historia
 ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj °
Samochody dostawcze i użytkowe - salon mercedesa w Poznaniu.
|}| giełda samochodowa |}| numizmatyka |}| części |}|

husaria

Kumy / husaria
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . >>
Autor Wiadomość
pkmb

Posted: 25 Cze 2001 19:27:53




Tak więc skąd te sukcesy?

Poczytaj:
http://www.husaria.jest.pl/
Marcin B.



Hubi

Posted: 25 Cze 2001 20:18:39




Problem jest taki:
Dlaczego szarżująca na strzelajacą i najeżoną pikami kolumne piechoty
husaria

potrafiła wygrać takie starcia. Co więcej często pomimo kilkukrotnej
przewagi

przeciwnika. Jak to sie działo że np. pod Kircholmem zginęło niewiele
ponad 100

Polaków, a armia szwedzka przestała istnieć.
Czy był to tylko efekt świetnego wyszkolenia ludzi, koni, opancerzenia,
dowodzenia itp. A może w grę wchodziła równiaż psychologia.
O ile sie nie mylę, w owym czasie nikt w Europie nie stosował ciężkiej
panernej

jazdy uzbrojojej w kopie, uważając ten typ jednostki za przeżytek.
Tak więc skąd te sukcesy?

Grzegorz


--

Po pierwsze - husaria to nie była żadna ciężka pancerna jazda !!!! Ciężką
jazdą była rajtaria , początkowo husaria nie była wogóle opancerzona , a w
okresie największego rozkwitu pancerz ważył ok 7-8 kg, podczas gdy np
średniowieczny pancerz to 25-60 kg . Bierze się to stąd , że pancerz miał
grubość 8-9 mm , ale jedynie w najbardziej newralgicznych punktach. (coś jak
opancerzenie czołgu) .
Co do spotkań z piechotą najważniejszym czynnikiem przeważającym szalę na
rzecz husarii było to , że piechota mogła oddać tylko jedną salwę zanim
wojska się spotkały . Próba wykonania kontramarszu i oddania drugiej salwy w
większości przypadków by się nie powiodła ze względu na zbyt mało czasu.
A tak wogóle to odsyłam wszystkich zainteresowanych np do ksiązki J.
Cichowskiego i A. Szulczyńskiego "Husaria" - powinna ona rozwiać wszelkie
wątpliwości.







Zbyszek

Posted: 25 Cze 2001 17:55:07





To jeszcze pikus. W trakcie bitwy pod Kiesia (1604?) 3000 Szwedow
atakowalo

polskich spieszonych umocnionych dragonow w liczbie 200. Straty
szwedzkie -

2000. Polskie - 0. To bylo cos...

Jozef


Kieś, 7 stycznia 1601 roku. Oddział polskiej jazdy liczący 700 ludzi

zepchnął Szwedów na zamarznięte jezioro (jednym atakiem). Pod ciężarem lód
się załamał. Straty: 70 zabitych i rannych Polaków i 2-3 tys. Szwedów
(których było ok.
4000). Informacje z leksykonu Bitwy Polskie wyd. Znak. W innych książkach
nie znalazłem szerszych informacji.

Pozdrawiam

Zbyszek








Zbyszek

Posted: 25 Cze 2001 18:11:36




Problem jest taki:
Dlaczego szarżująca na strzelajacą i najeżoną pikami kolumne piechoty
husaria

potrafiła wygrać takie starcia. Co więcej często pomimo kilkukrotnej
przewagi

przeciwnika. Jak to sie działo że np. pod Kircholmem zginęło niewiele
ponad 100

Polaków, a armia szwedzka przestała istnieć.
Impet natarcia. Pierwsze szeregi piechoty były kłute i tratowane, następne

tratowane przez husarzy i niedobitki z pierwszego szeregu (rajtaria drugiej
linii pod Kircholmem stratowała w panice piechotę, co pomogło husarzom).
Zwykle pierwsze szeregi stanowili pikinierzy. Jeśli ich szyk się załamał, to
pojedyńczy pikinierzy nie mieli szans obrony. Następne szeregi to
muszkieterzy. Oni nie mogli strzelać ponad głowami pikinierów ani tym
bardziej w ich plecy:)) Atak był błyskawiczny i nie mieli szans strzelić do
husarii która stratowała pikinierów i zabrała się do nich, wycinała szablami
i kłuła koncerzami.

