. TO mniej wiecej taka prawda jak rozglaszane w czasie wojny wiesci o tym, ze Ghurkowie kolekcjonuja uszy swoich wrogow :). Marcin B. |
| uata[ek]
|
Posted: 6 Mar 2000 07:35:29 Ja sadze, ze chlopaki zrobili sobie zart z Amerykanina. TO mniej wiecej taka prawda jak rozglaszane w czasie wojny wiesci o tym, ze Ghurkowie kolekcjonuja uszy swoich wrogow :). Marcin B. Hmm...a na czym mialby ten zart polegac? Ukryli 1300 osob na polu ? Wypuscili? Moim zdaniem zartem to na pewno nie jest - "pieklo - czyt. Normandia 1944" to nieodpowiednie miejsce na zarty a i konsekwencje mozna poniesc nie wspoinajac o wprowadzaniu dezinformacji niewinie nazwanej "zartem", ktora mogla kosztowac zycie sojusznikow. Nie, zartem to na pewno nie jest. -- uata(ek) |
| pkmb
|
Posted: 6 Mar 2000 09:01:37 Hmm...a na czym mialby ten zart polegac? Naprawde nie widzisz zartu? Ukryli 1300 osob na polu ? Wypuscili?
A moze zdarzylo sie tak, ze nie dostali az tylu jencow do konwojowania? I jak sie ten sierzant wpytal uznali, ze mozna zrobic mu kawal. O zabiciu 1300 niemieckich jencow byloby baardzo glosno. Przeciez tych 200 trabiloby o tym na caly swiat. A tak znajduje sie to jedynie w pamietniku sierzanta, ktoremu zrobiono kawal. Moim zdaniem zartem to na pewno nie jest - "pieklo - czyt. Normandia 1944" to
nieodpowiednie miejsce na zarty a i konsekwencje mozna poniesc nie wspoinajac o wprowadzaniu dezinformacji niewinie nazwanej "zartem", ktora mogla kosztowac zycie sojusznikow. A czy to kiedykowliek przeszkadzalo mlodym zartownisiom? :) Marcin B. |
| uata[ek]
|
Posted: 6 Mar 2000 11:37:52 A to powyzsze tyczylo sie juz walk podczas niemieckiej ofensywy XII 1945.
Literowka -- uata(ek) |
| Pietr
|
Posted: 6 Mar 2000 13:03:41 Dodam jeszcze ( ksiazka sklada sie glownie z wypowiedzi zolnierzy roznych
stopni - od Eisenhowera, MOntyego, Pattona do szeregowcow) co zolnierze amerykanscy
uwazali za zart.
W leju po bombie, badz w malym parowie, - jednym slowem w zaglebieniu w ziemi siedzialo kilkudziesieciu do stu stloczonych zolnierzy niemieckich.
Amerykjanie otoczyli ich, zolnierze niemieccy wyrzucili bron na zewnatrz krzyczac "Nich schissen!" i powiewajac biala flaga.
Po czym Amerykanie..... spokojnie otworzyli do nich ogien, zabijajac wiekszosc. Reszte dobili z bliska kolbami karabinow lub zastrzelili.
Potem spokojnie odeszli. Podobnie jak kolega Piotr K. przytocze fakt z szeregowca Ryana ..... podobno ten film wojenny ( a w zasadzie anty-wojenny ) byl w miare dobrze zrealizowany . Wiec powiem jedno : Wojna to nie tylko strzalki na mapie ... czy ktos z was zastanawial sie patrząc na mapę pokazującą ruchy wojsk , ataki itp . Ile ludzi musiało zginąć , ile wnętrzności musiało zostać rozprutych ??? Jakie piekło przeżywali ci żołnierze ... by zdobyć Caen , oswobodzić Stalingrad , przebić się do Starego Miasta z Mokotowa , Zdobyć Berlin ??? Ten film wspaniale pokazuje dramat wojny od strony normalnych zolnierzy i tak : Podczas lądowania amerykańscy żołnierze widzieli jak ich towarzysze są rozrywani , ranni dobijani , spaleni . Wiec mysle ze to naturalny odruch , spowodowany odwetem za te czyny , sprawiał iż w okopach dobijali Niemców , czy w tym leju .... . Poprostu wojna jest okropna , niszczy ludzką psychikę , tak więc ci żołnierze co strzelali do Niemców z rękami do góry sądze że nie robili tego bez przyczyny , to był odwet za śmierć ich przyjaciół , braci .... |
| uata[ek]
|
Posted: 7 Mar 2000 07:13:31 "20 sierpnia w Chambois doszlo do spotkania oddzialow amerykanskich i polskich. Kap. Laughlin Waters byl pierwszym, ktory uscisnal reke majora Zagorzelskiego z 10 plk. Strzelcow Konnych.(...) Niewmcy wwlczyli badz wycofywali sie(..)inni probowali sie poddac.Ani Polacy, ani Amerykanie nie mieli warunkow, zeby ich gdzies umiescic.Waters urzadzil oboz dla jencow w Chambois, ale byl on przepelniony.Pewnego dnia pewien polski kapitan przyprowadzil jeszcze jakichs dwustu jencow chcac przekazac ich Amerykanom. -To sa wasi jency - powiedzial -Nie chce ich- odparl Waters -Ale ja ich musze zostawic, mam takie rozkazy -Mimo to nie zgadzam sie(..). ( Waters otrzymal rozkaz , zeby przyjac tych jencow ale powiedziano mu , ze ma byc grupa 1500 , tych bylo zaledwie kilkuset) -Mimo to musze ich panu zostawic -No dobrze, ale mial pan przyprowadzic 1500, gdzie oni sa? -Nie zyja.Zastrzelilismy ich. -A dlaczego nie zastrzliliscie takze tych - po chwili poprawil sie - Nie mozecie tego zrobic. -Owszem mozemy.Oni strzelali do moich rodakow.