| ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Samochody dostawcze i użytkowe - salon mercedesa w Poznaniu. |}| giełda samochodowa |}| numizmatyka |}| części |}| |
| Kumy / husaria |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Józef Pryzma
|
Posted: 25 Cze 2001 13:31:47 Nie wiem na pewno ale wynikalo to z kilku czynnikow:
- w owym czasie bron palna byla bardzo niecelna i powolna Powolna - tak. Co do celnosci to nie ma wiekszego znaczenia, bo jak sie strzela w tlum, to niewazne, czy trafimy tego, w ktorego celujemy dokladnie w czolo, czy piatego za nim w ramie. Tutaj najwazniejszym czynnikiem byla skutecznosc broni - zarowno zaplon (a zamki skalkowe byly czasem zawodne), a poza tym zasieg tej broni. Husaria mimo wszystko miala pancerz, a kula, lecac, tracila energie i powyzej pewnej odleglosci byla nieskuteczna. Nie wiem, jak to bylo w XVII w., ale w trakcie wojen napoleonskich skuteczny ostrzal karabinowy byl na 80-100 m. Taka odleglosc galopujaca husaria pokonuje dosyc szybko. - husaria w poczatkowej fazie szarzy stosowala raczej luzny szereg, ktory
zwierala dopiera na ok. 30 metrow przed przeciwnikiem - husarze mieli do dypozycji dluzsze kopie niz piechota piki A do tego jeszcze - mimo wszystko efekt psychologiczny. Oprocz ciosu kopia czy bronia sieczna piechurom szwedzkim grozilo tez stratowanie, co nie jest smiercia przyjemna. Jozef |
| Józef Pryzma
|
Posted: 25 Cze 2001 13:32:55 Problem jest taki:
Dlaczego szarżująca na strzelajacą i najeżoną pikami kolumne piechoty husaria potrafiła wygrać takie starcia. Co więcej często pomimo kilkukrotnej
przewagi przeciwnika. Jak to sie działo że np. pod Kircholmem zginęło niewiele
ponad 100 Polaków, a armia szwedzka przestała istnieć.
To jeszcze pikus. W trakcie bitwy pod Kiesia (1604?) 3000 Szwedow atakowalo polskich spieszonych umocnionych dragonow w liczbie 200. Straty szwedzkie - 2000. Polskie - 0. To bylo cos... Jozef |
|
|
Posted: 25 Cze 2001 13:36:19 Nie wiem na pewno ale wynikalo to z kilku czynnikow:
- w owym czasie bron palna byla bardzo niecelna i powolna To prawda. Wynalezienie bardziej szybkostrzelnej broni, z wieksza predkoscia wykotowa pocisku przewazylo wreszcie szle na kozysc "ludu ognistego". Odsiecz wiedenska to chyba ostatni sukces ciezkiej jazdy. - husaria w poczatkowej fazie szarzy stosowala raczej luzny szereg, ktory
zwierala dopiera na ok. 30 metrow przed przeciwnikiem A czy nacierano ławą, czy raczej stosowano formacje klinowa? Moim zdaniem klin bylby bardziej odpowiedni, ale kim byl ten ktory szarzowal jako pierwszy? - husarze mieli do dypozycji dluzsze kopie niz piechota piki
Co i tak nie zmienia faktu, że na chlopski rozum, powinni sie ponadziewac, sklebic, złamac szyk i ... przegrac. Pozdrawiam Grzegorz |
| kanguro
|
Posted: 25 Cze 2001 13:50:58 Nie wiem na pewno ale wynikalo to z kilku czynnikow:
- w owym czasie bron palna byla bardzo niecelna i powolna kiedys pamietamjakis program w tv, ale to lata temu z ktorego mi utkiwlo w pamieci, ze bron palna z tego okresu nie byla w stanie przebic pancerzy hu sarii oprocz jakiegos specyficznego jej typu ale nie pamietam jakiego:( do watku dorzuce jeszcze kilka pytan.. kim byli husarze?? jaki byl sposob ich rekrutacji czy byli jednakowo uzbrojeni? czy husaria jaka znamy to byl jedynie polski pomysl? kto byl pomyslodawca takiego wizerunku polskiej husarii? popzdrawiam kangur |
| Marek Aszyk
|
Posted: 25 Cze 2001 14:10:23 Problem jest taki:
Dlaczego szarżująca na strzelajacą i najeżoną pikami kolumne piechoty husaria potrafiła wygrać takie starcia. Co więcej często pomimo kilkukrotnej
przewagi przeciwnika. Jak to sie działo że np. pod Kircholmem zginęło niewiele
ponad 100 Polaków, a armia szwedzka przestała istnieć.
Czy był to tylko efekt świetnego wyszkolenia ludzi, koni, opancerzenia, dowodzenia itp. A może w grę wchodziła równiaż psychologia. O ile sie nie mylę, w owym czasie nikt w Europie nie stosował ciężkiej panernej jazdy uzbrojojej w kopie, uważając ten typ jednostki za przeżytek.
Tak więc skąd te sukcesy? Grzegorz powinienes zaczac od poszukania w sieci - ja kiedys znalazlwm cos takiego: http://www.husaria.jest.pl/ chlopaki sie postarali i dosc sensownie opisali jak przebiegal atak i dlaczego husaria byla tak skuteczna. marek |
| W.Biernacki
|
Posted: 25 Cze 2001 14:44:30 l... Problem jest taki:
Dlaczego szarżująca na strzelajacą i najeżoną pikami kolumne piechoty husaria potrafiła wygrać takie starcia. Co więcej często pomimo kilkukrotnej przewagi przeciwnika. Jak to sie działo że np. pod Kircholmem zginęło niewiele ponad 100 Polaków, a armia szwedzka przestała istnieć. To jeszcze pikus. W trakcie bitwy pod Kiesia (1604?) 3000 Szwedow atakowalo polskich spieszonych umocnionych dragonow w liczbie 200. Straty
szwedzkie - 2000. Polskie - 0. To bylo cos...