Czy był to tylko efekt świetnego wyszkolenia ludzi, koni, opancerzenia,
dowodzenia itp.
Przede wszystkim dowodzenia. Zamoyski powiedział kiedyś: "lepszy hetman lew

i wojsko jelenie niż jeleń hetman a wojsko lwy". A wyszkolenie swoją drogą.

A może w grę wchodziła równiaż psychologia.
Też. Co ty byś zrobił gdybyś był w pierwszym szeregu piechoty atakowanej

przez husarię:))

O ile sie nie mylę, w owym czasie nikt w Europie nie stosował ciężkiej
panernej

jazdy uzbrojojej w kopie, uważając ten typ jednostki za przeżytek.
Jeszcze w czasie wojny o niepodległość Holandii na przełomie XVI i XVII

wieku Hiszpanie stosowali z powodzeniem kopijników przeciw piechocie
niderlandzkiej uzbrojonej przecież w muszkiety.

Tak więc skąd te sukcesy?
Połączenie doskonałego dowodzenia, wyszkolenia, impetu uderzenia,

wszechstronności (husaria mogła walczyć jako jazda kopijnicza, arkebuzeria,
piechota do obrony taboru [często stosowane w czasie walk z Tatarami]).


Grzegorz

Pozdrawiam


Zbyszek





Zbyszek

Posted: 25 Cze 2001 19:22:54




kiedys pamietamjakis program w tv, ale to lata temu z ktorego mi utkiwlo
w pamieci, ze bron palna z tego okresu nie byla w stanie przebic pancerzy
hu

sarii
oprocz jakiegos specyficznego jej typu ale nie pamietam jakiego:(

Muszkiety szwedzkie spod Kircholmu przebijały każdą stosowaną zbroję jazdy
na odległość 114 metrów (lule żelazne). Każda chyba ręczna broń palna
używana wtedy używała kul ołowianych, miękkich, które tylko wybijały "guzy"
w zbroi nawet z bliskiej odległości.

do watku dorzuce jeszcze kilka pytan..

kim byli husarze??

Ciężka jazda uzbrojona w kopie, pistolety, szable, koncerze. Z pancerzy
zbroja kirysowa lub karacenowa, szyszak, naramienniki, karwasze.

jaki byl sposob ich rekrutacji

Jak każdej jazdy polskiej. Król wybłagawszy od sejmu podatki wysyłał do
szlachcica list przypowiedni. Szlachcic (jako rotmistrz) spośród np.
znajomych rekrutował oddział, żołnierze stawiali się z pocztem liczącym
dwóch - trzech pachołków, uzbrojeniem, wozem, końmi itp.

czy byli jednakowo uzbrojeni?

Nie zawsze. Zdarzały się wyjątki, szczgulnie w pierwszych chorągwiach,
Batory dopiero wprowadził w nich porządek. Wcześniej husarze mieszani byli z
ciężkozbrojnymi kopijnikami, lekką jazdą strzelczą itp. Niby chorągiew
husarska, a połowa to strzelcy.

czy husaria jaka znamy to byl jedynie polski pomysl?

Jako ciężką jazdę tak.
Jako lekka jazda uzbrojona w kopię i tarczę pochodziła z Węgier i Serbii,
słynęła z napadów na pogranicze tureckie. Sporo oddziałów (jeszcze jako
lekka jazda) walczyło pod Obretynem i wcześniej pod Orszą. Poźniej dodano im
zbroje i zrobiono ciężką jazdę.

kto byl pomyslodawca takiego wizerunku polskiej husarii?

Chyba za Batorego miała miejsce przemiana na jazdę ciężką, ale nie jestem
pewny.

popzdrawiam
kangur

Pozdrawiam


Zbyszek







Józef Pryzma

Posted: 26 Cze 2001 06:24:20




Chciałbym zauważyć, że na szerszą skalę zamki skałkowe pojawiają się
dopiero pod koniec XVII wieku.

Tym lepiej dla husarii a tym gorzej dla mnie ;-)

Jozef






Józef Pryzma

Posted: 26 Cze 2001 06:31:31




[CIACH]
O Kiesi czytalem w ksiazce z serii Historycznych Bitew pt.: "Kircholm
1605".
Jak na razie jeszcze mnie ta seria jie zawiodla chociaz - przyznaje
szczerze - mozliwosc porzadnej weryfikacji mialem tylko przy
Gettysburgu.

