| ° Forum ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
Samochody dostawcze i użytkowe - salon mercedesa w Poznaniu. |}| giełda samochodowa |}| numizmatyka |}| części |}| |
| Kumy / husaria |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Maciek Antecki
|
Posted: 26 Cze 2001 18:01:39 Nie wiem na pewno ale wynikalo to z kilku czynnikow: - w owym czasie bron palna byla bardzo niecelna i powolna toteż piechota oddawała tylko jedną salwę... - husaria w poczatkowej fazie szarzy stosowala raczej luzny szereg, ktory
zwierala dopiera na ok. 30 metrow przed przeciwnikiem ...z odległości takiej, żeby samym rozpędem nie pezrwały frontu... - husarze mieli do dypozycji dluzsze kopie niz piechota piki
...i jeśli było dość piechoty i wytrzymała dość długo żadne piki nie były już piechocie potrzebne. Gdzies w sieci bylo do bardzo fajnie opisane Pozdrawiam Wolfik --
|
| Marek Pawelec
|
Posted: 26 Cze 2001 09:54:45 To że w XVII wieku nie było cięzej uzbrojonej jazdy nie jest powodem żeby
twierdzić ,że to była ciężka pancerna jazda. To że nie ma cięzkiej jazdy nie jest powodem , żeby komuś na siłe wciskać to miano. Zdefiniuj ciężką jazdę. Mam wrażenie, że dla Ciebie istnieje ścisły wyznacznik w kilogramach? rajtarska była cięższa od husarskiej. Nie dysponuję dokładnymi danymi , ale
wiem jedno - była cięższa Poza tym ciągle nie uwzględniamy jednego Szczerze wątpię. I sprawdzę, ale dopiero za ok dwa tygonie :( jeździec + KOŃ . Polskie konie nie byłyby w stanie unieść ciężko
opancerzonego jeźdzca na te odległości jakie pokonywały. Ich wieloletnia A tu się nie znam :( Skąd te dane? Mam katalogi z kilku muzeów z opisami kirysów husarskich.
Grubość blachy 6-9 mm, masa 12-20 kg. Karacenowe jeszcze cięższe. 12-20 to pewnie z karawaszami nakolannikami , nabiodrnikami , a np. tych 2
Bez. Sama blacha napierśnika. Cholera, mam nawet napisane ile w najcieńszym, a ile w najgrubszym miejscu. Tyle że katalogi leżą w domu a ja jestem daleko. I zaprawdę powiadam, 12 kg to mało, większość miała w okolicy 20. Jednak nie cały napierśnik miał grubość 8 mm , a jedynie jego centralna
część. Na bokach i folgach grubość ta była znacznie mniejsza. AFAIR 4-6 mm, ale jak napisałęm wyżej, aktualnie nie mam jak sprawdzić. Wąsaty |
| Marek Aszyk
|
Posted: 26 Cze 2001 12:15:20 Potrafiła, ale bardzo rzadko. Najczęsciej szarża łamała się po salwie
piechoty. Straty w ludziach, owszem, niewielkie. Za to w koniach - duże. A co warty husarz bez konia? Ułożony do bitwy koń kosztował fortunę... tylko jakiej piechoty? tej z konca XVI czy konca XVI? to kolosalna roznica Ano, bo Szwedów (NB. ichniejsze pospolite ruszenie) udało się obejść ze
skrzydeł. Front nie został przełamany, nikt nawet tego nie próbował. front tez byl atakowany nie pamietam ktory to byl pulk ale po bitwie to byla praktycznie piechota nie kawaleria :-) pod Kircholmem to udalo sie sprowokowac szwedow do zejscia z dogodnych pozycji w doline, maszerujaca piechota rozluznila szyk, po czym nastapil polski atak, rozbicie szweckiej kawaleri na skrzydlach, a otoczono na otwartej przestrzeni piechota nie mialla juz wiekszych szans. marek |
| Maciek Antecki
|
Posted: 26 Cze 2001 21:43:53 Potrafiła, ale bardzo rzadko. Najczęsciej szarża łamała się po salwie piechoty. Straty w ludziach, owszem, niewielkie. Za to w koniach - duże. A co warty husarz bez konia? Ułożony do bitwy koń kosztował fortunę... tylko jakiej piechoty? tej z konca XVI czy konca XVI? to kolosalna roznica Rozumiem, że ta druga 16 miała być 17 ;) ? Generalnie jednak chodziło mi o piechotę szwedzką po reformach Gustawa Adolfa. Potem było już coraz gorzej. marek
-- Maciek Antecki http://macieknt.republika.pl/ |
| Leif
|
Posted: 26 Cze 2001 13:39:52 Nie wiem na pewno ale wynikalo to z kilku czynnikow:
- w owym czasie bron palna byla bardzo niecelna i powolna - husaria w poczatkowej fazie szarzy stosowala raczej luzny szereg, ktory zwierala dopiera na ok. 30 metrow przed przeciwnikiem Mam inne informacje - ludzie walczący jako husarzy szkoleni byli do tego celu od najmłodzsych lat (oczywiscie tylko szlachta), precyzja z jaką uderzali była wprost powalająca - atakując pędzili strzemię w strzemię, zwartym szykiem - dosłownie zmiatając przeciwnika. Jeśli coś po przejściu husarii przetrwało to czasem atak był ponawiany. Siła tego rodzaju formacji leżała również w znacznej mobilności, liczył się też efekt psychologiczny, widok kilkuset pędzocych jezdzcow okutych w stal i do tego halas (piora), ktory wytwarzali musial zmiekczac. Wada byla niemoznosc uzycia na gorzystym, lesistym badz podmoklym terenie - z oczywistych wzgledow. I jeszcze jedno - husarii nie uzywano (zazwyczaj) na poczatku bitwy, a dopiero po zmeczeniu piechoty przeciwnika. - husarze mieli do dypozycji dluzsze kopie niz piechota piki
Dokładnie tak - w momencie uderzenia kopia lamala sie, aby impet nie zrzucil jezdzca z konia. Gdzies w sieci bylo do bardzo fajnie opisane
Pozdrawiam Wolfik Problem jest taki:
Dlaczego szarżująca na strzelajacą i najeżoną pikami kolumne piechoty husaria potrafiła wygrać takie starcia. Co więcej często pomimo kilkukrotnej
przewagi przeciwnika. Jak to sie działo że np. pod Kircholmem zginęło niewiele
ponad 100 Polaków, a armia szwedzka przestała istnieć.
Czy był to tylko efekt świetnego wyszkolenia ludzi, koni, opancerzenia, dowodzenia itp. A może w grę wchodziła równiaż psychologia. O ile sie nie mylę, w owym czasie nikt w Europie nie stosował ciężkiej panernej jazdy uzbrojojej w kopie, uważając ten typ jednostki za przeżytek.
Mylny poglad, ktory niestety dominuje w historyce swiatowej. To ze na znaczeniu zyskala piechota (czesto strzelajaca) nie znaczy, ze malala rola jazdy. Jest to laczone z upadkiem szlachty w europie poczawszy od 15w., a zupelnie pomija sie watek militarny. Czy to , ze mamy bron atomowa oznacza, ze karabiny sa przestarzale, ze sie ich nie rozwija ? Wprost przeciwnie, i tak tez bylo z jazda. Zmieniala sie jej rola, ale nie mozna powiedziec, ze byla "przestarzala". Wystarczy tylko przypomniec konna armie Budionnego i to w XXw. (!) i co mogla zdzialac dzieki swojej manewrosci i szybkosci ataku. Tak więc skąd te sukcesy?
Tylko pozorny paradoks. Leif Grzegorz
-- |
| Marek Aszyk
|
Posted: 26 Cze 2001 15:15:28 Rozumiem, że ta druga 16 miała być 17 ;) ?
no tak pomylka w druku :-) Generalnie jednak chodziło mi o piechotę szwedzką po reformach Gustawa Adolfa. Potem było już coraz
gorzej. piechota piechata ale chyba wieksze znaczenie mial rozwoj artylerii, to zdajsie G. Adolf wprowadzil dziala batalionowe (regimentowe), a ciezsza 5 - 6 funtowka miala praktyczny zasieg 600 - 800m, czyli mozna bylo prowadzic ciagly ostrzal jednostek kawalerii, nie tylko w czasie ataku. marek Maciek Antecki
http://macieknt.republika.pl/ |
| W.Biernacki
|
Posted: 26 Cze 2001 15:52:20 [CIACH]
O Kiesi czytalem w ksiazce z serii Historycznych Bitew pt.: "Kircholm 1605". Jak na razie jeszcze mnie ta seria jie zawiodla chociaz - przyznaje szczerze - mozliwosc porzadnej weryfikacji mialem tylko przy Gettysburgu. Pozdrowienia Jozef Więc po kolei: Bitwa pod Kiesią miała miejsce 7 stycznia 1601 roku. O zwycięstwie zadecydowała szarża jazdy polskiej na lewe skrzydło szwedzkie. Porazki dopelniło zalamanie sie lodu na rzece pod uciekajacymi. Wiedzialem, ze Napoleon pod Austerlitz nas nasladowal ;-) Uwazaj zebys nie wpadl w druga opulapke. W stawach pod Austerlitz bylo wody po kolana i nikt sie nie utopil. Ksiadz proboszcz kazal spuscic z nich wode, gdyz nie chciano kupowac ryb. To tez jest w serii Historyczne Bitwy, Bellony. Jesli znajde gdzies Kircholm 1605, to przytocze ten fragment. Polecam album Zdzislawa zygulskiego jun, _Husaria polska_, sa tam sliczne malunki z obrazu przedstawiajce bitwe pod Kircholmem autorstwa Petera Snayersa, tylko uwaga wizja husarzy nieco odnbiega od malunków Kosaków, a nawet Gembarzewskiego. Moza dostac zawalu. I troche poczytac w diariuszach, np. o tym ze czesto choragie husarskie chadzaly bez "drzewek", etc. No i nie ma jak artykul Teodorczyka "Gniew..., Pierwsza porazka husarii" wielokrotnie przywolywany. Pozdrowienia Witold Biernacki |
| Mikolaj Machowski
|
Posted: 26 Cze 2001 17:27:24 Bitwa pod Kiesią miała miejsce 7 stycznia 1601 roku.