Jozef Powyższe to niestety nieporozumienie (z Kiesią włącznie - radze zajrzeć do kilku opracowań), nie wiem czy warto od nowa "wałkować" ten temat czy odesłać do literatury. Ręce opadają. Z drugiej strony sporo nowych twarzy - niech więc decyduje "rada starszych" Pozdrowienia Witold Biernacki |
| Józef Pryzma
|
Posted: 25 Cze 2001 16:13:07 l... Problem jest taki: Dlaczego szarżująca na strzelajacą i najeżoną pikami kolumne piechoty husaria potrafiła wygrać takie starcia. Co więcej często pomimo kilkukrotnej przewagi przeciwnika. Jak to sie działo że np. pod Kircholmem zginęło niewiele ponad 100 Polaków, a armia szwedzka przestała istnieć. To jeszcze pikus. W trakcie bitwy pod Kiesia (1604?) 3000 Szwedow atakowalo polskich spieszonych umocnionych dragonow w liczbie 200. Straty szwedzkie - 2000. Polskie - 0. To bylo cos... Jozef Powyższe to niestety nieporozumienie (z Kiesią włącznie - radze zajrzeć do kilku opracowań), nie wiem czy warto od nowa "wałkować" ten temat czy odesłać do literatury. O Kiesi czytalem w ksiazce z serii Historycznych Bitew pt.: "Kircholm 1605". Jak na razie jeszcze mnie ta seria jie zawiodla chociaz - przyznaje szczerze - mozliwosc porzadnej weryfikacji mialem tylko przy Gettysburgu. Pozdrowienia Jozef |
| Marek Aszyk
|
Posted: 25 Cze 2001 17:33:07 O Kiesi czytalem w ksiazce z serii Historycznych Bitew pt.: "Kircholm
1605". Jak na razie jeszcze mnie ta seria jie zawiodla chociaz - przyznaje
szczerze - mozliwosc porzadnej weryfikacji mialem tylko przy Gettysburgu. a tak z ciekawosci - jaki byl wynik weryfikacji? (tj. Historycznych Bitew, Gettysburgu) Pozdrowienia
Jozef marek |
| W.Biernacki
|
Posted: 25 Cze 2001 17:45:33 [CIACH] O Kiesi czytalem w ksiazce z serii Historycznych Bitew pt.: "Kircholm
1605". Jak na razie jeszcze mnie ta seria jie zawiodla chociaz - przyznaje
szczerze - mozliwosc porzadnej weryfikacji mialem tylko przy Gettysburgu. Pozdrowienia Jozef Więc po kolei: Bitwa pod Kiesią miała miejsce 7 stycznia 1601 roku. O zwycięstwie zadecydowała szarża jazdy polskiej na lewe skrzydło szwedzkie. Porazki dopelniło zalamanie sie lodu na rzece pod uciekajacymi. Straty Szwedów - rzekomo 2000 ludzi (ale nalezy podkkreslić - rzekomo, ostatnio jest tendencja do "cięcia" po liczbach). Wzięto nieco jenców. Straty zwycięzców 28 rannych i zabitych towarzyszy z chorągwi litewskich, 36 pachołków i blisko 96 staconych koni. Nie wiadomo jakie były ogólne straty, gdyz nie zachowały sie pelne dane po polskiej stronie. I to jest innymi w cytowanym Kircholmie, ale przede wszystkim w fundamentalnym dziele St. Herbsta "Wojna Inflancka 1600-1602", nietety mimo zapowiedzi nie wznowionej po wojnie. Szkoda. W roku 1604 miala miejsce bitwa pod Białym Kamieniem: opis w artykule Stanisława Herbsta "Wojna Inflancka 1602-1604": Straty Szwedów - 3000 ludzi, 6 dział i tabor. Straty polsko-litewskie - 81 zabitych i około 100 rannych. Duży ubytek w koniach. O husarii - było chyba rok temu. Ogolnie w polu Gustawa Adolfa Szwedzi radzili sobie z nia w polu bez wiekszego problemu, tzn. od Walmojzy, poprzez Gniew, Tczew, Górzno itd. |
| Marek Pawelec
|
Posted: 25 Cze 2001 18:28:17 Powolna - tak. Co do celnosci to nie ma wiekszego znaczenia, bo jak sie
strzela w tlum, to niewazne, czy trafimy tego, w ktorego celujemy dokladnie w czolo, czy piatego za nim w ramie. Tutaj najwazniejszym czynnikiem byla skutecznosc broni - zarowno zaplon (a zamki skalkowe byly czasem zawodne), a Chciałbym zauważyć, że na szerszą skalę zamki skałkowe pojawiają się dopiero pod koniec XVII wieku. poza tym zasieg tej broni. Husaria mimo wszystko miala pancerz, a kula,
lecac, tracila energie i powyzej pewnej odleglosci byla nieskuteczna. Nie Husarskie napierśniki byłu bardzo grube, nawet do 9 mm, przez co faktycznie mogły dawać niezłą ochronę przeciwko kuli. wiem, jak to bylo w XVII w., ale w trakcie wojen napoleonskich skuteczny
ostrzal karabinowy byl na 80-100 m. Taka odleglosc galopujaca husaria pokonuje dosyc szybko. Zwłaszcza jak już się rozpędzi. :-) Pozdrawiam, Wąsaty PS. Do Grzegorza: słyszałeś o memach? ;- |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . >> |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.431 miniBB.net © 2001-2009 uzależnienia yumpi matematyka e-kronika |