Pozdrowienia
Jozef
Więc po kolei:

Bitwa pod Kiesią miała miejsce 7 stycznia 1601 roku.
O zwycięstwie zadecydowała szarża jazdy polskiej na lewe skrzydło
szwedzkie.

Porazki dopelniło zalamanie sie lodu na rzece pod uciekajacymi.

Wiedzialem, ze Napoleon pod Austerlitz nas nasladowal ;-)

Jesli znajde gdzies Kircholm 1605, to przytocze ten fragment.

Jozef






Marek Pawelec

Posted: 26 Cze 2001 07:29:04




Po pierwsze - husaria to nie była żadna ciężka pancerna jazda !!!!

Sorry, ale jak gołąb w parapet. _Na początku_, w XVI wieku rzeczywiście.
Do momentu reformy, kiedy wyposarzono ich w kirysy i resztę uzbrojenia.
Na warunki XVII wieku to była ciężka jazda, żadna inna w tym czasie nie
dorównywała im ani uzbrojeniem, ani taktyką - szarża jako podstawa.

Ciężką jazdą była rajtaria

To była ciężka jazda wg. ówczesnych standardów zachodnich. Porównaj
sobie ich uzbrojenie, a przede wszyskim taktykę walki z husarią. Śmiech
pusty ogarnia.

okresie największego rozkwitu pancerz ważył ok 7-8 kg, podczas gdy np

Skąd te dane? Mam katalogi z kilku muzeów z opisami kirysów husarskich.
Grubość blachy 6-9 mm, masa 12-20 kg. Karacenowe jeszcze cięższe.

średniowieczny pancerz to 25-60 kg . Bierze się to stąd , że pancerz miał

Całkowita masa średniowiecznej zbroi to 25-30 kg. 60 to _wyłącznie_
turniejówka do kopii, z hełmem przykręcanym na sztywno do reszty.

grubość 8-9 mm , ale jedynie w najbardziej newralgicznych punktach. (coś jak
opancerzenie czołgu) .

Rzecz w tym, że cały napierśnik był tym "newralgicznym punktem", miał
ochronić przed strzałami, i w miarę możliwości, kulami.


Wąsaty

PS. gęstość stali to ok. 7.8 g/cm3, typowe wymiary kirysu ~40x~60cm.
Uwzględnić wypukłość.



Maciek Antecki

Posted: 26 Cze 2001 17:53:44




Problem jest taki:
Dlaczego szarżująca na strzelajacą i najeżoną pikami kolumne piechoty husaria
potrafiła wygrać takie starcia. Co więcej często pomimo kilkukrotnej przewagi

Potrafiła, ale bardzo rzadko. Najczęsciej szarża łamała się po salwie
piechoty. Straty w ludziach, owszem, niewielkie. Za to w koniach - duże.
A co warty husarz bez konia? Ułożony do bitwy koń kosztował fortunę...

przeciwnika. Jak to sie działo że np. pod Kircholmem zginęło niewiele ponad 100
Polaków, a armia szwedzka przestała istnieć.

Ano, bo Szwedów (NB. ichniejsze pospolite ruszenie) udało się obejść ze
skrzydeł. Front nie został przełamany, nikt nawet tego nie próbował.


Czy był to tylko efekt świetnego wyszkolenia ludzi, koni, opancerzenia,
dowodzenia itp. A może w grę wchodziła równiaż psychologia.

Husaria była optymalizowana (mówiąc dzisiejszym językiem) do walki z
Tatarami i Moskwą. Wyszkolona była bardzo dobrze - przynajmniej do
Batohu. Ale przełamanie frontu piechoty typu zachodniego (w naszych
warunkach - wyłącznie szwedzkiej) - to wyjątek, nie reguła.

O ile sie nie mylę, w owym czasie nikt w Europie nie stosował ciężkiej panernej
jazdy uzbrojojej w kopie, uważając ten typ jednostki za przeżytek.

"Ten czas" - to który? Kircholm czy Kliszów?

Tak więc skąd te sukcesy?

Grzegorz

--

--
Maciek Antecki
http://macieknt.republika.pl/




Hubi

Posted: 26 Cze 2001 08:50:46





Na warunki XVII wieku to była ciężka jazda, żadna inna w tym czasie nie
dorównywała im ani uzbrojeniem, ani taktyką - szarża jako podstawa.

To że w XVII wieku nie było cięzej uzbrojonej jazdy nie jest powodem żeby
twierdzić ,że to była ciężka pancerna jazda. To że nie ma cięzkiej jazdy nie
jest powodem , żeby komuś na siłe wciskać to miano.