O zwycięstwie zadecydowała szarża jazdy polskiej na lewe skrzydło szwedzkie. Porazki dopelniło zalamanie sie lodu na rzece pod uciekajacymi. Wiedzialem, ze Napoleon pod Austerlitz nas nasladowal ;-) Pierwszy o ile pamietam to byl Aleksander Newski, jez. Pejpus (chyba, i roku tez niestety nie pamietam :((( m. |
| Adam Moczulski
|
Posted: 26 Cze 2001 18:57:52 Skąd te dane? Mam katalogi z kilku muzeów z opisami kirysów husarskich. Grubość blachy 6-9 mm, masa 12-20 kg. Karacenowe jeszcze cięższe. 12-20 to pewnie z karawaszami nakolannikami , nabiodrnikami , a np. tych 2 Bez. Sama blacha napierśnika. Cholera, mam nawet napisane ile w najcieńszym, a ile w najgrubszym miejscu. Tyle że katalogi leżą w domu a ja jestem daleko. I zaprawdę powiadam, 12 kg to mało, większość miała w okolicy 20. Jednak nie cały napierśnik miał grubość 8 mm , a jedynie jego centralna część. Na bokach i folgach grubość ta była znacznie mniejsza. AFAIR 4-6 mm, ale jak napisałęm wyżej, aktualnie nie mam jak sprawdzić. Ttochę to dziwne. 6mm stali nawęglanej powinno wytrzymać strzał karabinowym pociskiem ostrołukowym kal 8mm z przyłożenia. Tymczasem kule muszkietowe potrafiły podobno spenetrować napierśnik husarski z co najmniej 50m. Jak to możliwe skoro miał on 6-9mm ? Nawet uwzględniając fakt iż muszkiet potrafił złamać obojczyk strzelającemu. Pozdrawiam Adam |
| Józef Pryzma
|
Posted: 27 Cze 2001 05:57:34 [CIACH] O Kiesi czytalem w ksiazce z serii Historycznych Bitew pt.: "Kircholm 1605".
Jak na razie jeszcze mnie ta seria jie zawiodla chociaz - przyznaje szczerze - mozliwosc porzadnej weryfikacji mialem tylko przy Gettysburgu. Pozdrowienia Jozef Więc po kolei: Bitwa pod Kiesią miała miejsce 7 stycznia 1601 roku. O zwycięstwie zadecydowała szarża jazdy polskiej na lewe skrzydło szwedzkie. Porazki dopelniło zalamanie sie lodu na rzece pod uciekajacymi. Wiedzialem, ze Napoleon pod Austerlitz nas nasladowal ;-) Uwazaj zebys nie wpadl w druga opulapke. W stawach pod Austerlitz bylo wody po kolana i nikt sie nie utopil. Ksiadz proboszcz kazal spuscic z nich wode, gdyz nie chciano kupowac ryb. To tez jest w serii Historyczne Bitwy, Bellony. Wiem, wiem. Wedlug oficjalnego rozkazu Napoleona utonelo tam 20.000 Austriakow, ale Bielecki podaje, ze jednak dwie osoby sie utopily - ranni tak ciezko, ze po prostu padli w wode i nie wstali. Tak to propaganda Cesarza zrujnowala handel rybami ze stawu Zatczanskiego w okolicach Slawkowa. Chodzilo mi o sam ostrzal zamarznietego jeziora w celu utrudnienia odwrotu. A jednak co innego isc przez lod, a co innego przez zimna wode, nawet siegajaca tylko po kolana. Jesli znajde gdzies Kircholm 1605, to przytocze ten fragment.
Polecam album Zdzislawa zygulskiego jun, _Husaria polska_, sa tam sliczne malunki z obrazu przedstawiajce bitwe pod Kircholmem autorstwa Petera Snayersa, tylko uwaga wizja husarzy nieco odnbiega od malunków Kosaków, a nawet Gembarzewskiego. Te obrazy sa w internecie na stronie o husarii (zreszta doskonala). Pozdrowienia Jozef |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . 7 . 8 . >> |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.396 miniBB.net © 2001-2009 uzależnienia yumpi matematyka e-kronika |