- Wzial Watersa pod ramie i odprowadzil na bok.- Kapitanie nie mozemy ich zastrzelic.Zabraklo nam amunicji." S Ambrose "Obywatele w mundurach 1944 -1945" Takze Colby "War from the Ground Up" s 241. Zwracam uwage, ze i jeden i drugi mieli rozkazy (!!) o 1500 jencach eskortowanych, Waters i jego relacja mowi o ok. 200 doeskortowanych. Moze zachowaly sie te rozkazy? Moze jakies inne wspomnienia? "Pewnego dnia, pewien polskikapt." - ciezko to uznac za konkret, ale slowo "polski" okresla jednoznacznie przynaleznosc narodowa. Czy to wyglada na zart? I po co? Byloby to bardzo nie na miejscu poniewaz mogloby baaaardzo zaszkodzic polskiej reputacji.W rzeczywistoci byloby to ze strony polskiej wielkim glupstwem, jezeli nie szalenstwem "zartowac" w taki sposob.Swiadczylo by o niedojrzalosci polskiej kadry oficerskiej, wrecz ich imbecylstwie zeby zaslugiwac na potepienie za cos ,czego sie nie zrobilo (na wojnie niemozliwoscia jest "odwolac" plotki i odkrecic cala sytuacje) -- uata(ek) |
| ostry
|
Posted: 7 Mar 2000 07:44:29 Z tak wogóle w kwestii frontu zachodniego - lądowanie i Ardeny - to mam informacje z drugiej ręki - od dziadka mojego kolegi - ikt się tam nie partolił - praktycznie żadko brano jeńców - no chyba, że były to tak duże grupy - innych - po dwóch, trzech od razu rozstrzeliwali --I-Z-B-A--L-O-R-D-O-W--P-S-S-- STAŻYSTA-OS3 - 28752610 pocieszyciel strapionych, trapiciel ucieszonych Member of Spammers Club ---------------------------------------------- |
| Robert Gosik
|
Posted: 7 Mar 2000 09:38:01 Zwracam uwage, ze i jeden i drugi mieli rozkazy (!!) o 1500 jencach
eskortowanych, Waters i jego relacja mowi o ok. 200 doeskortowanych. Moze zachowaly sie te rozkazy? Moze jakies inne wspomnienia? "Pewnego dnia, pewien polskikapt." - ciezko to uznac za konkret, ale slowo "polski" okresla jednoznacznie przynaleznosc narodowa. Czy to wyglada na zart? I po co? Byloby to bardzo nie na miejscu poniewaz mogloby baaaardzo zaszkodzic polskiej reputacji.W rzeczywistoci byloby to ze strony polskiej wielkim glupstwem, jezeli nie szalenstwem "zartowac" w
taki sposob.Swiadczylo by o niedojrzalosci polskiej kadry oficerskiej, wrecz
ich imbecylstwie zeby zaslugiwac na potepienie za cos ,czego sie nie zrobilo
(na wojnie niemozliwoscia jest "odwolac" plotki i odkrecic cala sytuacje)
A nie sadzisz ze cala sytuacja mogla byc przekrecona przez opisujacego. Wyobraz sobie Polakow walczacych z przebijajacymi sie oddzialami Niemieckimi. Walcza, gina. Ostatkiem sil (amunicji) udaje wziasc sie im np. 200 jencow. Eskortuja jencow do obozu a tam jakis baran pyta sie dlaczego nie ma ich 1500 .... nie wyczuwasz ironii w odpowiedzi... Kilk lat temu rozmawialem z jednym z czolgistow Maczka. Opowiadal ze pod Falais byl totalny "burdel" (przepraszam za cytat). Nie wiadomo bylo kto kogo okrazyl. Grupki jencow gromadzone w roznych miejscach pozostawaly baez zadnej strazy i tylko od samych jencow zalezalo czy pozostali w niewoli czy poprostu sobie uciekli. Robert |
| ostry
|
Posted: 7 Mar 2000 11:24:53 W kwestii dobrego imienia itp. to przepraszam ale wojna to nie Wersal - Polacy rozwalali niemców bez pardonu - a jedyne co to mogło tylko pomóc Aliantom - wzbudzało strach tak samo jak w aliantach że na przeciw stoją dywizje Waffen SS ( zresztą przecież z tego powodu Kanadyjczycy czy Asutaliczycy ( albo New Zeland ) nie domknęli okrążenia pod Maczugą - tylko Maczek doszedł do swoich pozycji, i nie dość, że go Alianci zbombardowali to jeszcze Wittman ich przetrzebił z 501 SSsPzAbt IL PSS - OS3 - 28752610 "Widziałem kapitana i Czarnego Psa....., więc zdawało mi się, że wiem, jak powinien wyglądać pirat. Według mego zdania, korsarz musiał być istotą zupełnie odmienną od tego schludnego i dobrodusznego oberżysty" |
| . 1 . 2 . 3 . 4 . >> |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.394 miniBB.net © 2001-2009 uzależnienia yumpi matematyka e-kronika |