Ciężką jazdą była rajtaria

To była ciężka jazda wg. ówczesnych standardów zachodnich. Porównaj
sobie ich uzbrojenie, a przede wszyskim taktykę walki z husarią. Śmiech
pusty ogarnia.

Wcale nie twierdzę , że rajtaria to dobra jazda. To już nie moja wina , że
na zachodziw wskutek zachwytu bronią palną nastąpiło zwyrodnienie taktyki
walki konnej. Podaję ich jedynie jako przykład ciężkiej jazdy.Zbroja
rajtarska była cięższa od husarskiej. Nie dysponuję dokładnymi danymi , ale
wiem jedno - była cięższa Poza tym ciągle nie uwzględniamy jednego
aspektu - na jednostkę zwaną husarz czy rajtar składały się 2 czynniki
jeździec + KOŃ . Polskie konie nie byłyby w stanie unieść ciężko
opancerzonego jeźdzca na te odległości jakie pokonywały. Ich wieloletnia
hodowla była przeznaczona do lżejszej jazdy i podejrzewam że po przesadzeniu
rajtara z fryza czy hannowera na konia polskiego skończyłoby się tym , że
straciłby na mobilności i szybkości.

okresie największego rozkwitu pancerz ważył ok 7-8 kg, podczas gdy np

Skąd te dane? Mam katalogi z kilku muzeów z opisami kirysów husarskich.
Grubość blachy 6-9 mm, masa 12-20 kg. Karacenowe jeszcze cięższe.

12-20 to pewnie z karawaszami nakolannikami , nabiodrnikami , a np. tych 2
ostatnich w XVII w już nie używano. Na temat karacenowej zbroi nie będę się
wypowiadał , bo zdaje się , że mówimy tu o okresie świetności husarii , a
nie o czasach kiedy bandzie kretynów wydawało się , że pochodzą od Sarmatów
i zbroje z końskich kopyt są najlepsze , a że szkoda było koni na pozyskanie
kopyt , to sobie zrobili zbroje ięższe i mniej wytrzymałe od kirysów na wzór
sarmackich

średniowieczny pancerz to 25-60 kg . Bierze się to stąd , że pancerz
miał


Całkowita masa średniowiecznej zbroi to 25-30 kg. 60 to _wyłącznie_
turniejówka do kopii, z hełmem przykręcanym na sztywno do reszty.

grubość 8-9 mm , ale jedynie w najbardziej newralgicznych punktach. (coś
jak

opancerzenie czołgu) .

Rzecz w tym, że cały napierśnik był tym "newralgicznym punktem", miał
ochronić przed strzałami, i w miarę możliwości, kulami.

Jednak nie cały napierśnik miał grubość 8 mm , a jedynie jego centralna
część. Na bokach i folgach grubość ta była znacznie mniejsza.


Hubi







<< . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . >>
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.395
miniBB.net © 2001-2009 uzależnienia yumpi matematyka e-kronika

  • jakie wczasy dla rodziny
  • Jestem ze Śląska No to kiepsko, ja z Poznania, więc raczej nic z tego nie wyjdzie. A niby dlaczego nie miało by wyjść? Przecież są telefony i take cuś co sie nazywa internat, internista, internet czy jakoś tak :) ...
    wiecej
  • Za malo miejsca na pelne nazwisko
  • w wizair! co zrobic w taki wypadku - pani ma podwojne nazwisko i brakuje miejsca na wpisanie 2 ostatnich liter dzieki za porady pzdrw
    wiecej
  • hotel Palm Beach - Hurgada - godne polecenia ??
  • http://www.easygo.pl/opinie/egipt/palm-beach-52.html tu masz 10 opinii
    wiecej
  • jaka wysokosc napiwku
  • Jako kobieta w ogóle nie dawaj.A Twój Pan niech da drobne, które mu przeszkadzają. Mieszkałem tam rok i żałuje każdego centa danego napiwkiu.:) Maciek www.BestSailing.eu Jakby jeszcze ktoś wiedział na co odpowiadasz.... Cytat by się przydał. ...
    wiecej
  • co taniej w Turcji: bankomat czy kantor?
  • Nawet w dużych kantorach oszukują na duże sumy. Udało mi sie udaremnić coś takiego w Bodrum. Maciek www.BestSailing.eu
    wiecej